Uwaga! Materiał zawiera spoilery dotyczące fabuły gry Elden Ring. Jeśli jeszcze jej nie ukończyłeś, lepiej powstrzymaj się od dalszego oglądania.
Czy uwierzycie mi, jeśli powiem Wam, że w Międzyziemiu istniała kiedyś moc zdolna zabijać bogów? Jeszcze przed powstaniem Złotego Drzewa wzbudzała ona nie mniejszą grozę, niż omawiany przeze mnie ostatnio Płomień Olbrzymów. Nazwaną ją Czarnym Płomieniem, a jego ogień był w stanie sprowadzić Przeznaczoną Śmierć nawet na istoty o boskim pochodzeniu. Stanowił on swoistą przestrogę mówiącą o tym, że nikt, ani nic, nie może trwać wiecznie. Jednak wraz z nadejściem Złotego Porządku Królowej Mariki moc ta została zduszona w zarodku – podobnie, jak Płomień Olbrzymów.
Witajcie w drugiej części Tryptyku Ognia, mini-serii, w której poznamy bliżej historię trzech legendarnych Płomieni. Mocy na tyle potężnych, że mogących realnie wpływać na los całego Międzyziemia. Jednocześnie już w tym miejscu pragnę was ostrzec, że sprawdzonych informacji na temat kolejnego z Płomieni jest jak na lekarstwo, stąd w tym materiale wiele rzeczy będzie opartych na domysłach fanów. Niemniej wierzę, że udało mi się poskładać wszystkie te dociekania w jedną całkiem spójną historię. Wszystkie źródła naturalnie znajdziecie w opisie. Przed Wami wątek Czarnego Płomienia i Boskiej Skóry!
Tygiel
Powstanie Czarnego Płomienia miało miejsce na długo przed powstaniem Złotego Drzewa. W czasach, gdy w jego miejscu istniał tzw. Tygiel. Stanowił on serce całej krainy i dopiero z nadejściem Wielkiej Woli został on przekształcony w dobrze znane nam drzewo górujące nad całym kontynentem. Można powiedzieć, że tygiel już od zarania dziejów stanowił centrum całego Międzyziemia i w pewnym sensie pozostaje nim do dziś – tyle że w innej formie. Jednak powiedzieć, że Tygiel stanowił serce krainy, to jak nie powiedzieć nic i musimy poświęcić mu nieco więcej czasu.
Gdy zajrzymy do słownika języka polskiego, możemy przeczytać, że Tygiel to m.in. miejsce, w którym zachodzą gwałtowne przemiany społeczne, narodowościowe, religijne lub w którym mieszają się różne wpływy, narodowości, wyznania. I właśnie wątek mieszania i przeplatania się jest tutaj kluczowy. Bowiem Tygiel w świecie Elden Ring, to miejsce, w którym mieszają się wszystkie elementy świata, jakie znamy. W jednym, pierwotnym boskim naczyniu przeplatają się ze sobą: wszystkie żywioły, wszelkie prawa biologii i fizyki oraz wszelkie formy życia. W skrócie: cała istota rzeczy, jakie znamy.
Możemy zakładać, że to właśnie Tygiel dał początek życiu jako takiemu w całym Międzyziemiu. A istoty zrodzone z niego były ze wszech miar niezwykłe. Stare podania wspominają bowiem o ludziach posiadających ogony jaszczurek czy nawet skrzydła ptaków. Tak bowiem działał Tygiel – jako miejsce, w którym miesza i przeplata się wszystko. Było to jednak zarazem miejsce, z którego można było czerpać – czy może bardziej łuskać pojedyncze elementy. To właśnie z Tygla zostały wydzielone wszystkie rodzaje Płomieni, jakie znamy – w tym omawiany w tym odcinku Czarny Płomień. A idąc dalej tym tropem, możemy założyć, że właśnie z pomocą Tygla, Wielka Wola czy inne bóstwa zewnętrzne kształtowały kontynent na swoją modłę.
Królowa o Zmierzchowych Oczach i Czarny Płomień
Jedną z największych tajemnic świata Elden Ring wciąż pozostaje kwestia tego, kim była Królowa o Zmierzchowych Oczach. Ten wątek pewnie jeszcze przez długi czas pozostanie niejasny. Wiemy natomiast, że w jakiś sposób Królowa ta związana była z Runą Śmierci, co czyniło ją niejako awatarem Przeznaczonej Śmierci. W czasach swojej świetności dzierżyła ona Wielki Miecz Zabójcy Bogów. Oręż ten miał zdolność kontrolowania apostołów Boskiej Skóry, o których szerzej później. Jednak – co najważniejsze – ten sam miecz, był również źródłem ich mocy, gdyż pozwalał on Apostołom władać magią Czarnego Płomienia, czyli mocą niosącą śmierć nawet boskim istotom. Natomiast sami Apostołowie Boskiej Skóry, jak możemy wyczytać z opisu ich pancerza, byli wiernymi sługami Przeznaczonej Śmierci.
Niedługo po nastaniu Złotego Porządku Królowej Mariki, powiązanie Królowej o Zmierzchowych Oczach z Runą Śmierci zostaje zerwane. Nie godząc się z zamiarami Mariki względem Przeznaczonej Śmierci, Zmierzchowa Królowa stacza walkę z Malikethem, Cieniem Mariki, którą niestety przegrywa. W wyniku tego starcia Przeznaczona Śmierć zostaje zapieczętowana w mieczu Maliketha, a on sam staje się jedyną osobą w Międzyziemiu zdolną wymierzać Przeznaczoną Śmierć. Zapieczętowanie Runy Śmierci pociąga za sobą daleko idące konsekwencje, gdyż Czarny Płomień, którym władali Apostołowie Boskiej Skóry, zostaje pozbawiony zdolności uśmiercania boskich istot. Królowa o Zmierzchowych Oczach wkrótce potem znika w niewyjaśnionych okolicznościach, a jej miecz złożony zostaje głęboko w podziemiach jednej z wież świątynnych. Natomiast apostołowie i szlachta Boskiej Skóry również usuwają się w cień.
Pamięć o mocy Czarnego Płomienia jednak nie przeminęła, a wszystko to za sprawą mnichów ognia. Tak, tych samych, którzy pozostawieni na dalekiej północy zaczęli studiować arkana zakazanego Płomienia Olbrzymów. Jak się bowiem okazuje nie był to jedyna oznaka herezji w tym zakonie. Podania wspominają bowiem o Amonie, pierwszym z Mnichów Ognia, który zwrócił się w stronę Czarnego Płomienia, tym samym zdradzając swój zakon. Ponoć wiedziony był uczuciem przerażenia względem tego, do czego zdolny był Płomień Olbrzymów. Przykład Amona pociągnął za sobą innych współbraci, którzy również stali się Mnichami Czarnego Płomienia. Natknąć można się na nich w różnych częściach Międzyziemia, jednak nie należy ich mylić z apostołami czy szlachcicami Boskiej Skóry. Niewykluczone jednak, że mnisi byli przez nich wykorzystywani, by szerzyć zakazany kult wśród innych.
Boska Skóra
Jak zapewne wielu z Was wie, wyznawcy Boskiej Skóry dzielą się na Apostołów oraz Szlachciców. Na czym polega różnica między tymi osobnikami? Zacznijmy od tych stojących niżej w hierarchii, czyli od Apostołów. Byli to wyznawcy Przeznaczonej Śmierci podlegający bezpośrednio Królowej o Zmierzchowych Oczach. Można powiedzieć, że byli jej strażą przyboczną, bezwzględnie jej podporządkowaną. Za sprawą mocy płynącej z miecza wspomnianej królowej, byli oni w stanie władać potęgą Czarnego Płomienia, a tym samym nieść śmierć bogom. Po zapieczętowaniu Runy Śmierci dalej posługiwali się wspomnianym płomieniem, jednak pozbawionym jego głównej mocy. Posiadali oni także zdolność manipulowania kształtem swojego ciała, jednak chciałbym rozwinąć ten temat przy okazji drugiej grupy.
Drugą grupą jest oczywiście Szlachta Boskiej Skóry i ich wątek wydaje się być dużo bardziej ciekawszy. Są oni bowiem starsi od samego Złotego Drzewa, a więc wywodzą się jeszcze z czasów istnienia Tygla. Są też doskonałym przykładem tego, jakie istoty potrafiło stworzyć owe naczynie. Szlachta Boskiej Skóry potrafi bowiem nie tylko manipulować kształtem swojego ciała, ale posiada także ogony, co łatwo przeoczyć podczas walki z nimi. Zapewne za sprawą Tygla przyswoili sobie tą daleką od ludzkiej fizjonomię i skutecznie wykorzystują ją w walce. W końcu, podobnie jak Apostołowie, Szlachta również posługuje się magią Czarnego Płomienia, zdolną nieść śmierć nawet boskim istotom.
Wiemy już, czym charakteryzują się zarówno apostołowie, jak i szlachta Boskiej Skóry. Musimy jednak pochylić się jeszcze nad tym, czym jest owa boska skóra i dlaczego owi kultyści otaczają ją tak wielką czcią. A odpowiedź na to pytanie jest w mojej opinii ciekawsza, niż mogłoby się początkowo wydawać. Z pomocą przychodzi nam tutaj utwór muzyczny odgrywany podczas walki z wyznawcami boskiej skóry, a zawarte w nim słowa rzucają sporo światła na ich motywacje. I co sprawia, że tylko przerażają mnie oni jeszcze bardziej.
Zanim jednak przejdziemy do analizy tekstu, pragnę zawrzeć tutaj drobne ostrzeżenie. Wokół jakości łacińskiej transkrypcji, jak i samego tłumaczenia pojawiło się w ostatnich dniach sporo kontrowersji. Łaciński tekst zawarty w utworze jest bardzo słabo słyszalny, plus angielski przekład tego tekstu również spotkał się w sieci z przynajmniej kilkoma głosami krytyki. Dlatego proszę Was, abyście podchodzili do tych fragmentów ze sporym dystansem. Niemniej są one na tyle ciekawe, że po prostu nie mógłbym ich tu nie zawrzeć. Przed Wami wybrane fragmenty ze wspomnianego utworu z tekstem łacińskim, angielskim oraz moim polskim tłumaczeniem:
Noster Mater (x2) | Our Mather (x2) | Nasza Matka (x2)
Obumbrator arbore | Overshadowed by the [Erd]Tree | Przyćmiona przez [Złote] Drzewo
Excludunta tua gratia | Excluded by your grace | Pozbawiona twej łaski
Odi tuam gratia, invidio tua gratiam | I hate your grace, I envy your grace | Gardzę twą [złotą] łaską, zazdroszczę ci twej [złotej] łaski
Da mihi pellis | Give me [your] skin | Daj mi [twą] skórę
Implacabilis venato | I hunt relentlessly | Poluję bezlitośnie
Cum pellis sancta ero deus | With sacred skin I will be a god | Dzięki uświęconej skórze stanę się bogiem
Pellis sancta me sublevat | Sacred skin has uplifted me | Uświęcona skóra wyniosła mnie
Mortem deorum me sublevat | The death of the gods has uplifted me | Śmierć bogów wyniosła mnie
Pellis deorum me sublevat | Skin of the gods has uplifted me | Skóra bogów wyniosła mnie
Pellis sancta pertinet a mihi et nullus aliud | Sacred skin belongs to me and nobody else | Święta skóra należy tylko do mnie
A mihi et nullus aliud | To me and nobody else | Tylko do mnie
Ego sum justum heres pellis sancta | I am the rightful heir of the sacred skin | Jam prawowitym dziedzicem uświęconej skóry
Interpretacja
Mam nadzieję, że w przyszłości autentyczność samego tekstu, jak i tłumaczenia zostanie potwierdzona u samych twórców. Jednak w międzyczasie myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy podjęli się drobnej interpretacji tego tłumaczenia. Dowiadujemy się z niego, że Królowa o Zmierzchowych Oczach oraz jej apostołowie Boskiej Skóry zostali pozbawieni złotej łaski. Utracili oni więc nie tylko moc płynącą z Runy Śmierci, ale także łaskę Wielkiej Woli. Wyznawcy Boskiej Skóry znajdują się więc w naprawdę fatalnym położeniu.
Wykluczeni, i poszukujący utraconej mocy Wyznawcy Boskiej Skóry, zaczynają więc polować na tych, których prowadzi przewodnictwo łaski. A więc na samych Zmatowieńców. Bowiem wierzą oni, że ich rzekomo uświęcona skóra pozwoli im dostąpić wyniesienia i uzyskać tym samym boski status. A co za tym idzie, odzyskać swą utraconą potęgę. Przypuszczam także, że twarze, które widoczne są chociażby na tunikach Szlachty Boskiej Skóry pochodzą właśnie z oskurowanych Zmatowieńców. Czy robią to by pomścić swoją panią? A może już dawno sprzeniewierzyli się swojej królowej? Tego prawdopodobnie nigdy się już nie dowiemy.
Przeczytaj także:
Elden Ring – historia świata gry (wprowadzenie do lore)
Wampir: Maskarada – wprowadzenie do świata gry