Daleko za Mglistym Morzem rozciąga się ogromna kraina zwana Międzyziemiem. Rządzona jest przez równą bogom królową Marikę, zwaną Wieczną. Poszczególne regiony tej opływającej w dostatek krainy zostały oddane pod opiekę jej licznym dzieciom, których określano półbogami. Swoistym symbolem rządów Mariki było widoczne niemalże z każdego zakątka krainy Złote Drzewo. Drzewo to obdarzało każdego mieszkańca krainy złotą łaską – hossą, która wydatnie przyczyniła się do rozwoju Międzyziemia. Rządy królowej Mariki nazwano z czasem Erą Bogów. Wszystko to nie byłoby jednak możliwe, gdyby nie Eldeński Krąg.
Złote Drzewo czerpało swoją moc z Eldeńskiego Kręgu. Trudno jednoznacznie wytłumaczyć, czym jest owy Eldeński Krąg, jednak jest to coś w rodzaju potężnego artefaktu, będącego sercem Międzyziemia i jednocześnie źródłem energii, z którego czerpie Złote Drzewo królowej Mariki. To jednak nie wszystko. Eldeński Krąg to jednocześnie źródło Złotego Porządku, uniwersalnego zbioru praw rządzących całą krainą. Każde z tych fundamentalnych praw reprezentowane jest przez tzw. Wielką Runy. Każda z nich z osobna może stanowić źródło wielkiej mocy, a wszystkie razem tworzą wspomniany już wcześniej i ustanowiony przed wiekami Złoty Porządek.
Zuchwała kradzież
W noc Zimowej Mgły miało miejsce zdarzenie, które na zawsze zmieniło Międzyziemie. Nieznani sprawcy dopuścili się kradzieży Runy Śmierci, będącej integralną częścią Eldeńskiego Kręgu. Runa ta, zgodnie z licznymi przypuszczeniami, odpowiada za zamknięty cykl życia i śmierci. Utrzymuje też barierę, która nie pozwala na powrót umarłych z zaświatów. A wraz z jej zniknięciem, ten fundamentalny cykl, został zaburzony. Jej kradzież prawdopodobnie sprawiła także, że nieśmiertelni do tej pory półbogowie musieli zacząć liczyć się z tym, że ktoś może ich zgładzić.
Kradzież była jednak zaledwie pierwszym z ataków wymierzonych w całe królestwo. Bowiem ci sami sprawcy, wykorzystując chaos powstały za sprawą kradzieży, przypuścili skoordynowany, brutalny atak na krewnych Wiecznej Królowej. Agresorzy wykorzystali fakt, że wielu z nich było rozproszonych po licznych prowincjach królestwa, przez co byli szczególnie narażeni na atak. Nim boska interwencja Mariki zdołała dosięgnąć odległych regionów królestwa, było już za późno. Wielu bliskich Królowej spotkała śmierć, jednak mówi się, że żadna nie wstrząsnęła nią tak bardzo, jak śmierć jednego z półbogów – Godwyna Złotego.
Wojna Strzaskania
Kradzież Runy Śmierci i śmierć Godwyna Złotego pogrążyły Międzyziemie w totalnym kryzysie. Kradzież Runy doprowadziła do strzaskania Eldeńskiego Kręgu i tym samym zburzenia Złotego Porządku. Pozostali przy życiu półbogowie, najpewniej wiedzeni strachem, przywłaszczyli sobie pozostałe Wielke Runy, by zapewnić sobie względne bezpieczeństwo.
Swoimi impulsywnmi działaniami, półbogowie zagarnęli dla siebie także większość złotej łaski, która do tej pory spływała na wszystkich mieszkańców Międzyziemia za sprawą Złotego Drzewa. Zwykli ludzie, którzy nie byli już dłużej obdarzeni łaską, uzyskali miano Zmatowieńców. Natomiast królowa Marika zniknęła bez wieści.
Przywłaszczone przez półbogów Wielkie Runy stopniowo zaczęły doprowadzać do ich wewnętrznej deprawacji. Niektórzy powiedzieliby wręcz, że doprowadziły ich do szaleństwa. Niedługo później skorumpowane dzieci Mariki skoczyły sobie do gardeł, dając początek Wojnie Strzaskania. Każdemu z nich przyświecał wyłącznie jeden cel – przejęcie władzy w całym królestwie. Wybuch wojny zmusił także wielu Zmatowieńców do opuszczenia upadającej krainy, która niegdyś była ich ukochanym domem.
Impas
Niegdyś zjednoczone pod królewską koroną Międzyziemie zostało rozbite między poszczególne prowincje, które pogrążyły się w wojennym chaosie. Konflikt ten jednak nie miał końca, a żadne z dzieci Mariki, nawet z pomocą Wielkiej Runy, nie potrafiło przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i przyjąć na siebie korony.
Wojenny impas przypieczętowała nierozstrzygnięta bitwa pomiędzy dwoma wielkimi wojownikami, Generałem Radhanem, zwanym Zdobywcą Gwiazd, a Malenią Odciętą, noszącą zaszczytny tytuł Ostrza Miquelli. Ten nierozstrzygnięty pojedynek ostatecznie udowodnił, że nic… ani siła, ani umiejętności, a nawet Wielkie Runy, nie wystarczą, by przejąć kontrolę nad całym królestwem i zjednoczyć je, jak niegdyś uczyniła to Królowa Marika.
Wezwanie
I tak oto już od wieków, niegdyś piękne i zjednoczone Międzyziemie, pozostaje rozerwaną wojennym impasem ziemią niczyją. Jednak tli się jeszcze światełko nadziei. Resztki wydawałoby się, dawno utraconej złotej łaski dotarły poza granice strzaskanego wojną królestwa, zachęcając potomków wygnanych Zmatowieńców, do powrotu na ojczyste ziemie.
Zmatowieńcy, wiedzeni dawno utraconą łaską, coraz śmielej zapuszczają się na tereny Międzyziemia. Mówi się, że spośród nich wyłoni się nowy Eldeński Władca, który ostatecznie zdoła na nowo zjednoczyć krainę. I zerwie kotarę cienia, za którą skryła się ona całe wieki temu.
Przeczytaj także:
Wampir. Maskarada – wprowadzenie do świata gry
CAMARILLA. Historia wampirzej elity
ANARCHIŚCI. Historia wampirzych rewolucjonistów
4 odpowiedzi na “ELDEN RING. Historia świata gry”
Dziękuję pozdrawiam od wisni
Dziękuję pozdrawiam od wisni
Świetnie opowiedziane dziękuję.
bardzo dziękuje brakowało mi kontekstu 🙂