Kategorie
Blog

Twórca Silent Hill pracuje nad nowym horrorem

Powrót do korzeni.

Keiichiro Toyama, główny projektant pierwszej części Silent Hill oraz serii Siren, po ponad 20 latach odchodzi z Sony, by założyć własne studio developerskie. Założenie Bokeh Game Studio, gdyż tak nazywa się jego nowa firma, pozwoli mu zachować większą swobodę kreatywną przy produkcji nowych tytułów. Na opublikowanym w serwisie YouTube krótkim filmie wykłada on swoją filozofię tworzenia gier, wspomina swoją dotychczasową karierę w branży, a co więcej – dzieli się pierwszymi szkicami koncepcyjnymi dotyczącymi nowego projektu.

Twórca kultowego już horroru Konami zauważa, że w ostatnich latach gry stawały się coraz większe i większe. Ilość konsumentów tej formy rozrywki również znacznie się zwiększyła, a wydawcom zależy na tym, by trafiać do jak najszerszego grona odbiorców. By odejść od tego utartego schematu, koniecznym dla wspomnianego twórcy było założenie własnego studia i rozpoczęcie pracy na własnych warunkach.

Czym jest horror dla Toyamy?

Choć ostatnie projekty Toyamy pochodziły z zupełnie przeciwległego bieguna, ostatecznie zdecydował się on na powrót do swoich mrocznych korzeni. Jednak przy zachowaniu klasycznych dla horroru elementów, chce też zapewnić graczom odpowiedni poziom ekscytacji płynącej z samej rozgrywki. Jako przykład podaje on komiksy z podgatunku „death game”, gdzie zwykli ludzie zostają postawieni w obliczu ekstremalnych, czasem irracjonalnych sytuacji. A my pozostajemy obserwatorami ich poczynań, gdy znajdują się na krawędzi. Jedną z takich pozycji jest chociażby wydana w Polsce manga „Gra w króla”. Twórca dodaje też, że ważna jest dla niego historia świata, w który przyjdzie nam poznać oraz zamieszkujące go postacie niezależne. A co za tym idzie zagłębianie się w ich opowieści, obecne położenie czy stan emocjonalny.

Horror to dla mnie wstrząśnięcie tym, co nazwiemy codzienną rutyną. Zamiast serwować nam przerażające kreatury, powinien kwestionować status quo. Zmusić nas do zwątpienia w obraz spokojnego życia.

Keiichiro Toyama

Tworzone przez Toyamę pierwsze prace koncepcyjne w ramach ich nowego projektu wydają się dość dobrze z ów cytatem korespondować. Możemy zobaczyć na nich zwyczajnych ludzi przeobrażających się w karykaturalne, pajęczakowate kreatury. Osoby, na których ciele żeruje niezidentyfikowany, ponadnaturalny pasożyt, stopniowo przejmując nad nimi kontrolę. I choć popkultura eksploatowała już podobne motywy, przyznam, że pierwsze szkice twórcy Silent Hilla przyprawiają mnie o dreszcze. Szczególnie wymowna jest tutaj rozdarta na części twarz kobiety opanowanej przez tę bliżej nam jeszcze nieznaną rzecz.

Trzymam kciuki za pierwszy niezależny projekt Keiichiro Toyamy. To wyjątkowo utalentowany twórca, który spędził w branży ponad ćwierć wieku, w dodatku niezwykle zasłużony dla mojego ulubionego gatunku. I choć do premiery gry jeszcze bardzo daleka droga, bardzo podoba mi się wizja projektanta stojąca za całym przedsięwzięciem. Tego typu spojrzenia na horror chyba jeszcze nie mieliśmy, a każdy powiew świeżości w tym gatunku jest na wagę złota.

Udostępnij:

Autor: Adam Szymański

Chcę podzielić się z wami swoim spojrzeniem na tytuły, które właśnie ogrywam lub przypomnieć wam starsze tytuły, do których pałam wyjątkowym sentymentem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *