Kategorie
Demon's Souls

Upadek Królestwa Boletarii (Demon’s Souls)

Król Allant XII ponownie sprowadził na świat zagładę.

Gdy zagrożenie ze strony pradawnego demona zostało zażegnane, świat powoli zaczął się odradzać. Niezłomni zrobili wiele, by wesprzeć ludzkość i w jakiś sposób złączyć nowo formujące się królestwa. Podarowali im symboliczne klińce łączące ich krainy, które nie tylko były symbolem nowo zawartego przymierza, ale i wiązały ich los z pogrążonym w głębokim śnie Pradawnym. A pierwszym i zarazem jednym z najlepiej rozwijających się miejsc było Królestwo Boletarii.

Pierwszy Król Boletarii

Ojcem założycielem tego prężnie rozwijającego się kraju był Stary Król Doran. Człowiek ten w pewnym momencie swojego życia wszedł w posiadanie potężnego artefaktu zwanego Północnymi Regaliami, co zapewniło mu status półboga. Był to miecz, którego moc przewyższała każdy oręż znany człowiekowi; zdolny z łatwością uśmiercać zarówno ludzi, jak i demony. Stary Król, trzymając w rękach potężną broń i dumając nad jej pochodzeniem, doszedł do wniosku, że może być ona równie stara, co sam pradawny demon. Zadrżał na samą myśl, jak wielkie spustoszenie mogłaby nieść, gdyby dostała się w niepowołane ręce. Przedsięwziął więc odpowiednie kroki, by do tego nie dopuścić.

Północne Regalia zostały rozdzielone na dwa osobne miecze: Ostrze Demonów i Ostrze Dusz. Moc każdego z nich była odpowiednio słabsza, choć wciąż niezwykle niebezpieczna. Pierwszy z nich, jak może wskazywać nazwa, był niezwykle skuteczną bronią do walki z demonami, z kolei drugi stanowił śmiertelne zagrożenie dla ludzi, gdyż był w stanie przeciąć nie tylko ciało, ale i samą duszę. Po zabezpieczeniu artefaktu Stary Król Doran postanowił ustąpić z tronu, przekazując władzę swoim potomkom, a każdy kolejny król Boletarii dzierżył jeden z mieczy, jako insygnium władzy. Z kolei nieśmiertelny Stary Król Doran udał się na wieczną wartę do boletarskiego mauzoleum, gdzie strzegł drugiej połowy miecza.

Powrót Sztuk Dusz

Przez dwanaście kolejnych pokoleń świat zaznał pokoju, a królestwo Boletarii rozkwitało. I było tak aż do wejścia na tron Króla Allanta, który jako symbol swojej władzy wybrał Ostrze Dusz. I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie pewna plotka krążąca po królewskim dworze już od dłuższego czasu. A brzmiała ona mniej więcej tak: Ostrze Dusz staje się tym potężniejsze, im bliższa demonom jest dusza jego właściciela. Przesąd ten stał się straszliwym zwiastunem tego, co wkrótce miało czekać Królestwo Boletarii.

Król Allant XII za swojego panowania przywrócił z dawna zakazaną Sztukę Dusz, która przywiodła Pradawnego do świata ludzi. Wszyscy jednak zdawali się zapomnieć, jak wielki kataklizm stał się jego udziałem. Przywrócenie pradawnej magii miało służyć temu samemu, co przed wiekami – przynieść szczęście i dostatek wszystkim mieszkańcom królestwa. I choć sztuki dusz były wykorzystywane w szczytnych celach, los poddanych króla Allanta wciąż wydawał się być daleki od idealnego. Mijały lata, a król powoli tracił nadzieję na poprawę sytuacji. Stopniowo popadał w marazm, a wraz z nim jego dusza, która stała się podatna na podszepty złych mocy. Czy przywrócone z niebytu dawno zakazanych Sztuk Dusz mogło mieć z tym cokolwiek wspólnego? Odpowiedź brzmi: nie wiem, choć się domyślam.

Objawienie króla Allanta

Minęło wiele nocy, a król Allant wreszcie doznał mrocznego objawienia. Jedynym lekarstwem na pozbycie się wszystkich bolączek trawiących ludzkie życie jest… unicestwienie życia jako takiego. Konkluzja zaiste przewrotna i potworna – tym bardziej, że sam król był na tyle zdeterminowany, by poświęcić siebie i raz jeszcze ofiarować światu lekarstwo na wszelkie życie. Wykorzystując słabnącą moc Niezłomnych przedarł się do Nexusa, a następnie zszedł głęboko pod ziemię i wybudził Pradawnego z trwającego całe wieki letargu. Gdy król Allant stanął przed obliczem Pierwszego Demona, bez cienia wahania zaoferował mu całego siebie. Pragnął by Pradawny uczynił go przywódcą nowej armii demonów, która pochłonie cały ludzki świat. Pradawny przystał na życzenie, jednak efekt zdawał się być daleki od oczekiwań króla.

Boletarię spowiła gęsta, nieprzenikniona mgła, której ten kraj nie widział od setek lat. Królestwo bardzo szybko zaczęło pogrążać się w chaosie, a król zaszył się w stali tronowej, do której wstępu strzegła ziejąca ogniem wiwerna. W zamku nie znajdował się jednak prawdziwy król, gdyż ten przebywał wówczas głęboko pod ziemią w legowisku Pradawnego. Niemniej nowa moc Allanta pozwoliła mu obsadzić na tronie swojego sobowtóra – potężnego demona, który doglądał za niego dzieła zniszczenia. Nikt z poddanych, ani nawet najbardziej oddanych ludzi monarchy nie zorientował się, że na tronie zasiada fałszywy król.

Boletaria upada

Boletaria znalazła się na skraju upadku. Fałszywy Król Allant mianował karykaturalnych Otyłych Rządców, którzy terroryzowali jej mieszkańców, a z tych który jeszcze żyli uczynili swoich niewolników. Nie mniej straszliwy los spotkał rycerzy upadłego króla, którzy zapewne nie wiedząc, że służą fałszywemu monarsze, zostali przemienieni w potężne demony. Pierwszy z nich, imieniem Oolan, wraz z podległymi mu żołnierzami zostali przemienieni w demona Falangi. Drugi Rycerz, Alfred, stał się potężnych rozmiarów Rycerzem z Wieży. Trzeci z kolei, imieniem Metas, stał się budzącym powszechną grozę demonem znanym jako Penetrator. Jedynymi królewskimi rycerzami, którzy cudem uniknęli przemienienia w demony, były królewskie bliźniacze kły: Biorr i Vallarfax. Pierwszy z nich przy sprzyjających okolicznościach może wspomóc nas w walce z Penetratorem, z kolei drugi jako jedyny zdołał wydostać się z ogarniętej przez mgłę Boletarii i donieść światu o okropieństwach, które stały się jej udziałem.

Upadek Boletarii nie uszedł uwadze syna króla Allanta znanego szerzej jako Ostrava z Boletarii – choć jego prawdziwa godność to Ariona Allant. Młody mężczyzna prawdopodobnie od najmłodszych lat szkolony był na rycerza, dlatego też przybywa do swojego rodzinnego królestwa w pełnym rynsztunku. Pragnie udać się na audiencję do swojego ojca, by dowiedzieć się, co też stało się z ich ojczyzną. Gdy dociera do sali tronowej, szybko odkrywa, że monarcha nie przypomina już ojca, którego tak miłował. Trudno jednak stwierdzić, czy Ostrava w ogóle dostrzegł, że rozmawia z jego demonicznym sobowtórem. Rozumie jednak, że wszystko jest już stracone i nie potrafiąc znieść tej świadomości, wkrótce po opuszczeniu królewskich komnat odbiera sobie życie. Książę pozostawia po sobie klucz do boletarskiego mauzoleum, w którym cały czas znajduje się uwięziony Stary Król Doran. Jeśli któryś ze śmiałków wejdzie w posiadanie klucza, może rzucić wyzwanie pierwszemu królowi Boletarii i zyskać jedną połowę pewnego potężnego miecza, o którym wspominałem już wcześniej.

Musimy jeszcze wrócić do głównego sprawcy tej tragedii. Jak wspomniałem już wcześniej, Król Allant XII po przebudzeniu Pradawnego zwrócił się do niego z prośbą, aby ten uczynił go jego najpotężniejszym demonem. Co ciekawe, pradawny przystał na życzenie monarchy, jednak efekt był daleki od tego, czego Allant mógłby oczekiwać. Moc dusz, która spłynęła na króla okazała się dla niego zbyt wielka. Zbyt trudna, by ją pojąć, a co dopiero nad nią zapanować. To przyniosło ze sobą druzgocące skutki. Niegdyś potężny Król Allant przemienił się w żałosną bezkształtną masę, która ledwie była w stanie utrzymać swój miecz. Zaprawdę przykry był to widok. Nie czuł się jednak w żaden sposób zdradzony czy oszukany. Do samego końca wierzył, że Pradawny jest darem od samego boga, który w swojej niesłychanej dobroci zesłał nam lekarstwo na truciznę zwaną… życiem.

Wesprzyj moją twórczość na SUPPI.pl

Przeczytaj także:
Elden Ring – historia świata gry (wprowadzenie do lore)
Dark Souls – historia świata gry (wprowadzenie do lore)

Udostępnij:

Autor: Adam Szymański

Nazywam się Adam Szymański i moją pasją jest odkrywanie i opowiadanie fascynujących historii znanych z gier. Cieszę się, że mogę dzielić się tym z Wami na YouTube i Spotify, zanurzając się w bogate fabuły i niezwykłe uniwersa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *