Namalowany Świat Ariandel stanowił bezpieczną przystań dla wszystkich wyjętych spod blasku Pierwszego Płomienia. Spowity mrozem świat, choć na pierwszy rzut oka wyjątkowo niegościnny, dawał schronienie wszystkim tym, którzy w jakikolwiek sposób zostali pokrzywdzeni przez Erę Ognia. Gromadził wszystkich, których spotkał jakikolwiek rodzaj ostracyzmu lub też utracili oni jakikolwiek cel w swoim życiu. Każdy był tam mile widziany. Nic więc dziwnego, że nowy dom znalazła tam także Elfriede, dawna przywódczyni Czarnego Kościoła Londoru, która sprzeniewierzyła się jego naukom. W pewnym momencie swojego życia postanowiła sama uzurpować moc Pierwszego Płomienia, jednak poniosła sromotną porażkę i udała się na wygnanie do lodowej krainy. Czy szukała tam odkupienia? A może miała zgoła inne plany? Spróbujmy znaleźć odpowiedzi na te pytania.
Siostra odrodzona z popiołów
Elfriede była najstarszą z trzech sióstr pobierających nauki u Pierwotnego Węża Kaathe’a. Wspólnie z Yurią i Liliane założyły Czarny Kościół Londoru, który gromadził wokół siebie wszystkich Pustych, gdyż wierzyły, że pośród nich znajdzie się obiecany Pan Ciemności, który położy kres Epoce Ognia i sprowadzi na świat Erę Mroku. Czarny Kościół stał się ostoją dla tych, którzy zostali odrzuceni przez Ogień. W jego murach gromadziły się coraz liczniejsze rzesze Pustych, tworząc wspólnotę wynędzniałych i głęboko pogardzanych istot, które wciąż posiadały silną wolę przetrwania. Sam Londor natomiast nazywany był również Krainą Cieni, gdzie wszystko, co odrzucone przez światło, mogło odnaleźć swoje miejsce w ciemności. Jeśli chcielibyście lepiej poznać całą historię Czarnego Kościoła Londoru, odsyłam was do jednego z moich poprzednich filmów na kanale.
W pewnym momencie dochodzi do rzeczy niespotykanej. Elfriede opuszcza Kościół, któremu przewodzi, by sama zająć się sprawą Pierwszego Płomienia. Nie jest jasne czy chciała na nowo zjednoczyć Pierwszy Płomień i przedłużyć Erę Ognia, czy też uzurpować sobie jego moc, jak miał to zrobić przepowiedziany przez nią i siostry Pan Ciemności. Bez względu na to, jakie były jej motywacje, przedsięwzięcie kończy się spektakularną porażką. Elfriede nie udaje się zapanować na mocą Pierwszego Płomienia i zostają z niej wyłącznie popioły. Gdy Młodszy Książę Lothric odmawia poświęcenia się i podtrzymania Ery Ognia, z Kaplicy Zjednoczenia Płomienia rozbrzmiewa donośny dzwon, który wskrzesza wszystkich dawnych Władców Pogorzelisk, aby ci połączyli swe siły i jeszcze raz podtrzymali Pierwszy Płomień. Co jednak ciekawe, Elfriede również zyskuje drugie życie, mimo nie zdołała poskromić mocy wpomnianego Płomienia. Kobieta bynajmniej nie zamierzała odpowiadać na wezwanie dzwonu. Wykorzystała daną jej przez los drugą szansę, by rozpocząć zupełnie nowe życie. Wyrzekła się Londoru, a także swego dotychczasowego imienia. Od tej pory znana była po prostu jako Friede. A niedługo później los pokierował jej kroki w stronę Namalowanego Świata Ariandel, który stał się dla niej nową, bezpieczną przystanią.
Friede szybko przywykła do mroźnego klimatu panującego w Ariandel, który z czasem mogła nazwać swoim nowym domem. Szybko też nawiązała więź z zamieszkującymi ów świat wyrzutkami i wszelkimi istotami spoza społecznego marginesu. Dostrzegała ich ból i pragnęła chronić jedyne miejsce, w którym mogli oni szukać ukojenia. Poznała także lepiej historię namalowanego świata. Okazało się bowiem, że tysiące lat temu istniał bliźniaczy malowany świat zwany Ariamis. Obecni mieszkańcy Namalowanego Świata Ariandel skrycie tęsknili za jego dawną panią, pół-smoczycą Priscillą, o której pamięć niemal przepadła w mrokach dziejów. Friede postanowiła więc upodobnić się do dawnej patronki wykluczonych i zyskać ich zaufanie. Mimo że kraina ta była skuta lodem, Friede kroczyła przezeń w bosymi stopami oraz pozyskała dla siebie nową broń – budzącą postrach wielką kosę, podobną do tej, którą niegdyś dzierżyła sama Priscilla. W Namalowanym Świecie Ariandel można także znaleźć ruiny świątyni, w której wspomniana pół-smoczyca niegdyś rezydowała.
Dawny towarzysz i uwięziona malarka
W ślad za dawną panią Elfriede podążył także jej wierny rycerz Sir Vilhelm. Choć przed laty został przez nią honorowo zwolniony ze służby, nie potrafił zostawić jej samej. Onyksowe Ostrze, które podarowała w podzięce za dotychczasową służbę, wykorzysta z czasem przy kolejnej warcie. Vilhelm zwyczajnie nie mógł zapomnieć o Elfriede. Odnalazł ją w tym mroźnym, odosobnionym miejscu i postanowił, że dalej będzie jej strzegł. Kobieta przyjęła go ponownie na służbę, a ten otrzymał nowe zadanie. Miał od tej pory strzec pewnej niepozornej Malarki, od której zależał los ich mroźnego sanktuarium. Nie pełnił jednak służby przy jej boku, ale strzegł celi, w której została uwięziona na polecenie samej Siostry Friede.
Malarka była drobną kobietą, w której żyłach krążyła pradawna smocza krew. Mówi się że jej matka, której tożsamość pozostaje nieznana, przekazała jej wiedzę o Pierwszym Płomieniu oraz tajemnicy Mrocznej Duszy. Zrozumiawszy te dwie pierwotne siły, Malarka posiadła dar tworzenia nowych Namalowanych Światów – w tym również tego, w którym wszystkie postacie tego dramatu się obecnie znajdowały. Znała na wylot obraz, który namalowała, a także żywotność płótna, na którym powstał. Niestety z czasem materiał ten zaczął się rozkładać, co przekładało się także na powolny proces gnicia samego Ariandel. Malarka wiedziała, że naturalnym procesem, który musi się dokonać jest spalenie płótna i namalowanie nowego obrazu – tzw. odrodzenie poprzez płomienie. Siostra Friede za nic w świecie nie chciała do tego dopuścić. Wolała by świat, w którym znalazła nowy dom, powoli gnił, niż został w jednej chwili pochłonięty przez płomienie. Mogło to wynikać z jej awersji względem Pierwszego Płomienia lub z traumy jaką przeżyła po nieudanej próbie uzurpacji tegoż.
Kruczy Ojciec Ariandel
Z biegiem czasu Friede zyskała zaufanie większości mieszkańców namalowanego świata. Nawet wyszkoleni w boju Kruczy Rycerze byli zauroczeni jej osobą. Być może im także przypominała półsmoczycę Priscillę. Przede wszystkim jednak udało jej się zbliżyć do Ojca Ariandel – wielkiego kruka, który strzegł tajemnicy pewnego potężnego Płomienia. Jego zadaniem było uwolnić ogień, gdy obraz popadnie w stagnację i zacznie gnić. Rytuał ten, powtarzany co jakiś czas, miał przygotować grunt pod narodziny nowego świata na płótnie. Jednak jak już dobrze wiemy, Siostrze Friede udało się skutecznie przerwać ów cykl. Wolała powolną śmierć poprzez gnicie, niż gwałtowną odnowę poprzez ogień. Friede zdołała przekonać Kruczego Ojca, by ten stłumił płomienie własną krwią. Zmanipulowany nieszczęśnik nieustannie się biczował, krwawiąc nad płomieniem, by zapobiec jego rozpaleniu. Tymczasem wspomniani już wcześniej Kruczy Rycerze złożyli przysięgę ochrony obrazu przed ogniem, nawet jeśli oznaczało to mordowanie własnych braci oraz innych mieszkańców obrazu, którzy nie chcieli się podporządkować.
Nie wszystko było jednak stracone. Gdy Malarka została uwięziona, jej powiernik zdołał oderwać fragment gnijącego płótna i przedostać się z nim z powrotem do świata zewnętrznego. Mówiono, że był to odziany w charakterystyczny czerwony kaptur Rycerz Niewolnik Gael. Po przedostaniu się na ziemie Władców Pogorzelisk, rozpoczął poszukiwania Nierozpalonego, który zdoła wypełnić prawdawną przepowiednię. Była ona jednak niezwykle enigmatyczna. Mówiła, że gdy w obrębie obrazu popioły staną się dwojgiem, Płomień powróci i wypali gnijące kłamstwo aż do samych korzeni. Być może kiedyś pewien Nierozpalony, a więc gracz, podąży śladami owej przepowiedni.
Rozkład i przepowiednia
Gdy Siostra Friede zrealizowała swój plan, pozostała w kaplicy Namalowanego Świata, strzegąc Płomienia i Kruczego Ojca przed intruzami. W tym czasie mieszkańcy obrazu pogrążali się w powolnym rozkładzie, a plugawe owady rozpełzały się po całym namalowanym świecie. Gdy w Ariandel pojawił się wybrany Nierozpalony, Friede powitała go ze sporą dozą uprzejmości, lecz jednocześnie stanowczo poprosiła, by opuścił to miejsce i wrócił do świata zewnętrznego. Aby zwyczajnie pozwolił mieszkańcom obrazu zaznać spokoju i o nich zapomniał. Wybrany Nierozpalony ignoruje jednak jej prośbę i odkrywa sekret skrywany pod ołtarzem kaplicy. Wkrótce potem staje przed samym Kruczym Ojcem, a Friede jest zmuszona dobyć swojej wielkiej kosy i stanąć w szranki z wybrańcem. Nim kobieta rusza do walki, prosi wielkiego kruka, by ten odwrócił wzrok od nadchodzącej rzezi.
Nierozpalony okazuje się lepszym wojownikiem i Friede pada pokonana. Na tym jednak walka się nie kończy, gdyż Siostra zostaje desperacko przywrócona do życia przez rozjuszonego Ojca, który na nowo rozpala Płomień – ten sam, który wcześniej stłumił własną krwią. Od tej chwili Friede, odrodzona i na nowo związana z jego duszą, rozpoczyna wspólną walkę u jego boku. Nierozpalony jednak znów triumfuje, a Friede pada po raz drugi… Ale to również nie oznaczało jej końca. Powstaje z martwych po raz trzeci, wypełniona wewnętrznym Mrocznym Płomieniem, gotowa do ostatniego, desperackiego starcia z wybrańcem, by za wszelką cenę powstrzymać spalenie Namalowanego Świata. Nim jednak po raz trzeci Friede i nieumarły wybraniec skrzyżują swe ostrza, umierający Kruczy Ojciec ogłasza wypełnienie się przepowiedni o dwojgu Popiołów i Płomieniu. Wygląda więc na to, że przeznaczenie Namalowanego świata Ariandel wreszcie się dopełni.
Wesprzyj moją twórczość na SUPPI.pl
Przeczytaj także:
Elden Ring – historia świata gry (wprowadzenie do lore)
Dark Souls – historia świata gry (wprowadzenie do lore)