Kiedy wkraczasz w ciemność i nie dostrzegasz nic prócz bezdennej czerni, dopiero wtedy naprawdę jesteś sam. Wszędobylskie głosy zanikają, rozpływają się gdzieś daleko, jak echo, które nie chce powrócić. Nawet blask gwiazd zdaje się umierać, pochłonięty przez nienasycony mrok. Powoli nie ma już nic. Nic, oprócz ciebie. Teraz, gdy stałeś się jednym z nas, rozumiesz, że właśnie ty stanowisz centrum tej pustki. Nic nie ma znaczenia poza tobą. Czy to czyni nasz klan nihilistami? Być może. Lecz czy nie lepszy jest pragmatyzm chłodnej pustki niż kurczowe trzymanie się obietnic zbawienia? Prawdziwa siła rodzi się wyłącznie z oświeconego egoizmu i umiejętności żerowania na słabszych, a ofiary to naturalna kolej rzeczy. Czy to czyni nas złymi? Nie łudź się. Zło to tylko wymysł, sprzedawana masom iluzja i bajka dla dzieci. Tylko my, Lasombra, nie śpimy. Nie potrafimy zmróżyć oka. Gdy po raz pierwszy weszliśmy w ciemność, dopiero wtedy prawdziwie przejrzeliśmy i ujrzeliśmy coś, co już od dawna patrzyło w nas. Tam, w ciemnościach otchłani, nie ma nic, a zarazem jest wszystko.
Klan Lasombra
Lasombra, zwani Strażnikami Ciemności, od zawsze wybierali swych potomków z niezwykłą starannością. Ich spojrzenie kieruje się ku tym śmiertelnikom, których życie uczyniło twardymi niczym kamień. Jeszcze zanim Darwin opowiedział światu o selekcji naturalnej, oni już dawno rozumieli jej istotę. W ich oczach słabość to choroba, którą należy wyciąć, a litość przeszkodą spowalniającą marsz ku władzy. Ci, których obdarzają nieśmiertelnością, to istoty naznaczone walką. Ludzie, którzy spoglądali w twarz losowi i nie dali się zmiażdżyć: ci, którzy zdeptali śmierć i powrócili z drugiej strony wyłącznie silniejsi. To oni najczęściej stają się materiałem dla Klanu Nocy. Strażnicy nie potrzebują niewinnych dusz – szukają tych, których blizny, obsesje i chłód serca czynią ich czymś więcej niż tylko zwykłym człowiekiem.
Niektórzy dopiero po Przemianie odkrywają żądzę dominacji. Inni noszą w sobie tę potrzebę od zawsze, a wejście do klanu Lasombra jedynie cementuje ich bezwzględny pragmatyzm. To właśnie takich ludzi Strażnicy Nocy widzą jako swoich prawdziwych dziedziców. Spokrewnieni z Klanu Lasombra od wieków polują również w cieniu instytucji religijnych. Bynajmniej nie kieruje nimi pobożność: szukają tych, którzy w kościelnych murach pielęgnowali nie wiarę, lecz władzę. Kapłanów i nauczycieli duchowych, którzy potrafili zawładnąć sumieniami wiernych z zimną kalkulacją. Zakonnice, biskupi, rabini, kaznodzieje – słowem wszyscy, którzy używają ambony i konfesjonału jako narzędzi kontroli absolutnej. To właśnie oni są klejnotami, których pożąda Klan Nocy. A gdy już zostaną włączeni do tej mrocznej rodziny, zaskakują świat. Z pozoru niedoceniani, niepozorni, nagle wspinają się po szczeblach władzy w miastach Camarilli z szybkością, której nikt nie mógłby przewidzieć. Jakby mrok sam wynosił ich ku górze, by objęli należne im miejsce w cieniu tronu.
Archetypy klanu Lasombra
Wśród Spokrewnionych z Lasombry możemy wyróżnić pięć archetypów, wśród których można najczęściej spotkać przedstawicieli tego klanu. Pierwszym z nich jest Aktywista. Wszystko dlatego, że przez stulecia Lasombra lubili uważać się za głos buntu: tych, którzy stawali przeciw tyranii i odrzucali jarzmo starszych. Choć dziś klan usiłuje odnaleźć swoje miejsce w Camarilli, wielu młodszych przedstawicieli tego klanu wciąż z pogardą odwraca się od pradawnych, których uważają za skorumpowanych. Kandydaci na takich spokrewnionych często za życia byli politycznymi wichrzycielami, religijnymi reformatorami, a czasem rewolucjonistami z ulicznych barykad. Lasombra, który dostrzegł w nich ogień niezgody, uczynił z nich swoich dziedziców. Tacy aktywiści mogą nosić maskę idealistów, libertarian czy anarchistów, lecz w istocie wszyscy są dziećmi gniewu o silnym przekonaniu, że system należy obalić, a nie służyć mu.
Legat
Następni są Legaci. Strażnicy Nocy, jak czasem też nazywa się Lasombra, mają szczególną słabość do sztuki negocjacji i układów, do umiejętności, które pozwalają jednym słowem zmienić bieg wydarzeń. Kandydaci na legatów to ci, którzy potrafili prowadzić grę wpływów, czy to w salach parlamentu, przy stole mafii, czy w zaciszu gabinetów doradczych. W oczach Lasombra nie liczy się, czy celem było zbudowanie pokoju, czy wywołanie wojny – liczy się skuteczność. Takie jednostki, niegdyś dyplomaci, kupcy, doradcy, a nawet rodzinne mediatorki, doskonale odnajdują się w strukturach klanu. Po Przemianie nadal pełnią swą rolę: pośredników, ambasadorów, rozjemców i podżegaczy wojen, nosząc tytuł legata i prowadząc delikatną grę w imieniu swych Magistrów.
Templariusz Maskarady
Następny archetyp to Templariusze Maskarady. Nie każdy wojownik trafia w łaski Lasombra, ale każdy, kto ich uwagę przyciągnie, musi najpierw przejść próbę. Niekiedy sam Spokrewniony stawia śmiertelnikowi na drodze przeszkody, które mają sprawdzić, czy ten jest wart Przemiany. Ci, którzy przetrwali, powstają jeszcze silniejsi. Po włączeniu w szeregi klanu stają się templariuszami: wojownikami, którzy nie cofną się ani przed ogniem Inkwizycji, ani przed morderczymi hordami Sabbatu. Ich życie to wieczna próba siły, a ich istnienie jest świadectwem, że mrok nagradza wyłącznie tych, którzy nie uginają się pod jarzmem niemożliwego.
Religijny pasożyt
Są wśród Lasombra tacy, którzy od zawsze wiedzieli, że wiara to narzędzie. Zwą ich Religijnymi Pasożytami. Jeszcze za życia ukrywali się w cieniu religijnych instytucji – bynajmniej nie jako gorliwi wierni, lecz zimni manipulatorzy, karmiący się zaufaniem i ślepym posłuszeństwem innych. Po Przemianie niewiele się zmienia: czy to kaznodzieja, zakonnik, czy zwykły działacz zgromadzenia, pasożyt zyskuje sojuszników wśród wiernych i władzę nad ich duszami. Sam nie wierzy w nic, poza siłą, jaką daje mu cudze oddanie. Każde nabożeństwo, każdy sakrament, każda modlitwa to dla niego tylko kolejna nić oplatająca ofiary w sieci jego dominacji.
Życiowy zwycięzca
Ostatnim z popularnych archetypów są Życiowi Zwycięzcy. Klan Lasombra ma słabość do zwycięzców: tych, którzy już za życia przywykli do blasku triumfu. Medalista sportowy unoszący trofeum, przedsiębiorca pławiący się w luksusie, dumny rodzic pławiący się w sukcesach dziecka – wszyscy oni są kwintesencją tego, co Strażnicy uwielbiają – wiecznego zwycięstwa. Porażka ich nie dotyczy, a jeśli nawet nadchodzi, szybko przeradzają ją w kolejny krok do chwały. Chełpliwi, aroganccy, nierzadko znienawidzeni także przez innych Spokrewnionych, lecz zawsze skuteczni. W oczach Lasombra są idealnym materiałem, bo mrok nagradza nie tych, którzy walczą, lecz przede wszystkim tych, którzy wygrywają.
Dyscypliny
Spokrewnieni z klanu Lasombra używają trzech wampirzych dyscyplin, a więc specjalnych umiejętności, które skrzętnie wykorzystują, gdy zapada noc. Pierwszą z nich jest Dominacja. Lasombra od zawsze darzyli szczególną estymą zdolność łamania cudzej woli. Dominacja to ich ulubiona broń – subtelna i brutalna zarazem. W przeciwieństwie do Ventrue czy Toreadorów, nie potrzebują teatralnych póz i nie muszą wspinać się na szczyty retorycznej maestrii. Wystarczy chłodne spojrzenie i szept, by ofiara posłusznie wykonała rozkaz. Bezduszność, z jaką Magistrzy wykorzystują tę moc, budzi obrzydzenie wśród innych klanów, lecz nikt nie może podważyć ich talentu do prania umysłów i miażdżenia charakterów. Dla Lasombra Dominacja jest naturalnym przedłużeniem ich autorytetu. Potrafią jednym słowem kazać zdobyczy odsłonić gardło i przygotować się na akt krwi, bez cienia wahania czy współczucia.
Niepamięć
Kolejną z wampirzych dyscyplin wykorzystywanych przez klan nocy jest Niepamięć. To właśnie ta Dyscyplina czyni Lasombra prawdziwymi dziećmi mroku. Niepamięć pozwala im kształtować cienie i wykorzystywać je jako broń. Potęga mroku pozwala im dławić ofiary zasłoną ciemności czy rozdzierać przeciwników ramionami z czarnej otchłani. Potrafią także zniknąć w jednym cieniu, by pojawić się w innym. Dla niektórych spokrewnionych ta zdolność jest obiektem zazdrości – dla większości źródłem nienawiści i lęku. Nie zmienia to jednak faktu, że wspomniana dyscyplina stanowi nie tylko największą potęgę, a zarazem najgłębsze brzemię Lasombra. Wielu wierzy, że każdy Spokrewniony władający Niepamięcią, oddaje za to cząstkę swej duszy. Inni szeptem powtarzają, iż to moc, przez którą sam założyciel klanu spogląda na nich łaskawszym okiem.
Potencja
Ostatnią ze znanych dyscyplin stosowanych przez Lasombrę jest Potencja. Podczas gdy Dominacja ujarzmia umysły, a Niepamięć otacza mrokiem, Potencja ucieleśnia fizyczną przewagę Lasombra. Ta Dyscyplina daje im zdolność roztrzaskania kości jednym uderzeniem, wyrywania drzwi z zawiasów czy skakania na dystanse, które zwykłemu śmiertelnikowi wydają się niemożliwe. Spokrewnieni z Lasombry rzadko używają jej podczas karmienia, uważając to za prymitywną stratę czasu. Wolą zachować ją na momenty, gdy trzeba skruszyć przeciwnika niczym kamień, zmiażdżyć czaszkę dłonią czy kopnięciem pozbawić wroga tchu. Dla Lasombra Potencja to nie tyle narzędzie, ile pokaz siły. Stosowne przypomnienie, że ich mrok nie tylko manipuluje umysłem, lecz wydatnie wpływa na nieludzką potęgę ciała.
Kompulsje klanu Lasombra
Bezwzględność
Podobnie jak pozostałe wampirze klany, także Lasombra posiada pewne słabości, które inni Spokrewnieni lub Łowcy mogą wykorzystać przeciwko nim. Pierwszą z nich jest ich wrodzona Bezwzględność. Dla Lasombra porażka zwyczajnie nie istnieje. Krew Magistrów nie pozwala im zatrzymać się na przegranej. Popycha ich ku działaniu, ku kolejnym próbom, aż cel zostanie osiągnięty. Nieważne, czy mowa o natychmiastowym akcie przemocy, czy o spisku rozciągniętym na stulecia – fiasko jest dla nich cierniem, który musi zostać wyrwany. Każde potknięcie odciskane jest w ich wnętrzu niczym blizna, dopóki nie zetrą go triumfem. Dlatego, gdy ich działania kończą się niepowodzeniem, stają się jeszcze bardziej nieustępliwi, gotowi posunąć się do najokrutniejszych metod, byle tylko nagiąć nieprzychylny im los.
Klątwa
Przekleństwo Lasombra jest subtelne, lecz nieomylnie zdradza ich naturę. W lustrze i na ekranach urządzeń nie ukazują się w pełni – ich odbicia są zniekształcone, migotliwe, czasem niemal przezroczyste. To ich klątwa. Ci, którzy wiedzą, czego szukać, rozpoznają ich bez trudu. Reszta dostrzeże jedynie coś „nie w porządku” – jakby defekt szkła, zakłócenie obrazu czy błąd w nagraniu. Klątwa ta jest dla Magistrów wyjątkowo niebezpieczna. Zniekształcone sylwetki w lustrzanym odbiciu czy na nagraniach łatwo zdradzają, że nie należą do świata żywych. Technologia zdaje się zwyczajnie odrzucać ich obecność. Mikrofony zniekształcają słowa, kamery gubią obraz, a czujniki bezpieczeństwa rejestrują niepokojące anomalie. Nawet proste połączenie telefoniczne staje się dla nich wyzwaniem, jakby funkcjonowali na innych falach, niż reszta świata.
Lasombra i technologia
Jak wspomniałem już wcześniej, Lasombra mają wyjątkowo duży problem w funkcjonowaniu w cyfrowym świecie. Dotyk ekranu, głosowe polecenie czy skanery bezpieczeństwa reagują na ich obecność z zakłóceniami, jakby sama technologia buntowała się przeciw nim. Dlatego młodzi Lasombra szybko uczą się korzystać z rąk innych. Rekrutują śmiertelników i ghuli, którzy odbierają telefony, prowadzą samochody i obsługują urządzenia, które dla Magistrów stają się wrogo nieposłuszne. Tak silny jest ten trend, że samotny Lasombra, próbujący prowadzić interesy bez lojalnych asystentów, uchodzi za dziwactwo. Za kogoś, kto zbyt dosłownie próbuje mierzyć się z własnym przekleństwem.
Wesprzyj moją twórczość na SUPPI.pl
Przeczytaj także:
Elden Ring – historia świata gry (wprowadzenie do lore)
Dark Souls – historia świata gry (wprowadzenie do lore)