Kategorie
Blog

Kim są Spokrewnieni Słabej Krwi?

Historia świata gry fabularnej “Wampir. Maskarada”.

Uwaga! Gra fabularna Wampir: Maskarada to horror fantastyczny umiejscowiony w mrocznej wersji naszego świata. Zawiera odniesienia do wielu potencjalnie drażliwych tematów. Z tego względu jest to tytuł kierowany wyłącznie do dojrzałych odbiorców.

Dla wielu wampirów Spokrewnieni Słabej Krwi są błędem w systemie. Nawet najtęższe umysły wśród społeczności Spokrewnionych nie są w stanie ustalić, co jest dokładną przyczyną ich niepożądanego fenomenu. Jedyny trop to krew Spokrewnionych, która od 13 pokolenia wzwyż wydaje się być zbyt odległa od Przedpotopowych, czyli założycieli wampirzych klanów – oraz od samego Kaina. Istnieje wówczas bardzo wysokie ryzyko, że osoba, która zostanie Spokrewniona przez wampira z odległego pokolenia, stanie się tzw. Słabokrwistym. Wampirem na tyle słabym, że nie przejawia on żadnych cech właściwych dla swojego klanu, ale i jednocześnie jest wolny od klanowej klątwy i wiążącej się z nią ułomności. A co gorsza, zwłaszcza dla Camarilli, taki wampir nie podlega żadnej realnej kontroli.

W Spokrewnionych Słabej Krwi upatruje się symbolu końca czasów, jak i początku nowej ery. Oczywiście rodzi to zarówno falę fascynacji ich nietypową przypadłością, jak i generuje masę uprzedzeń. W konserwatywnych domenach niejednokrotnie dochodziło do prześladowań, a nawet masowych eksterminacji Słabokrwistych. Na nic jednak zdały się dziesięciolecia wampirzego ostracyzmu. Spokrewnionych Słabej Krwi jest coraz więcej i nic nie wskazuje na to, by ta tendencja miała się zmienić.

Słabokrwiści w dużej mierze postanowili odciąć się od społeczeństwa swoich wampirzych kuzynów, którzy zgotowali im istne piekło. Z kolei bardzo dobrze odnaleźli się oni w świecie śmiertelników, nie mogąc do końca porzucić swojego poprzedniego życia. To ulicznicy, zasymilowani z ludzką trzodą, działający ponad prawem narzucanym przez społeczność Spokrewnionych. Gwarantuje im to ogromną dozę niezależności. To mniej lub bardziej wprawni kowale własnego losu – symbol nowych, postmodernistycznych nocy.

Spokrewnieni Słabej Krwi

Gdy “plaga” Słabokrwistych zaczęła rozprzestrzeniać się wśród społeczności Spokrewnionych, Starsi Camarilli bezwzględnie zabronili swojemu potomstwu z 13. i 14. pokolenia Spokrewniania nowych członków. Rzekomo ich rozcieńczona krew nie nadaje się do wcielania nowych członków w szeregi frakcji. Słowem: istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że gdy podejmą się Spokrewnienia, narodzi się kolejny Słabokrwisty. Niemniej w ostatnich latach wielu krnąbrnych i ambitnych młodych wampirów decydowało się na taki krok, usilnie próbując dowieść swojej wartości. Regularnie słyszało się o młodych przedstawicielach klanu Ventrue czy Tremere, którzy wiedzeni swoją dumą chcieli udowodnić, że nie są wybrakowani. Że mogą wcielić w szeregi klanu nowych, pełnowartościowych członków. W większości przypadków kończyło się to jednak tym, że ich potomstwo zasilało szeregi Słabokrwistych. A nawet jeśli tak się nie stało, ich potomstwo było obarczone jeszcze większym ryzykiem stworzenia kolejnego Słabeusza.

Chorobliwa ambicja to jednak nie jedyny czynnik, za sprawą którego rodzą się nowi Słabokrwiści. Wielu młodych Spokrewnionych celowo podejmuje się stworzenia wampira słabej krwi, spokrewniając osoby, z którymi wciąż łączą ich jakieś zażyłe relacje. Jak wiemy już z materiału poświęconego Anarchistom, wielu przedstawicieli tej frakcji podejmuje ryzyko utrzymywania kontaktu ze śmiertelnikami i funkcjonowania w ich świecie. Z czasem wiele wampirów decyduje się także spokrewnić swoich śmiertelnych bliskich. Większość z nich staje się wówczas Słabokrwistymi, jednakże zyskują w ten sposób pożądaną przez wielu nieśmiertelność.

Spokrewnieni Słabej Krwi mogą wywodzić się z dowolnego środowiska. Pochodzenie śmiertelników nie ma tutaj najmniejszego znaczenia. Klątwa wiążąca się z przynależnością do danego klanu praktycznie na nich nie oddziałuje. Nie przejawiają oni także preferencji właściwych dla poszczególnych klanów, jak również nie potrafią stosować ich dyscyplin. Jeżeli Słabokrwiści nie zostali spokrewnieni przez bliskie im osoby, istnieje też spore ryzyko że zostaną szybko zgładzeni, przez co bardziej konserwatywne środowiska związane z Camarillą. W przeciwnym wypadku zostają zwyczajnie odprawiani, zyskując tym samym luksus związany z niezależnością, ale i brzemię braku kogoś, kto byłby ich przewodnikiem po Świecie Mroku.

Znak księżyca

W 2009 roku Starsi zaprzestali pogromu Słabokrwistych na rzecz znakowania Słabeuszy. Wewnętrzny Krąg Camarilli wydał bowiem edykt, że wszystkie wampiry Słabej Krwi muszą zostać oznaczone “znakiem księżyca”. To znak noszonego piętna, pozwalający łatwo zidentyfikować Słabokrwistego. Oznaczenie polega na wytatuowaniu symbolu księżyca z wykorzystaniem światła słonecznego. Był to pomysł magów Tremere i okazał się być niezwykle skuteczny, gdyż owego znamienia nie można w żaden sposób usunąć. I choć oznaczenie zapewniło części Słabokrwistych względny spokój ze strony Camarilli, wciąż muszą oni liczyć się z silnym ostracyzmem ze strony społeczeństwa Spokrewnionych.

Cechy Słabej Krwi

Słabokrwiści mierzą się z szeregiem osobistych ograniczeń, które wydają się być głównym źródłem ich prześladowań. Warto jednak podkreślić, że to również wampiry, niezależnie od tego, czy inni Spokrewnieni dopuszczają do siebie tę myśl, czy też nie.

Pierwszą z ich słabości jest niska moc krwi krążącej w ich żyłach. Spokrewnieni Słabej Krwi nie są w stanie zbudować więzi krwi pomiędzy sobą, a wybranym śmiertelnikiem, co uniemożliwia im tworzenie Ghuli. Podobnie jest ze Spokrewnieniem. Słabokrwiści nie mogą mieć pewności czy śmiertelnik, którego poddali temu rytuałowi, na pewno wybudzi się do życia po życiu. Wiele prób podejmowanych przez Słabeuszy, kończyło się bowiem fiaskiem.

Wampiry Słabej Krwi, o czym wspominałem już wcześniej, nie przejawiają jakichkolwiek cech charakterystycznych dla znanych współcześnie klanów. Wolni są także od ciążącej na wszystkich klanach klątwy i związanej z niej kompulsjami, które wielu Spokrewnionych potrafią sprowadzić na manowce. Z drugiej jednak strony Słabokrwiści muszą także liczyć się z tym, że nie dysponują żadną z wampirzych dyscyplin. Choć jest jeden mroczny sposób, by takowe posiąść, ale o tym później.

W momencie siłowej konfrontacji Słabokrwiści są narażeni na obrażenia równie mocno, co zwykli śmiertelnicy. Zachowali jednak zdolność wampirzej regeneracji i leczą swoje rany w podobny sposób, co inni Spokrewnieni. Słabeusze są szczególnie narażeni na obrażenia od ognia czy broni palnej. Przebicie drewnianym kołkiem nie wywołuje u nich paraliżu, tak jak u pełnokrwistych wampirów, jednakże powoduje silne obrażenia fizyczne, po których Słabokrwiści zmuszeni są zapaść w letarg.

Archetypy Słabokrwistych

Podobnie jak w przypadku innych wampirzych klanów, także wśród Słabokrwistych możemy natknąć się na kilka charakterystycznych archetypów. Praktycznie każdy, komu przyszło zagłębić się w Świat Mroku, mógł mieć z którymś do czynienia.

Jedną nogą wśród żywych

Pierwszy z nich to Słabokrwiści będący “jedną nogą wśród żywych”. To przedstawiciele Słabeuszy, którzy wciąż przejawiają niezwykle silną więź ze światem śmiertelników, prawdopodobnie dużo silniejszą, niż ze społeczeństwem Spokrewnionych. Nierzadko dalej posiadają oni partnerów lub rodziny, starają się zachować swoją dotychczasową pracę i na czas płacą wszystkie rachunki. To dla nich ważniejsze, niż zasady kreślone przez księcia Camarilli czy innego barona Anarchistów. Są też mistrzami w mimowolnym przestrzeganiu prawa Maskarady i zrobią wszystko, by prawda o ich naturze nie wyszła na jaw.

Podręczna broń

Kolejnym z popularnych archetypów wśród Słabokrwistych jest “podręczna broń”. To przeważnie byłe ghule lub krwawe lalki, czyli kolejno ludzie uzależnieni od krwi Spokrewnionych, jak i osoby dobrowolnie oddające się Spokrewnionym. Dzięki swoim regularnym kontaktom z wampirami weszli częściowo w ich środowisko i znają niektóre z ich sekretów. Wielu z nich zostało Spokrewnionych w akcie desperacji, by służyć jako mięso armatnie w lokalnych wojenkach. Jednak czy przedstawiciele tego archetypu wezmą w nich udział zależy już wyłącznie od nich, gdyż po Spokrewnieniu i staniu się Słabokrwistymi, nie są już związani w żaden sposób ze swoimi panami.

Spokrewniony z poczucia winy

Trzecim z popularnych archetypów wśród Słabeuszy są “Spokrewnieni z poczucia winy”. To słabokrwiści, którzy za swojego śmiertelnego życia zwyczajnie znaleźli się w złym miejscu o złym czasie. Przedstawiciele tego archetypu padli ofiarą wygłodniałego wampira, który w przypływie szału pozbawił ich całej krwi. Chwilę później, gdy przyszedł moment oprzytomnienia, wampir wiedziony wyrzutami sumienia postanowił dokonać aktu Spokrewnienia na swojej ofierze, by spróbować naprawić swój błąd. Mógł być jednak nieświadomy, że w ten sposób tworzy potencjalnie kolejnego Słabokrwistego.

Wampir z przeznaczenia

Doskonałym dowodem na to, jak przewrotny potrafi być los, są przedstawiciele kolejnego archetypu, zwani “wampirami z przeznaczenia”. To śmiertelnicy, których rzekomym przeznaczeniem było zostać Spokrewnionym, choć chyba nie do końca tak to sobie wyobrażali. Jeszcze za swojego śmiertelnego życia byli łowcami wampirów lub należeli do tajnych stowarzyszeń zgłębiających arkana świata Spokrewnionych. Na własną rękę odnajdują oni wampiry celem ich schwytania i zażądania aktu Spokrewnienia. Nierzadko jednak pojmani okazują się oni przedstawicielami jednego z trefnych pokoleń lub po prostu Słabokrwistymi. Gdy dochodzi do Spokrewnienia, kończy się to albo śmiercią delikwenta albo zasileniem przez niego szeregów Słabeuszy.

Poszukujący odkupienia

Ostatnim z archetypów, na który możemy natknąć się wśród Spokrewnionych Słabej Krwi są “poszukujący odkupienia”. To Słabokrwiści, którzy zostali spokrewnieni wbrew swojej woli i za nic w świecie nie chcą być częścią społeczności Spokrewnionych. Desperacko poszukują oni lekarstwa na swoją przypadłość, pragnąc powrócić do utraconego życia. Podążają oni tropem plotek o innych Słabokrwistych, którzy rzekomo powrócili na łono żywych. Na mieście sporo mówi się bowiem o możliwej transfuzji krwi czy legendzie o Golkondzie, jednak ile w tym prawdy, trudno powiedzieć. Niestety, “poszukujący odkupienia”, z racji swojej desperacji, często ulegają manipulacji ze strony doświadczonych Spokrewnionych i zostają potem z niczym.

Masz wybór

Spokrewnieni Słabej Krwi tkwią w zawieszeniu pomiędzy człowieczeństwem, a wampiryzmem – między życiem i śmiercią. Błąkając się przez wieczną noc, z czasem decydują, czy oddać się wampiryzmowi czy spróbować powrócić na łono śmiertelników. Dokonują wyboru między dniem i nocą.

Ci, którzy zdecydują się pozostać w społeczeństwie Spokrewnionych, mogą dokonać aktu Diabolizmu na innym Spokrewnionym. To wyjątkowo plugawa praktyka, polegająca na wyssaniu całej krwi innego wampira celem pozyskania jego mocy. Słabokrwiści, którzy posuną się do takiego czynu, przyswajają nie tylko dyscypliny swojej ofiary, ale także jej klanowy rodowód. Słabokrwisty może w ten sposób stać się kolejnym Tremere, Ventrue czy Toreadorem. Starsi Camarilli nierzadko kuszą taką perspektywą Słabokrwistych, którzy podobnie jak inni Spokrewnieni mogą uczestniczyć w Krwawych Łowach, gdzie nagrodą nierzadko jest właśnie krew ściganego wampira.

Alternatywą jest z kolei próba powrotu do świata śmiertelników. Mówi się, że każdy Słabokrwisty zna kogoś, kto zna kogoś, kto ponownie cieszy się promieniami wschodzącego słońca. Zwykle takie historie mówią o tym, że dany osobnik zdołał ponownie stać się śmiertelnikiem z racji tego, że kurczowo trzymał się swojego człowieczeństwa. Musiał także poświęcić wiele nocy, by upolować i zgładzić swojego stwórcę. Kto wie, może w tych miejskich legendach jest ziarno prawdy i taki scenariusz naprawdę jest możliwy? Sęk w tym, że każdy śmiertelnik, który wie o społeczności Spokrewnionych stwarza ogromne ryzyko naruszenia prawa Maskarady. Niewiadomo więc, jak długo byliby w stanie cieszyć się odzyskanym życiem.

Przeczytaj także:
Wampir. Maskarada – wprowadzenie do świata gry
CAMARILLA. Historia wampirzej elity
ANARCHIŚCI. Historia wampirzych rewolucjonistów

Udostępnij:

Autor: Adam Szymański

Chcę podzielić się z wami swoim spojrzeniem na tytuły, które właśnie ogrywam lub przypomnieć wam starsze tytuły, do których pałam wyjątkowym sentymentem.

W odpowiedzi na “Kim są Spokrewnieni Słabej Krwi?”

Zupełnie nie czuję tego klanu. Może do kampanii z samymi Słabokrwistymi pasują ale miksowanie ich z pełnowartościowymi jakoś mi się gryzie i rozwala fabułę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.