Pierwszego dnia człowiek otrzymał duszę, a wraz z nią jasność umysłu. Boską cząstkę, która dawała każdemu świadomość, ale i służyła budowaniu wspólnoty. Pierwsi ludzie, którzy chodzili po tym świecie, stosunkowo szybko opanowali tzw. Sztukę Dusz. Nauczyli się wykorzystywać swoją życiodajną energię, co doprowadziło do narodzin magii i cudów. Ludzkość rozkwitała, dokonując rzeczy pięknych i niezwykłych zarazem. Świat był zjednoczony i w harmonijnym ładzie. Jednak manipulacja mocą skrytą w duszach sprowadziła na świat nieszczęście wykraczające poza wszelkie wyobrażenie.
Przybycie Pradawnego
Ludzkość nawiedziła istota spoza tego świata: Pradawny, zwany później pierwszym demonem. Zwabiła go moc dusz, którymi ten chętnie się pożywiał, a jego głód pozostawał nienasycony. Wkrótce potem świat spowiła gęsta mgła, a ludzkość po raz pierwszy stanęła na krawędzi zagłady. Pradawny uwolnił demony, które z jego nadania polowały na ludzi, żywiąc się ich duszami, wzmacniając nie tylko siebie, ale przede wszystkim ich władcę. Mówi się, że tymi, którzy jako pierwsi opanowali sztukę dusz, był Zakon Niezłomnych i oni też poczuwali się do odpowiedzialności, by zażegnać zagrożenie ze strony Pradawnego. Miało to jednak swoją cenę. Niezłomni zdołali uśpić potężną istotę, jednak pochłonęło to niezliczone dusze, a większość znanego ludziom świata na zawsze zniknęła we mgle.
Gdy to karkołomne zadanie zostało wykonane, a Pradawny śnił wieczny sen, Niezłomni podjęli się odbudowy strzaskanego świata. Na znak nowego przymierza stworzyli sześć cennych artefaktów zwanych klińcami, które podarowali sześciu władcom ocalałych krain. Pierwszy z klińców trafił do króla małego, lecz prężnie rozwijającego się kraju. Drugi otrzymał monarcha tych, którzy drążą podziemne tunele. Trzeci trafił do władczyni Wieży z Kości Słoniowej. Czwarty powierzony został wodzowi zagubionych i nieszczęśliwych. Piąty otrzymał szaman, przewodzący ludziom cienia. Ostatni natomiast podarowany został gigantom z Północnych Ziem. Rozbity świat na powrót został zjednoczony.
Zjednoczenie krain ludzi
Uśpiony Pradawny został uwięziony głęboko pod ziemią, a w miejscu jego spoczynku wzniesiono Spójnię – odosobnioną świątynię znaną też jako Nexus. Sztuki Dusz, które sprowadziły na świat nieszczęście, zostały zakazane. Niezłomni postanowili odpokutować za swoje winy, upewniając się, że Demon nigdy nie wybudzi się ze swego snu. Stali się na poły żyjącymi strażnikami ludzkiego świata. Poświęcili swe życie medytacji, nieustannie czuwając nad snem Pradawnego. Niestety, z czasem niemal wszyscy Niezłomni przepadli, a świat po raz kolejny znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
Od zapieczętowania Pradawnego minęły setki lat, a pamięć o tych straszliwych wydarzeniach zaczęła się zacierać. Król Allant, dwunasty władca północnego królestwa Boletarii, przywrócił z dawna zapomnianą Sztukę Dusz. Magia na powrót zagościła wśród ludzi, a ludzkie królestwo zdawało się rozkwitać. Wkrótce jednak całą Boletarię spowiła gęsta, nieprzenikniona mgła, odcinając ją od zewnętrznego świata. Każdy kto próbował przekroczyć mgłę i zbadać, co się stało, nigdy nie powrócił. Jednakże rycerz Vallarfax, jeden z Bliźniaczych Kłów Króla Allanta, przedarł się przez mgłę i doniósł światu o boletarskiej niedoli. O wszystkich straszliwych rzeczach, których był świadkiem.
Powrót demonów
Król Allant XII dopuścił się bluźnierstwa tak strasznego, że przypieczętował los nie tylko Boletarii, ale i całego świata. Wykorzystując słabnącą moc Niezłomnych przedarł się do Nexusa i wybudził Pradawnego z trwającego całe wieki letargu. Gdy pierwszy demon odzyskał świadomość, Boletaria momentalnie została skryta za gęstą mgłą. A z niej ponownie wyłoniły się demony łaknące kolejnych dusz. Wszyscy nieszczęśnicy, którzy tracili dusze, postradali również zmysły. Zmieniali się w męty – oszalałe ludzkie skorupy próbujące chorobliwie odzyskać to, co im odebrano. Boletaria pogrążyła się w chaosie.
Vallarfax, jedyny który uszedł cało spoza mgły, opowiedział jednak o jeszcze jednej, niezwykle intrygującej rzeczy. Mianowicie o wielkiej, kusicielskiej mocy demonicznych dusz. Za każdym razem gdy demon pochłonie czyjąś duszę, rośnie w siłę, a moc dojrzałego demona jest dla człowieka wręcz niewyobrażalna. Jeśli jednak człowiek zdołałby pokonać któregoś z demonów, sam zyskałby niesamowitą potęgę. Wieść ta szybko rozniosła się po wszystkich ościennych krainach. Potężni wojownicy i mędrcy, skuszeni wizją zwiększenia swojej potęgi, zdobycia nowej wiedzy, a także chcący nieść pomoc, wkrótce przekraczają granicę spowitej mgłą Boletarii. I ponownie żaden z nich nie powraca. A byli to ludzie nie mający sobie równych. Rycerz Biorr, drugi z Bliźniaczych Kłów. Yurt, milczący wódz. Święty Urbain. Scirvir Wędrowiec, mędrzec Freke, a także święta Astraea i jej rycerz Garl Vinland.
Gęsta mgła powoli zaczyna rozlewać się poza granice Boletarii, skażajac kolejne królestwa i ponownie stanowiąc zagrożenie dla ludzkości. To tylko kwestia czasu, aż w końcu pochłonie cały znany nam świat, a skrywające się w niej demony czeka niekończąca się uczta. Ale dla Boletarii i reszty świata tli się ostatnia iskierka nadziei. Bowiem jeszcze jedna, nikomu nieznana osoba, przekroczyła mgłę w sobie tylko znanym celu. Pytanie brzmi natomiast czy położy kres panowaniu demonów, czy samemu stanie się jednym z nich… Przynieś więcej dusz, zgubo demonów.
Wesprzyj moją twórczość na SUPPI.pl
Przeczytaj także:
Elden Ring – historia świata gry (wprowadzenie do lore)
Dark Souls – historia świata gry (wprowadzenie do lore)