Kategorie
Blog

Tomb Raider II był dla mnie przełomowy

Darzę ten tytuł ogromnym sentymentem.

Druga część przygód Lary Croft była zarazem pierwszą, w którą miałem okazję zagrać. Doskonale pamiętam, że pierwszy raz zagrałem w ten tytuł u mojej rok starszej sąsiadki, która podobnie jak ja mogła korzystać z domowego komputera, gdy starszego brata nie było w domu. Wrażenie potęgował fakt, iż był to oryginał, co pod koniec lat 90. było sporym rarytasem. I choć było to zwykłe pudełko z napisem Tomb Raider II, miałem wrażenie, że trzymam w ręce jakiś artefakt. Miałem wtedy może z 8 lat.

Starałem ułożyć sobie w głowie, dlaczego darzę ten tytuł aż takim sentymentem. W młodości uwielbiałem serwowane nam przez popkulturą opowieści o starożytnych cywilizacjach i związanych z tym mitami. Seria Tomb Raider idealnie adresowała potrzeby domorosłych poszukiwaczy przygód, pozwalając przeżyć to niejako na własnej skórze. I to w trójwymiarze! Wspólnie z Larą podróżowaliśmy po całym świecie – od starożytnych piramid po świątynie Azteków i jeszcze dalej.

Tomb Raider II był moim pierwszym zetknięciem z trójwymiarową grą akcji, mocno stawiającą na elementy zręcznościowe. Pamiętam, że wstrzymywałem oddech za każdym razem, gdy szykowałem się się do skoku nad przepaścią, uciekałem przed toczącą się za mną kulą lub nurkowałem nerwowo zerkając na pasek z poziomem tlenu. Nie inaczej było podczas starcia z lokalną fauną czy wymiany ognia z członkami pewnej podejrzanej organizacji. O środowiskowych zagadkach logicznych nie wspominając. Jednak chęć eksploracji zapomnianych grobowców i zgłębienie ich tajemnic zawsze wygrywała.

Posiadłość Lary – to było coś!

Tytuł ten miał też jeden dodatkowy tryb, który szczególnie zapadł mi w pamięci, mianowicie poziom treningowy rozgrywany w posiadłości Lary Croft. Pełnił on rolę samouczka pozwalającego szkolić nasze umiejętności. Skrywał też swoje tajemnice, gotowe do zgłębienia przez wnikliwych graczy. Doskonale pamiętam przełącznik na końcu labiryntu, który na krótki czas otwierał drzwi do sekretnego pokoju w posiadłości. Za młodu nigdy nie potrafiłem zdążyć na czas, ale gdy po latach wróciłem do tej gry, w końcu mi się to udało. Sekretne drzwi skrywały skarbiec rodziny Croftów. I tak, przyznaję się, ja też zamykałem lokaja w chłodni.

Gra grą, ale nie bez znaczenia pozostaje tutaj jej główna bohaterka – Lara Croft – fikcyjna archeolożka i poszukiwaczka przygód, wywodząca się z brytyjskiej arystokratycznej rodziny. Jednocześnie była chyba pierwszą bohaterką gry posiadającą tak bogatą biografię. Lara była wówczas prawdziwą ikoną branży gier i z perspektywy czasu uważam, że naprawdę pozytywnie przysłużyła branży i ostatecznie zmieniła postrzeganie kobiet w tym medium. Nawet jeśli nie uniknęła płytkiego kreowania ją na seksbombę. Lara Croft, była i jest silną, samostanowiącą kobietą, która potrafi wyjść cało z największej opresji. Zarazem niezwykle boli mnie fakt, że w realnym świecie wciąż wiele kobiet nie może cieszyć się taką wolnością jak owa fikcyjna bohaterka.

Miałem przyjemność ograć kilka części tej zasłużonej serii, ale żadna nie zapadła mi w pamięci tak bardzo, jak właśnie Tomb Raider II. Jest to jedna z tych gier, które zdecydowanie powinny się doczekać pełnoprawnego, oficjalnego remake’u. Niestety, nic takiego nie ma w planach, ale na otarcie łez zdecydowanie polecam wam zerknąć na fanowski reboot tego tytułu. Jeśli jednak mimo upływu ponad 20 lat od premiery tego tytułu chcielibyście go sprawdzić, możecie bez problemu zakupić grę w dystrybucji elektronicznej. Mimo wysokiego progu wejścia i archaicznych rozwiązań z całego serca polecam!

22 października 2020 roku polski Trybunał Konstytucyjny zaostrzył prawo antyaborcyjne, de facto odbierając milionom Polek możliwość samostanowienia. Jeżeli nie zgadzasz się z tym orzeczeniem, proszę, rozważ wsparcie polskich kobiet w ramach specjalnej akcji na zrzutka.pl.

Jeżeli boisz się, potrzebujesz wsparcia lub szukasz informacji możesz skorzystać z numeru telefonu: +48 22 29 22 597 lub wejść na stronę: http://aborcyjnydreamteam.pl.

Udostępnij:
Adam Szymański

Autor: Adam Szymański

Chcę podzielić się z wami swoim spojrzeniem na tytuły, które właśnie ogrywam lub przypomnieć wam starsze tytuły, do których pałam wyjątkowym sentymentem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.