Uwaga! Materiał zawiera spoilery dotyczące fabuły gry Elden Ring. Jeśli jeszcze jej nie ukończyłeś, lepiej powstrzymaj się od dalszego czytania.
Zmatowieńcy, którzy dostrzegli przewodnictwo łaski, wyruszali do Międzyziemia z różnych pobudek. Jedni wiedzeni zwykłą ciekawością, a inni chęcią przeżycia przygody, wzbogacenia się czy sięgnięcia po władzę. Dla wielu z nich nieistotnym było pochodzenie złotej łaski – skąd się ona wzięła i co właściwie oznacza. Ważniejszym zdawał się być sam kierunek wiodący do wcześniej niedostępnej krainy, rozerwanej wojennym impasem. Byli jednak i tacy, którzy doskonale wiedzieli, od kogo pochodzi przewodnictwo łaski i co się z tym wiąże. Najwierniejsi z wiernych, akolici Złotego Porządku. A wśród nich on – niepozorny, milczący, ale też wiecznie błyszczący Złota Maska.
Prorok
Choć to Godfrey nosi miano pierwszego Zmatowieńca, to właśnie Złota Maska był tym, który przepowiedział nadejście przewodnictwa Łaski. Oznacza to, że w sposób szczególny był on naznaczony przez Wielką Wolę oraz Dwa Palce. Niewykluczone że był też jednym z pierwszych, którzy ruszyli do Międzyziemia, gdy tylko dostrzegli owe wezwanie. Wszyscy Zmatowieńcy byli świadomi, że to wezwanie ich dawnego bóstwa, czyli Wielkiej Woli. Trudno było jednak oczekiwać, że skierują się oni na kontynent wiedzeni wyłącznie chęcią zjednoczenia Eldeńskiego Kręgu. Jednak w przypadku Złotej Maski nie było mowy o zboczeniu ze ścieżki Złotego Porządku.
Wiecznie błyszczący Złota Maska był od zawsze oddany dogmatom Złotego Porządku. Nie zdradzał on jednak cech typowych dla fundamentalistów. Bliżej było mu do teologa, czyli osoby, która badała naturę Wielkiej Woli i jej relacje w stosunku do Międzyziemia i zamieszkujących ten świat ludzi. Jako uczony starał się pojąć zasady działania Złotego Porządku oraz jego wpływu na otaczający go świat. Wierny, cichy i niezłomny zawsze poszukiwał wiedzy. Nie dbał też o dobra materialne. Często widywano go w podartych, znoszonych łachmanach. Ten jednak zdawał się w ogóle nie zwracać na to uwagi. Czymże jest bowiem doczesny splendor dla tego, który poszukuje prawdziwego boskiego blasku?
Złota Maska był wielce skonsternowany tym, jakie konsekwencje niósł ze sobą upadek Porządku. Ubolewał nad strzaskaniem Eldeńskiego Kręgu i tym samym zburzeniem Złotego Porządku. Zauważył także, że bliscy mu bracia w wierze, zamiast starać odnaleźć się źródło zniszczenia Złotego Porządku, jedynie desperacko starali się ograniczać jego skutki. Stąd też wielu z nich oddawało się bezsensownej, niekończącej się walce z pasożytującymi na Złotym Drzewie Morowymi Korzeniami oraz Tymi, którzy Trwają w Śmierci. Co więcej, pochłonięci walką, nie zważali na żadne konsekwencje, co pozwala nam przypuszczać, że dopuszczali się czynów niezgodnych z zasadami Złotego Porządku. Wszystko to wprawiało Złotą Maskę w przerażenie. Może to właśnie wtedy stracił swój głos?
Mistrz i uczeń
Gdy jako Zmatowieniec docieramy do Międzyziemia, po stosunkowo niedługim czasie przychodzi nam odwiedzić Twierdzę Okrągłego Stołu. Miejsce to jest bezpieczną przystanią dla tych Zmatowieńców, którzy postanowili podążać ścieżką wytyczoną przez Złotą Łaskę. Wielu z tamtejszych Zmatowieńców pragnie przywrócić panujący przed wojną Złoty Porządek, a w jednej z komnat znajduje się także wysłannik Wielkiej Woli pod postacią Dwóch Palców. W tym właśnie miejscu, a konkretniej w centralnej części twierdzy, przychodzi nam poznać Brata Corhyna. Duchowny służy pomocą innym Zmatowieńcom. Naucza ich bowiem przydatnych inkantacji wywodzących się ze szkoły Złotego Porządku. I choć robi to niechętnie, czasem naucza także inkantacji wywodzących się z innych religii.
Zmatowieniec z czasem toruje sobie drogę prowadzącą na płaskowyż Altus, jednak wkrótce potem powraca do Twierdzy, by zregenerować siły. Wówczas Brat Corhyn zaskakuje go zapowiedzią swojej rychłej pielgrzymki. Duchowny oświadcza nam bowiem, że wyrusza na poszukiwanie legendarnego Zmatowieńca, zwanego Złotą Maską. Duchowny zdaje się darzyć go wyjątkową estymą. Dowiadujemy się od niego, że był on wielkim uczonym, który przebywając poza kontynentem przewidział nadejście przewodnictwa Łaski. Co więcej, chodzą słuchy, że przybył do Międzyziemia, by pochylić się nad istotą Złotego Porządku. Brat Corhyn bardzo cieszy się na te wieści, nawet jeśli są jedynie plotkami. Jego wielkim marzeniem, jako sługi Złotego Porządku, jest zasięgnąć jego mądrości. A nawet pomoc Złotej Masce w jego badaniach nad porządkiem wszechrzeczy.
Gdy jako gracz przemierzamy Płaskowyż Altus, spotykamy tam Brata Corhyna, będącego w trakcie swojej pielgrzymki. Choć jak dotąd nie udało mu się odnaleźć Szlachetnego Złotego Maski, nie ustaje on w swoich poszukiwaniach. Ba, sama ta podróż zdaje się być dla niego bardzo ubogacająca. Zwierza nam się bowiem, że dopiero po opuszczeniu Twierdzy zrozumiał, jak mało tak naprawdę wie o świecie. Zmatowieniec postanawia pomóc Corhynowi w odnalezieniu Złotej Maski i jego poszukiwania kończą się sukcesem. Odnajduje on Złotą Maskę w północnej części płaskowyżu Altus, na zachód od Wioski Młynarzy. Gdy jednak Zmatowieniec próbuje nawiązać kontakt z uczonym, ten zdaje się go ignorować. Nie wypowiada ani słowa i tylko stoi wpatrzony w górujące na horyzoncie Złote Drzewo. Zmatowieniec wkrótce potem powiadamia Brata Corhyna o swoim odkryciu.
Duchowny dołącza wkrótce potem do Złotej Maski w ostatnim miejscu jego pobytu. Nie kryje przy tym wdzięczności. To dzięki nam przyszło mu poznać Szlachetnego Złotego Maskę. Duchowny postanawia nie odstępować uczonego na krok i będzie od tej pory zwracał się do niego per “Mistrz”. Spotkanie ze Złotą Maską daje mu też cel. Corhyn postanawia bowiem pozostać jego skrybą, utrwalając dla potomnych jego mądrość. Nie będzie to jednak proste zadanie. Pogrążony w kontemplacji Złota Maska nie wypowiada bowiem ani słowa. Jego jedyną formą komunikacji jest natomiast ruch jego palca. I choć wydaje się to być karkołomnym zadaniem, Brat Corhyn podejmuje się próby rozszyfrowania tego, co też Złota Maska chce im przekazać. A dokładniej, jakież to teologiczne refleksje kryją się za subtelnymi ruchami jego palca. Duchowny widzi w tym swoje powołanie i wierzy, że Złoty Porządek powierzył mu rolę dokumentalisty.
Marika i Radagon
Drogi Zmatowieńca i Złotej Maski krzyżują się ponownie w stolicy. Brat Corhyn, który towarzyszy swojemu Mistrzowi już przez dłuższy czas, zdaje się być wyraźnie zaniepokojony. W miarę jak pielgrzymi zbliżali się w okolice Złotego Drzewa, ruch palca Złotej Maski narastał, a jego teologiczne rozważania na temat Złotego Porządku stawały się coraz bardziej złożone. Co więcej, Brat Corhyn, dzięki swojej determinacji, nauczył się czytać z ruchów palca swojego Mistrza. A dzięki temu mógł oddać się dokumentowaniu jego religijnych rozważań. Wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze, aż tu nagle palec Złotej Maski zastygł w bezruchu.
Szlachetny Złota Maska napotkał na teologiczny problem, którego nie był w stanie rozwiązać. Co gorsza, zagadka ta okazała się dla niego na tyle istotna w kontekście Złotego Porządku, że bez jej rozwiązania nie mógł on kontynuować swoich rozważań. Jak bowiem zapisano w pismach, Królowa Marika zwana Wieczną, jest jedyną boginią, która z nadania Wielkiej Woli panuje w Międzyziemiu. Dlaczego więc na równi z nią wymieniany jest również Radagon? Złota Maska doskonale wiedział, że Lord Radagon był jej drugim małżonkiem, jednak w żaden sposób nie czyniło go to bogiem. Co więcej, zgodnie z doktryną Złotego Porządku, Międzyziemiem może władać tylko jeden bóg. Kim więc naprawdę jest Radagon? Bez odpowiedzi na to pytanie, Złota Maska nie mógł kontynuować swoich rozważań.
Brat Corhyn załamuje ręce. Nie potrafi pojąć dlaczego sprawa Radagona jest dla Złotej Maski tak istotna. Zmatowieniec postanawia więc pomóc duchownemu w rozwiązaniu owej zagadki. W tym celu udaje się do Królewskiej Stolicy wierząc, że tam zdoła rozwiązać teologiczną zagwozdkę trapiącą Złotą Maskę. Na miejscu udaje mu się znaleźć modlitewnik zatytułowany “Zasady Złotego Porządku”. Być może w nim uda się znaleźć odpowiedzi na trawiące Mistrza pytania? Jednak oprócz tego, Zmatowieniec natrafia w stolicy na podejrzany pomnik Radagona, od którego emanuje jakaś bliżej nieznana energia. Co więcej, w jego pobliżu znajduje się tajemnicza wiadomość mówiąca, że “tylko regresja ujawnia tajemnice”. Po powrocie do Brata Corhyna okazuje się, że wspomniany modlitewnik umożliwia m.in. naukę Inkantacji zwanej “Prawem Regresji”. Zmatowieniec dodaje dwa do dwóch i postanawia użyć wspomnianego czaru w pobliżu tajemniczego pomnika.
Gdy Zmatowieniec wraca pod pomnik i wykonuje inkantację zwaną Prawem Regresji, pomnik Radagona niespodziewanie zmienia się w pomnik Mariki. A więc to jest odpowiedź na teologiczną zagwozdkę Złotej Maski. Radagon i Marika to w rzeczywistości jedna i ta sama osoba, a więc jeden bóg o dwóch, zmieniających się postaciach. Zmatowieniec spieszy więc podzielić się swoim odkryciem ze Złotą Maską. Gdy to czyni, Mistrz kontynuuje przerwane rozważania, dalej poruszając palcem. Brat Corhyn, choć jest nam wdzięczny za nasze odkrycie, nie kryje lekkiej konsternacji. Jak bowiem wytłumaczyć to, że Radagon i Marika to jedna i ta sama osoba? Postanawia jednak nie rozwodzić się dłużej nad tym zagadnieniem i po prostu kontynuować dokumentowanie rozważań swojego Mistrza.
Perfekcyjna niedoskonałość
Zmatowieniec kontynuuje swoją wędrówkę przez kontynent i po raz kolejny natrafia na znajomych mu pielgrzymów. Brat Corhyn i Złota Maska znajdują się tym razem na ośnieżonych szczytach Gór Olbrzymów, gdzie Mistrz dalej oddaje się cichej kontemplacji odnośnie istoty Złotego Porządku. Jego skryba natomiast wydaje się być na skraju załamania. Wszystko przez to, co odczytał z enigmatycznych ruchów palca swojego Mistrza. Okazuje się bowiem, że teologiczne rozważania Złotej Maski zdradzają podejrzenie holizmu Złotego Porządku. Sam Corhyn określa to próżnością, którą trudno przeoczyć. Pierwszy raz zaczyna on wątpić w mądrość i rozważania swojego mistrza. Już samo wkroczenie na zakazany teren Gór Olbrzymów okazuje się być dla niego naruszeniem granic.
Wróćmy teraz do samego pojęcia holizmu. Zgodnie z definicją zawartą w encyklopedii PWN Holizm to teoria rzeczywistości, zgodnie z którą świat stanowi całość hierarchicznie złożoną z licznych całości niższego rzędu. Co więcej, podlega on dynamicznej, twórczej ewolucji, prowadzącej do powstania coraz to nowych, jakościowo różnych całości. Czyżby Brata Corhyna przerażało to, że Złoty Porządek, jako istota wszechrzeczy może być zmienny? Wszak od bogów utożsamia się z pewną stabilnością i niezmiennością – swoistą nienaruszalną opoką. Jak się wkrótce okaże, te same pytania nurtowały również Złotą Maskę. Wkrótce bowiem podejmie on ostatnią, desperacką próbę naprawy, a raczej udoskonalenia Złotego Porządku.
Run naprawy Idealnego Porządku
Gdy Leyndell zostaje pokryte grubą warstwą popiołu, Zmatowieniec spotyka naszych pielgrzymów po raz ostatni. Pierwszego z nich, brata Corhyna, spotykamy wkrótce po przekroczeniu progów stolicy. Duchowny rozpacza on nad tym, że Złota Maska okazał się nie być tym, za kogo go uważał. Łamiącym głosem wyzywa go od heretyków pragnących zastąpić Złoty Porządek swoim własnym. Jego umysł nie był jednak w stanie ogarnąć prawdziwego celu Złotej Maski. Bowiem jak się później okaże, jego Mistrz zakończy swój żywot jako najwierniejszy z wiernych. Prawdziwy orędownik idealnego Złotego Porządku.
Zmatowieniec kontynuuje swoją wędrówkę przez stolicę popiołów. U podnóża jednej z gór okalających Leyndell znajduje ciało Złotej Maski. Najwybitniejszy teolog w historii Złotego Porządku nie żyje. Kataklizm, który przeszedł przez miasto pochłonął i jego. Co jednak niezwykłe, nad jego ciałem unosi się świetlisty okrągły przedmiot – to Run naprawy Idealnego Porządku. Może on zostać wykorzystana do naprawienia Eldeńskiego Kręgu, jeśli tylko przyszły Eldeński Władca zdecyduje się na jego użycie. Wspomniany run jest także ukoronowaniem teologicznych rozważań Mistrza. Złota Maska dochodzi bowiem do następujących wniosków. Dotychczasowa niedoskonałość Złotego Porządku wynikała z niestałości samych bogów, porównywalnej z ludzką. Swoista łyżka dziegciu w beczce miodu. Run Złotej Maski ma w zamierzeniu naprawić ten błąd. Ustanowić udoskonalony, ale przede wszystkim stały i niezmienny Złoty Porządek. Jednak czy kiedykolwiek nastanie era Idealnego Porządku? O tym zadecyduje kolejny Eldeński Władca.
Przeczytaj także:
Elden Ring – historia świata gry (wprowadzenie do lore)
Wampir: Maskarada – wprowadzenie do świata gry