Kategorie
Blog

Oceiros – historia zbrodni Zatraconego Króla

Obsesja smoczego dziedzica.

Wśród zrujnowanych królestw i zapomnianych legend świata Dark Souls niewielu władców zapisało się w historii w sposób tak tragiczny, jak Oceiros – niegdysiejszy król wielkiego Lothric. Początkowo wierny uświęconej tradycji Zjednoczenia Płomienia, z czasem zwrócił się ku zakazanej wiedzy smoków, szukając sposobu na stworzenie doskonałego Czempiona – istoty, która będzie w stanie przedłużyć Erę Ognia. Jego niepohamowana ambicja sprowadziła zagładę nie tylko na niego i jego rodzinę, ale również na całe podległe mu królestwo. Oto opowieść o gorączkowej próbie podtrzymania tradycji, walki o zapisanie się w historii oraz cenie, którą jesteśmy w stanie zapłacić, by osiągnąć cel. Historia Oceirosa, Zatraconego Króla.

Ostatni Władca

Oceiros zapisał się w annałach historii jako ostatni władca Lothric. Nosił na swoich barkach dziedzictwo królów, którzy przez pokolenia podtrzymywali płomień, a jego rządy miały być kolejnym ogniwem w niekończącym się łańcuchu tradycji. Jego królewski herb, lśniący złotem na tarczach królewskiej gwardii, przedstawiał potężnego ptaka, wznoszącego dziub ku koronie zawieszonej w niebiosach. Symbolizował on największe pragnienie dynastii – zrodzenie godnego Czempiona, który uniesie brzemię Ognia i zapewni dalsze trwanie obecnej ery. 

Król Oceiros poślubił Gwynevere, księżniczkę Słońca i córkę samego Lorda Gwyna. To właśnie z nią spłodził trójkę boskich książąt: Loriana, Lothrica i Ocelotte – dzieci, na które spoglądano z nadzieją, jako na przyszłość królestwa. Najstarszy z nich, Lorian, odziedziczył po przodkach starożytną mosiężną zbroję oraz koronę z charakterystycznym wzorem ognia – symbolem obowiązku, jaki od wieków spoczywał na ich rodzie. Wychowany w duchu rycerskich ideałów, Lorian stał się niezwykle wprawnym wojownikiem. Gdy ruszył na wojnę przeciwko resztkom Demonów Chaosu, nie tylko przetrzebił ich szeregi, a tych, którzy przeżyli, zmusił do niewoli. Z kolei Lothric, młodszy książę, od chwili narodzin nosił na sobie brzemię przeznaczenia. To on miał zostać Władcą Pogorzelisk – tym, który poświęci własne życie, by wzmocnić Pierwszy Płomień i podtrzyma Erę Ognia. Jednak los okazał się ze wszech miar okrutny. Dziecko przyszło na świat słabe i chorowite, a mimo to spoglądano na nie ze ślepą nadzieją. Lothric i Lorian doczekali się zresztą osobnego filmu na tym kanale, więc jeśli chcielibyście dowiedzieć się o nich więcej, odsyłam was do tego materiału.

Cena przeznaczenia

Król Oceiros roztoczył wokół Młodszego Księcia Lothrica potężną machinę propagandową. Nie tylko nadał mu imię królestwa, ale także kazał wznieść posągi ukazujące go z sakralnym mieczem w dłoni, gotowego do wypełnienia swego przeznaczenia. Nawet jego tron w Kaplicy Zjednoczenia Płomienia przygotowano z wyprzedzeniem, jakby los księcia był już przesądzony. Jednak Młodszy Ksiażę nigdy nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. Nie tylko nie wyrósł na wojownika i do końca swoich dni pozostał wątłym, wyniszczonym dzieckiem, które nigdy nie wyrosło z niemowlęcych szat. Błogosławione tkaniny, które miały podtrzymywać jego zdrowie, stały się jego jedynym odzieniem na całe życie – niemym świadectwem klęski i płonnych nadziei pokładanych w nim przez ojca. Lecz nie tylko słabość ciała zawróciła go ze ścieżki przeznaczenia. W młodości Lothric znalazł mentora w Aldii, pierwszym z uczonych Wielkich Archiwów. Wpływ mistrza na młodego księcia był ogromny. To właśnie on zaszczepił w księciu zwątpienie. Zasiewając w jego umyśle sceptycyzm wobec sztucznego podtrzymania Płomienia i skłonił go do odrzucenia swego przeznaczenia, które inni uważali za wyryte w kamieniu.

Gdy stało się jasne, że stan Lothrica nigdy nie ulegnie poprawie, rodzina królewska stanęła przed wyborem – pogodzić się z porażką czy sięgnąć po bardziej radykalne i nieludzkie środki. Wszyscy już wiemy, jak to się skończyło. W desperackiej próbie stworzenia godnego Czempiona Pierwszego Płomienia, Oceiros skazał dwójkę swoich synów, Loriana i Lothrica, na straszliwy los, spajając ich dusze przeklętym rytuałem. Powód takiego straszliwego postępowania wydaje się oczywisty. Oceiros chciał za wszelką cenę okryć się chwałą i dać światu wspaniałego czempiona – nawet kosztem własnych dzieci. I jak nietrudno się domyślić, los ponownie zakpił z rodziny królewskiej, a książęta, mimo współdzielonej duszy, wciąż byli zbyt słabi, by na nowo rozpalić Płomień. Zresztą Lothric i Lorian i tak nie zamierzali poddać się roli, którą im narzucono. Nie zamierzali poświęcać się dla świata, który uznali za stracony. Zamknęli się w najwyżej położonej komnacie w całym królestwie, wyczekując na nadejście mroku.

Smocza obsesja

Mijały lata, a Oceiros coraz bardziej pogrążał się w szaleństwie. Bezowocne badania nad stanem Lothrica uczyniły go cieniem dawnego władcy. W końcu jego obsesja skierowała się ku smokom – istotom, w których upatrywał nowego sposobu na osiągnięcie upragnionego celu. Zgubna ciekawość zwróciła go ku zakazanej wiedzy Wielkich Archiwów. Szybko natrafił tam na tajemniczy kult oddający cześć Seathowi, którego zwano Bezłuskim, tudzież Bladym Smokiem. Oceiros szybko uległ fascynacji jego szaleńczymi eksperymentami oraz tajemnicą blasku księżyca. Jego oddanie się spuściźnie zdradzieckiego smoka reprezentował noszony przez niego pierścień ze smoczej łuski, który – jak sam twierdził – chronił go przed wszelkimi wrogami. I wygląda na to, że była to prawda, gdyż wielu z nasłanych na niego skrytobójców nigdy nie powróciło ze swojej misji. Z czasem nawet jego armia przyjęła nową symbolikę, nosząc tarcze inkrustowane wizerunkiem białego smoka. Fascynacja bladym smokiem pochłonęła go bez reszty, a Oceiros niedługo później stał się zdeformowanym cieniem samego siebie, którego później zaczęto określać Zatraconym Królem.

Oceiros dalej pozostawał pogrążony w swoich chorych badaniach. Sprowadził także do Lothric Kryształowych Mędrców, aby ci również podzielili się z nim swoją wiedzą. Mówiło się, że podążał on drogą, którą przed nim kroczył Logan, Wielki Kapelusz – ścieżką prowadzącą z pozoru ku oświeceniu, a za którą kryło się jedynie szaleństwo. Zresztą, jak pewnie pamiętacie, wspomniany kapelusznik również poszukiwał wiedzy zgromadzonej przez bezłuskiego smoka. Zatracony w swoich urojeniach król uwierzył, że jedynym sposobem na wydanie na świat dziedzica dostatecznie potężnego, by zjednoczyć Pierwszy Płomień, to samemu stać się smokiem. Z dnia na dzień jego obsesja narastała, a on sam nie ustawał w dążeniach do realizacji tego chorego planu. W końcu Oceiros dopiął swego i dokonał przeistoczenia. Porzucił ludzką formę, przyjmując postać bezłuskiego smoka. Jednak jego przemiana była daleka od doskonałości. Zamiast majestatycznej istoty, jaką pragnął się stać, Oceiros przeobraził się w karykaturalną, zdeformowaną istotę, której było ze wszech miar daleko do majestatu prawdziwego smoka. A jednak to plugawe ciało zostało nasączone czystą mocą Seatha. Świadczył o tym fakt, że Oceiros opanował sztukę kryształowego oddechu, a więc tajemniczą magię znaną wyłącznie Bezłuskiemu.

Można wysnuć teorię, że przemiana Oceirosa w zdeformowanego bladego smoka była wynikiem projektu realizowanego we współpracy z Pontyfikiem Sulyvahanem. Sam proces był długi, wymagał specyficznych rytuałów i nie dawał żadnej gwarancji, że przemiana przybierze formę, do której dążył Oceiros – a więc przeistoczenia w Seatha. W lochach Irithyllu można natrafić na odrażające istoty, będące wynikiem nieudanych eksperymentów mających na celu przekształcenie ludzi w pradawne smoki. Ich wygląd jest uderzająco podobny do smoczej formy Oceirosa – blady, pozbawiony łusek, groteskowy cień potęgi, do której aspirował. Co więcej, z ich ciał pozyskiwano Żywicę Bladej Sosny, wypełnioną tajemniczą mocą, którą można odnaleźć również na terenie zamku Lothric.

Smocze dziecię

Gdy jego pragnienie transcendencji zostało zaspokojone, Oceiros ponownie spłodził dziecko z księżniczką Gwynevere, wierząc, że potomek smoków stanie się godnym Czempionem Pierwszego Płomienia. Tak narodziła się Ocelotte – istota, w której król pokładał wszystkie swoje nadzieje. Porzucił swe dotychczasowe obowiązki i przeniósł się do wraz ze strażą królewską i nowo narodzonym dzieckiem do ogrodów pałacowych, położonych nieopodal Kaplicy Zjednoczenia Płomienia. Jego Królestwo stopniowo popadało w ruinę, lecz dla Oceirosa przestało to mieć jakiekolwiek znaczenie. Liczyło się tylko jedno – dziecko smoków. Jednak los po raz kolejny zagrał królowi na nosie. Mimo całego swego poświęcenia, mimo fanatycznego oddania swej idei, Król nie mógł zobaczyć swego nowonarodzonego dziecka. Dziecię było dla jego oczu… niewidzialne. I to mimo tego, że czuł jego obecność, ściskał je kurczowo w dłoniach, a nawet słyszał jego płacz.

Oceiros nigdy nie dopiął swego, a wiedza tajemna, której tak desperacko poszukiwał, wciąż wymykały mu się z rąk. Koniec końców nawet tajemnice księżyca, będące częścią jego szaleńczych badań, pozostały poza jego zasięgiem. Wszystko, do czego w życiu dążył, jakby za sprawą jakiejś klątwy, zawsze mu umykało, zagubione gdzieś w ciemnościach jego obłąkanego umysłu. Ostatecznie Oceiros, niegdyś dumny władca, stał się jedynie kolejnym potworem, czekającym na koniec u podnóży swego rozpadającego się zamku.

Wesprzyj moją twórczość na SUPPI.pl

Przeczytaj także:
Elden Ring – historia świata gry (wprowadzenie do lore)
Dark Souls – historia świata gry (wprowadzenie do lore)

Udostępnij:

Autor: Adam Szymański

Chcę podzielić się z wami swoim spojrzeniem na tytuły, które właśnie ogrywam lub przypomnieć wam starsze tytuły, do których pałam wyjątkowym sentymentem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *