Król Vendrick, studiując historię trzech zapomnianych władców, starał się wyciągnąć pewne lekcje na przyszłość. Wszystko po to, by nie podzielić ich tragicznego losu. Jednak im bardziej zagłębiał się w przyczyny ich upadku, z przerażeniem zdawał sobie sprawę, jak wiele łączy go upadłymi monarchami – rozkazał więc zapieczętować dostęp do tych zapomnianych krain. Absolutnie nikt poza królem nie mógł się dowiedzieć, jaki los czeka każde królestwo powstałe na tym świecie. Tak… Drangleic, miało z czasem podzielić los pogrążonej w oparach trucizny Shulvy, zatopionej w morzu lawy Żelaznej Warowni, a także skutego lodem Eleum Loyce, w którym zaległy resztki pradawnego Płomienia Chaosu. Poznaliśmy już historię dwóch ze wspomnianych królestw i nadszedł czas, by zająć się trzecim. Przed Wami historia zamarzniętego Eleum Loyce oraz jego bezimiennego władcy znanego jako Król Kości Słoniowej.
Zamarznięta kraina Eleum Loyce znajdowała się na dalekiej północy. Choć warunki atmosferyczne od zawsze były tam skrajnie nieprzyjazne dla ludzkiego życia, miejsce to było niebywale zasobne w kość słoniową, będącą niezwykle cennym surowcem, wykorzystywanym chociażby wyrobie oręża. Trudny, choć spokojny żywot tamtejszej ludności został zakłócony za sprawą przebudzenia się pierwotnego zła, które zalęgło tam przed wiekami. Głęboko pod ziemią, na której wzniesiono Eleum Loyce, znajdował się fragment pradawnego Płomienia Chaosu – ognia, który nigdy nie gaśnie, daje życie wielu demonicznym wynaturzeniom i od zawsze stanowił śmiertelne zagrożenie dla całej ludzkości. Był to fragment tego samego Ognia Chaosu, który przed wiekami sprowadziła do tego świata Wiedźma z Izalith. Nowe zarzewie przeklętego płomienia regularnie wydawało na świat demoniczne potworności, które regularnie nękały północne Eleum Loyce, w końcu zmuszając jego mieszkańców do ucieczki.
Dobrotliwy rycerz
Za losem biednych mieszkańców północy ujął się pewien mężny rycerz, który dotarł na daleką północ niedługo po upadku jego ojczystej Forossy. Mężczyzna na własne oczy ujrzał cierpienie, którego udziałem stał się Płomień Chaosu i tylko z sobie znanych pobudek postanowił poświęcić się ochronie owej krainy. Niedługo później szlachetny rycerz, który postanowił stawić opór siłom chaosu i przywrócić upadłemu Eleum Loyce jego dawną świetność, został obwołany Królem Kości Słoniowej. W istocie – bezimienny władca zrobił wiele, aby chaos nigdy więcej nie strawił północnego miasta. Powołał do życia gwardię rycerską Eleum Loyce, której nadrzędnym celem była ochrona miasta przed każdym wynaturzeniem chaosu, które mogłoby wypełznąć spod ziemi. Wokół miejsca, w którym zalągł się bluźnierczy płomień wzniesiono garnizon, by cały czas sprawować pieczę nad przeklętym miejscem, a w razie nadmiernego wykwitu abominacji, trzymać je w ryzach. Powołani przez króla rycerze stacjonowali we wspomnianym garnizonie, będąc ulokowani we wszystkich jego kluczowych miejscach.
Gdy zagrożenie ze strony Chaosu zostało tymczasowo powstrzymane, Król z Kości Słoniowej mógł poświęcić się odbudowie mroźnego Eleum Loyce i zapisał się w historii królestwa jako monarcha prawy i litościwy. Jednakże z tylko sobie znanych powodów skrywał swe oblicze przed światem i nigdy nie pokazywał swojej twarzy. Nosił bowiem maskę, wykonaną, a jakżeby inaczej, z kości słoniowej. Jego rycerze, pragnąc wzorować się na swym królu, czynili dokładnie to samo, nigdy nie ściągając swych hełmów podczas służby. Najlepszym przykładem oddania rycerzy Eleum Loyce wobec swego króla jest wyprawa Sir Fabiena i podległego mu oddziału do czeluści chaosu, jednak do tego wątku wrócimy nieco później.
Przybycie Alsanny
Przyszedł czas, gdy do mroźnego Eleum Loyce zawitała Alsanna – czwarta kobieta zrodzona z fragmentu duszy Manusa, pradawnego Ojca Otchłani, którego przed wiekami miał rzekomo zgładzić Rycerz Artorias. Alsanna była ucieleśnieniem lęków swego ojca, co czyniło ją istotą niezwykle kruchą i niepewną siebie. Aby podtrzymać swe liche istnienie udała się na daleką północ niesiona opowieściami o pewnym miłościwym królu. Miała bowiem nadzieję, że zdoła on stłumić jej wewnętrzny strach i pomoże odnaleźć sens życia. I tak się też stało – król ujął się za losem zagubionej kobiety, a ona, czerpiąc z mocy jego potężnej duszy, zdołała stanąć na nogi. Zamarznięte Eleum Loyce bardzo szybko stało się jej umiłowanym domem. Alsanna stała się dla Króla przybraną córką, a monarcha uczynił wiele, aby nie stała się jej krzywda. Jeden z jego zwierzaków, potężny biały tygrys Aava, strzegł jej nawet całe lata po zniknięciu króla za bramą piekieł. Kobieta zaś poświęciła zaś swoje życie modlitwie, jednocześnie służąc na dworze króla jako niezwykle enigmatyczna wyrocznia.
Pomimo tego, że nad czeluścią chaosu czuwał cały garnizon rycerzy, piekielne moce nie dawały o sobie zapomnieć i stawały się coraz bardziej zuchwałe. Doszło do momentu, że Król musiał czerpać z mocy swojej własnej duszy, by trzymać diabelskie pomioty z dala od swego królestwa. Szybko jednak zdał sobie sprawę, że ponowny upadek królestwa został jedynie odroczony w czasie. Pomioty chaosu ciągle dawały się we znaki, a król powoli lecz sukcesywnie słabł. Wreszcie zrozumiał, że jedyną szansą na pozbycie się piekielnego zagrożenia jest osobiście stawić mu czoła i wydać mu walkę na jego terenie. Niedługo później król bez słowa opuścił swój zamek i udał się za Bramę Chaosu, pozostawiając wszystko swojej przybranej córce Alsannie. Na znak łączącej ich więzi, podarował on kobiecie zakrzywiony miecz zwany Eleum Loyce – jeden z insygniów królewskiej władzy. Niestety, osłabiony już wcześniej Król przegrał walkę z nieokiełznanym Płomieniem Chaosu, który przejął nad nim kontrolę.
Płomień Chaosu
Gdy stało się jasne, że Król Kości Słoniowej został pochłonięty przez Płomienie Chaosu, wierni mu rycerze postanowili podążyć jego śladem, by położyć kres jego cierpieniu. Lata temu ich ukochany Król dał im bowiem jeden nadrzędny cel: zgładzić każdą demoniczną abominację, z jaką przyjdzie im się zetknąć. Najbardziej oddanym z rycerzy króla był wspomniany już Sir Fabian, który sformował specjalny oddział rycerzy, z którym przekroczył bramy chaosu, by położyć kres wszystkim potwornościom, które się tam kryją. A także przynieść ostateczne ukojenie swemu władcy. Jednak jak nietrudno się domyślić, ich misja, a więc ostatni akt oporu wobec Płomienia Chaosu, zakończyła się porażką. Dusze rycerzy również pochłonął Chaos, skażając je i pozbawiając świadomości. Pozostał w nich jedynie ślepy popęd, by unicestwić każdego, kto chciałby ugasić bluźnierczy płomień. Zwęgleni i pogrążeni w wewnętrznej, niekończącej się agonii rycerze, trwają u boku swego niegdyś miłościwego króla. Choć wspomina się także o zaledwie kilku rycerzach, którzy zdołali powrócić zza piekielnej bramy, wiedzeni resztką wspomnień o swoim mroźnym domu. Zrozpaczeni i pokonani powrócili na swoje stanowiska w garnizonie, oczekując powrotu swego króla.
Gdy stało się jasne, że Sir Fabian i podlegli mu rycerze, a nawet Król, nie byli w stanie okiełznać Płomienia Chaosu, Alsanna podjęła się ostatniej, desperackiej próby powstrzymania przeklętego ognia. Wykorzystując moc swojej mrocznej duszy, wyrocznia odprawia pradawny rytuał, w wyniku którego całe Królestwo Eleum Loyce zostaje skute lodem. Skoro Bramy Chaosu nie mogły zostać zniszczone, koniecznym stało się, aby ukryć je pod głęboką warstwą lodu, nawet jeśli będzie oznaczać to kolejny upadek północnego królestwa. Miasto zostaje więc de facto złożone w ofierze, aby bluźnierczy płomień nie mógł skazić reszty świata. Pozostali w forcie rycerze Eleum Loyce również zostali skuci lodem, tym samym przechodząc na wieczną wartę. Alsanna również pozostała w mieście, a konkretniej w mieszczącej się w jego centrum kaplicy, gdzie oddając się nieustannej modlitwie, podtrzymuje lodowy rytuał aż po dziś dzień.
Minęły setki lat i w czasach świetności królestwa Drangleic nikt już nie pamiętał o krainie położonej na dalekiej, nieprzyjaznej północy. Choć Eleum Loyce pozostało odcięte od reszty świata za sprawą ekstremalnego klimatu i otaczającej je lodowej pustki, nieopodal Zamku Drangleic, znajdowało się magiczne sanktuarium z portalem umożliwiającym podróż do tej upadłej krainy. Kto wie, być może kiedyś pewien nieumarły, noszący na sobie mroczny znak klątwy, ponownie przekroczy mury Eleum Loyce i przebijając się przez grubą warstwę lodu rzuci wyzwanie siłom chaosu. A będzie to wyzwanie ze wszech miar karkołomne, bowiem na czele owych plugawych sił, stoi nowy król.
Wesprzyj moją twórczość na SUPPI.pl
Przeczytaj także:
Elden Ring – historia świata gry (wprowadzenie do lore)
Dark Souls – historia świata gry (wprowadzenie do lore)