Kategorie
Blog

Marika i Maliketh – historia Królowej i jej Cienia

Część historii świata gry Elden Ring.

Uwaga! Materiał zawiera spoilery dotyczące fabuły gry Elden Ring. Jeśli jeszcze jej nie ukończyłeś, lepiej powstrzymaj się od dalszego oglądania.

Marika i Maliketh… Podczas naszej wspólnej podróży przez fascynujący świat Elden Ring kilkukrotnie już wspominałem o Wiecznej Królowej Marice oraz jej wiernym obrońcy, Malikethcie. Jednak do tej pory stanowili oni wyłącznie dodatek przy okazji omawiania wątków innych postaci. Dlatego też gdzieś w głębi serca poczułem, że koniecznym jest poświęcić im nieco więcej czasu. A co za tym idzie: dedykować tej dwójce osobny materiał. Ja nazywam się Adam Szymański i witam Was na kanale Balmora House. Jeśli lubicie to, co robię, gorąco zachęcam Was do subskrybowania kanału, abyście nie przegapili kolejnych materiałów. I zachęcam Was tym bardziej, że zamierzam poświęcić lore Elden Ring jeszcze bardzo dużo czasu. Każda Wasza subskrypcja, komentarz czy łapka to także ogromny wyraz uznania dla mojej skromnej pracy i za każde z nich bardzo serdecznie dziękuję. A teraz przejdźmy już do materiału – przed Wami historia Królowej Mariki i jej wiernego cienia, Maliketha.

Początki Mariki

Znana nam wszystkim Wieczna Królowa Marika jest przedstawicielką rasy Numen – tajemniczych istot, rzekomo wywodzących się od podróżników z innego świata. Odznaczają się oni wyjątkową długowiecznością, jednakże ich liczebność nie należy do największych. Warto też dodać, iż nie pochodzą oni z Międzyziemia, a ich ojczysta kraina również nosi nazwę Numen. Marika posiadała jeszcze jedną, szczególną cechę – jest Empirianką. Oznacza to, że najpewniej została zrodzona z jednego boga. Ważniejszym jest jednak fakt, Empirianie mogą służyć bóstwom zewnętrznym jako ich wysłannicy. Marika, jako wspomniana już Empirianka, zostaje wybrana przez bóstwo zewnętrzne zwane Wielką Wolą. Doświadcza ona wyniesienia z ramienia bóstwa, a jej ciało staje się naczyniem dla Eldeńskiego Kręgu, stanowiącego źródło Złotego Porządku. 

Marika posiada jeszcze jedną szczególną cechę, a jej źródło po dziś dzień owiane jest tajemnicą. Mianowicie Marika posiada męskie alter-ego o imieniu Radagon. Jest on jej męskim odpowiednikiem posiadającym własną tożsamość. Marika i Radagon to jedna i ta sama osoba. Dwie równe sobie, potężne dusze dzielące jedno wspólne ciało.

Warunki wyniesienia

Gdy Marika przybywa do Międzyziemia, by stać się władczynią całej krainy z ramienia Wielkiej Woli, musi spełnić jeszcze dwa warunki: posiadać swojego cienia oraz małżonka. Cieniem, czyli obrońcą Mariki, zostaje bezgranicznie jej oddany pół-wilk Maliketh, którego ta zwała swoim przyrodnim bratem. Natomiast jej małżonkiem zostaje wielki wojownik Godfrey, który zasiadając na tronie obok Mariki staje się pierwszym Eldeńskim Władcą. Maliketh zostaje osobistym obrońcą królowej, który wkrótce będzie budził postrach w całym królestwie, natomiast Godfrey wsławi się w boju pokonując olbrzymów z północy oraz ich upadłego boga. Marika i Godfrey mieli także trójkę dzieci: Godwyna Złotego, a także naznaczone rogatą klątwą bliźnięta: Morgotta i Mogha, które ze względu na swój wygląd zostają ukryte przed światem zewnętrznym.

Złoty Porządek Mariki i ujarzmienie Śmierci

Marika będąc wysłanniczką Wielkiej Woli i zarazem naczyniem dla Eldeńskiego Kręgu, sprawowała nad nim pełną kontrolę. Przypomnijmy, że Eldeński Krąg był źródłem Złotego Porządku, czyli uniwersalnego zbioru praw rządzących całą krainą. Niedługo po tym, jak Marika zostaje Królową Międzyziemia, korzystając z danej jej władzy, wydziela runę śmierci z Eldeńskiego Kręgu. Dzięki temu ona i jej dzieci stają się nieśmiertelne, a ona sama, wymazując koncept śmierci z całego Międzyziemia, zyskuje przydomek Wiecznej Królowej. Wydzieloną Runę Śmierci powierza natomiast pod opiekę swojemu wiernemu obrońcy – Malikethowi. 

Za przywróceniem runy śmierci na jej pierwotne miejsce opowiedziała swego czasu Królowa o Zmierzchowych Oczach i jej Apostołowie Boskiej Skóry. Jednak Maliketh będąc wierny swojej królowej, bez cienia wahania eliminuje to zagrożenie. Wkrótce potem Maliketh nasyca runą śmierci swój miecz, stając się tym samym jedyną osobą w Międzyziemiu mogącą wymierzać tzw. Przeznaczoną Śmierć. Wzbudza tym samym postrach na całym kontynencie, a jako Cień królowej Mariki, dalej pozostaje jej bezwzględnie oddany.

Godfrey, pierwszy Zmatowieniec

Wkrótce po tym, gdy Godfrey, pierwszy Eldeński Władca, zdobywa dla Mariki północne Góry Olbrzymów, przestaje być dłużej użyteczny dla królowej oraz Wielkiej Woli. Zostaje wówczas pozbawiony złotej łaski i wygnany z Międzyziemia, stając się w ten sposób pierwszym Zmatowieńcem. Mniej więcej w tym samym czasie inny czempion Mariki, Radagon., wraz ze swoją Armią Złotego Porządku przypuszcza atak na prowincję Jeziornej Liurni. Na polu bitwy staje on naprzeciw Rennali, wielkiej mistrzyni Akademii Magicznej Ray Lucarii i królowej wspomnianej prowincji. Ich konflikt zostaje jednak rozwiązany pokojowo, za sprawą uczucia, które zaczyna łączyć wspomnianą dwójkę. Zostają oni kochankami, a wkrótce potem biorą ślub. Z ich związku przychodzi na świat trójka dzieci, również półbogowie znani jako: Radhan. Rykard i Ranni.

Po tym jak Godfrey, czyli pierwszy Eldeński Władca, zostaje wygnany z Międzyziemia, Radagon opuszcza Rennalę, by zasiąść u boku Mariki jako jej nowy mąż i drugi Eldeński Władca. Natomiast dzieci Radagona pochodzące ze związku z Rennalą, jako że również były półbogami, zostają przyjęci na Eldeński Dwór i przysposobieni przez Wieczną Królową. Ponadto, jako że Marika była królową, a Radagon jej nowym małżonkiem, nawet będąc jedną i tą samą osobą, doczekali się własnego potomstwa. Owocem ich związku były bliźnięta: dziewczynka imieniem Malenia i chłopczyk imieniem Miquella. Podobnie jak pozostałe dzieci Mariki i Radagona, one również były półbogami. A co więcej – empirianami, gdyż zostały zrodzone z jednego boga. Niestety, podobnie jak Morgott i Mogh, również i one zostały tragicznie naznaczone przez los. Malenia w momencie przyjścia na świat została skalana Szkarłatną Zgnilizną. Z kolei Miquela został przeklęty wiecznym dziecięctwem.

Śmierć półbogów i kompromitacja Maliketha

Gdy nastał Złoty Porządek Wiecznej Królowej, pół-wilk Maliketh wzbudzał grozę na całym dworze, a zwłaszcza w środowisku półbogów. Jako jedyny bowiem dzierżył broń zdolną zadawać Przeznaczoną Śmierć. Każdy, kto stawał z nim w szranki, musiał liczyć się z tym, że ryzykuje dosłownie wszystkim. A że Maliketh był niezwykle wprawnym wojownikiem, pokonał każdego czempiona, który rzucił mu wyzwanie. Jeśli więc ktoś chciał przejąć kontrolę nad Runą Śmierci, otwarta konfrontacja była najgorszą z możliwych opcji. Pod warunkiem, że owy śmiałek w ogóle dotarł do miejsca, gdzie rezydował Cień Wiecznej Królowej. Zakazana kraina zwana Przeklętym Farum Azula, będąca domem Maliketha, skutecznie potrafiła ostudzić zapał wielu, którzy chcieli się z nim zmierzyć. 

Czasem jednak, zamiast siłą, lepiej jest wykazać się przebiegłością, co brutalnie udowodniła nam Noc Czarnych Noży. Wtedy to, odziani w czerń wysłannicy Wiedźmy Ranni, dopuszczają się kradzieży Runy Śmierci, tudzież jej fragmentów. Pociąga to za sobą niewyobrażalne wręcz konsekwencje. Jej mocą zostają nasączone specjalne sztylety, które zostają wykorzystane między innymi do zabicia dwóch półbogów, w tym Godwyna Złotego, będącego pierwszym i najukochańszym dzieckiem królowej Mariki. Potężny Maliketh zostaje skompromitowany. Nie wywiązał się bowiem z zadania powierzonego mu bezpośrednio przez jego panią. Runa Śmierci nie tylko zostaje skradziona, ale także wykorzystana do uśmiercenia dwóch członków Eldeńskiej Rodziny Królewskiej. Gdy później Runa Śmierci wraca na ręce Maliketha, ten przepełniony jest potworną goryczą. Postanawia upewnić się, że Przeznaczona Śmierć już nigdy nie zostanie mu wykradziona.

W tym miejscu pozwolę sobie także na drobne wtrącenie. W ostatnim czasie pojawiły się doniesienia, jakoby Marika miała spiskować wspólnie z Ranni w celu uwolnienia się spod władzy Wielkiej Woli. Póki co osobiście nie kupuję tych rewelacji, jednak będę dalej zgłębiał ten temat i może w przyszłości poświęcę mu nawet osobny odcinek.

Upadek Królowej i Bestialski Duchowny

Królowa Marika, pogrążona w głębokiej rozpaczy po śmierci ukochanego syna, postanawia rozbić Eldeński Krąg i tym samym zakwestionować zwierzchnictwo Wielkiej Woli. Wszystko dlatego, że moc płynąca ze Złotego Porządku nie była w stanie przywrócić życia jej dziecku. Bowiem istota, którą spotkała Przeznaczona Śmierć, nie może w żaden sposób powrócić do życia. Działania Mariki doprowadzają niedługo później do wybuchu Wojny Strzaskania. Jej półboskie dzieci rzucają się sobie do gardeł, jednocześnie zagarniając dla siebie Wielkie Runy, będące fragmentami zniszczonego Eldeńskiego Kręgu. Sama królowa zostaje za to uwięziona przez Wielką Wolę wewnątrz Złotego Drzewa, w ramach kary za swoje przewinienia. Finalnie całe Międzyziemie zostaje pogrążone w wojennym impasie, bowiem żadne z dzieci Mariki, nawet z pomocą Wielkich Run, nie potrafiło przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. 

Mimo wybuchu Wojny Strzaskania, Runa Śmierci dalej pozostaje we władaniu Maliketha, który postanowił przedsięwziąć nadzwyczaj radykalne kroki, by już nigdy jej nie stracić. Swój nasycony runą śmierci legendarny miecz postanawia zespolić z własnym ciałem, co doprowadza do wewnętrznej deprawacji wielkiego wojownika. Runa Śmierci zaczyna bowiem oddziaływać na jego umysł sprawiając, że pół-wilk zaczyna odczuwać niekończący się się głód śmierci. Maliketh traktuje to jako swoistą pokutę, biorąc tym samym pełną odpowiedzialność za tragedię rodziny królewskiej. Przybiera on także nową tożsamość. Od tego momentu znany jest jako Gurranq, którego postronni zwą także Biestialskim Duchownym.

Od teraz, jako skromny duchowny, Gurranq postanawia zadośćuczynić swoim przewinieniom. By zaspokoić wzrastający w nim głód śmierci, żywi się on Morowymi Korzeniami, które po śmierci Godwyna, niczym chwasty, zaczynają dewastować korzenie Złotego Drzewa. Gurranq buduje takżę wokół siebie niewielki kult, który trudni się wyplenianiem Morowych Korzeni oraz eksterminacją Tych, którzy żyją w śmierci. Jednym z członków wspomnianego kultu jest chociażby dobrze nam znany D, na którego możemy się natknąć na przykład w Twierdzy Okrągłego Stołu.

I tak oto, Gurranq, polegając na swoich wiernych kultystach, postanawia poświęcić swoje życie walce z plagą Morowych Korzeni, za którą czuje się osobiście odpowiedzialny. Niestety, jego wysiłek zaczyna przypominać grecką tragedię Syzyfa. Bowiem nieważne jak wiele korzeni przyjdzie mu pożreć, jego głód nie ustaje, a Morowe Korzenie, niczym najbardziej zajadłe chwasty, cały czas odrastają.

Przeczytaj także:
Elden Ring – historia świata gry (wprowadzenie do lore)
Wampir. Maskarada – wprowadzenie do świata gry

Udostępnij:

Autor: Adam Szymański

Chcę podzielić się z wami swoim spojrzeniem na tytuły, które właśnie ogrywam lub przypomnieć wam starsze tytuły, do których pałam wyjątkowym sentymentem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.