Kategorie
Blog

NOMADZI. Włóczędzy świata mrocznej przyszłości

Wiecznie w drodze.

Czwarta Wojna Korporacyjna, a także późniejsze Wojny Unifikacyjne okazały się druzgocące w skutkach. Do roku 2077 działania wojenne pochłonęły miliony ofiar, a także znacząco odcisnęły swoje piętno na globalnym ekosystemie, doprowadzając do bezprecedensowych zmian klimatycznych. Ameryka Północna mierzy się z huraganami i tornadami na niespotykaną dotąd skalę, pustynne susze zagrażają życiu w Ameryce Południowej, a woda zdatna do picia powoli staje się towarem deficytowym. Obrazu nędzy i rozpaczy dopełnia załamanie się światowej gospodarki, pogłębiające się nierówności społeczne i wzrastający poziom przestępczości. Wszystkie te wydarzenia stopniowo dają początek zupełnie nowej grupie społecznej.

Nomadzi. Początki 

W XXI wieku postępująca recesja doprowadziła do największego w historii bezrobocia. Miliony ludzi zostało pozbawionych środków do życia. Szacuje się, że w najgorszym momencie, w samych tylko Stanach, ¼ obywateli stała się bezdomna. Sytuacja w kraju była mocno napięta – w wielu dużych miastach doszło do zamieszek, które były brutalnie pacyfikowane przez rząd i współpracujące z nim korporacje.

Niestabilna sytuacja w wielu ośrodkach miejskich doprowadziła do powstania ogromnych ruchów migracyjnych. Ludzie w poszukiwaniu pracy i poczucia względnego bezpieczeństwa zaczęli masowo przemieszczać się po kraju w poszukiwaniu lepszego życia. Wielu z nich całkowicie porzuciło dotychczasowe miejsca zamieszkania, ruszając w drogę całymi rodzinami i pakując do auta cały swój dobytek. Nie byli jednak w stanie nigdzie zagrzać miejsca. Pozostali w trasie, przez lata wykształcając niezwykle silne więzi z innymi uchodźcami. Ta łącząca ludzi wspólna niedola dała początek społeczności Nomadów.

Nomadzi od pokoleń pozostają w trasie. Podróżują po całym kraju w poszukiwaniu dorywczej pracy. Rozbijają swoje charakterystyczne obozy wyłącznie na krótki czas, a po skończonej robocie zwijają manatki i ruszają w dalszą drogę. Ich historia liczy już sobie dobre kilkadziesiąt lat, a współczesne pokolenie Nomadów, które urodziło się w trasie, zwyczajnie nie zna życia w mieście.

Tu są dzieci i starcy, mężczyźni i kobiety – całe rodziny. To nie boostergang. Ci ludzie to moja rodzina. 

— Nomada Santiago

Nomadzka struktura

Nomadzi na przestrzeni lat wykształcili niezwykle złożoną strukturę. Najmniejszą jednostką organizacyjną wśród Nomadów jest rodzina, która może sobie liczyć nawet do setki osób. Rodziny łączą się z kolei w klany, które mogą liczyć nawet do tysiąca członków. Kolejne są plemiona, które mogą składać się z kilku klanów. Z kolei kilka plemion tworzy tzw. nację. Obecnie najpotężniejsza z nich, według różnych szacunków, liczy sobie ok. miliona członków. Te ostatnie posiadają także własne terytoria, co pozwala im na bardziej osiadły tryb życia. Przewodzi im też zazwyczaj jeden charyzmatyczny przywódca bądź przywódczyni. 

Ze względu na wspólne korzenie, nomadzkie nacje łączą bardzo serdeczne relacje, a zawartych sojuszy nic nie jest w stanie złamać. Mimo że wewnętrznie między poszczególnymi rodzinami czy klanami dochodzi czasem do tarć, nigdy nie urastają one do rangi otwartych konfliktów. Zawsze wygrywa przeświadczenie, że po jednej i drugiej stronie są zwykli ludzie klepiący tę samą biedę. 

Kolektywizm

W społeczności Nomadów kolektywizm bierze górę nad indywidualizmem. Liczy się przede wszystkim dobro całej grupy, a każdy Nomada powinien wnosić coś do swojej społeczności. Wielu z nich posiada bardzo konkretne profesje – członkowie przysługują się grupie jako lekarze, nauczyciele, mechanicy czy zwiadowcy. To oczywiście nie jedyna szansa przysłużenia się grupie. Wielu Nomadów chwyta się wszelkiego rodzaju prac dorywczych – przeważnie zawierają krótkoterminowe kontrakty na lokalnych farmach czy placach budowy. Czasem przeczesują także opuszczone miasteczka czy bazy wojskowe w poszukiwaniu zapasów. Gdy zlecenia dobiegają końca, grupa wyrusza w dalszą drogę.

Nomadzi nierzadko działają na granicy prawa. Nie są w żaden sposób legalnie zarejestrowaną organizacją i stronią od formalnych kontaktów z władzami czy przedstawicielami korporacji. Działanie w szarej strefie to dla nich chleb powszedni. Ze względu na swój specyficzny tryb życia Nomadzi zyskali także miano jednych z najlepszych przemytników w Ameryce Północnej. 

Broń. Broń i cybermotocykle. To dzięki temu się trzymamy. Nie mamy żadnego domu oprócz Karawany. Żadnych praw oprócz własnych. Z miast wypędzają nas gliny, z dróg – wojownicy szos. Żyjemy, bo mamy broń i motocykle…

— Nomada Santiago

Raffen Shiv

Raffen Shiv to czarne owce wśród Nomadów – przestępcy i wyrzutki. Osobnicy, którzy znacząco narazili się swojej grupie i zostali skazani na banicję. Określenie Raffen Shiv jest zlepkiem kilku jednoznacznie negatywnych nomadzkich określeń, które znają jedynie ich przedstawiciele. Gdy przywódca rodziny, klanu lub nacji uznaje kogoś oficjalnie za Raffen Shiv – zostaje on na zawsze wykluczony z nomadzkiej społeczności.

Z czasem wygnani Raffen Shiv zaczęli jednoczyć się w wędrowne gangi grasujące po okolicznych trasach i obrzeżach miast. Daleko im jednak do organizacji takich, jak nomadzkie rodziny czy klany. Nie stronią oni od konfiltów – są agresywni i bezwzględni. Często przysparzają Nomadom złej prasy, gdyż mieszkańcom wielkich miast zwyczajnie trudno odróżnić od siebie te dwie grupy. Liczne rabunki czy zasadzki na trasach między dużymi miastami są nierzadko błędnie przypisywane lokalnym rodzinom Nomadzkim.

Aldecaldos i Wraiths

Graczom Cyberpunka 2077 znane są szczególnie dwie grupy, które działają na pustynnych rubieżach okalających Night City. To rodzina Aldecaldos oraz gang Wraiths. 

Aldecaldos to jedna z najstarszych rodzin nomadzkich działających na Zachodnim Wybrzeżu. Została założona jeszcze w latach 2000 przez Juana Aldecaldo. Najczęściej rozbijają oni swoje obozowiska na lokalnych pustyniach i zważają na to, by nie gromadzić się w jednym miejscu zbyt dużą grupą. Są szczególnie znani jako konwojenci, trudniący się kompleksowym przewozem ludzi i mienia przez granicę NUSA. Wielu z nich to także wprawni złomiarze.

Gang Wraiths działa całkowicie poza prawem. Znani są ze swojego okrucieństwa, a natknięcie się na nich na zewnętrznych rubieżach Night City to jeden z najgorszych losów, jaki może spotkać niedoświadczonego wędrowca. Regularnie napadają także na lokalne grupy nomadzkie, podmiejskie osady lub kiepsko strzeżone korporacyjne transporty. W przestępczym półświatku imają się także zleceń transportowych, jednak rzadko się z nich wywiązują, zgarniając cały powierzony im towar.

Rozdział VI: Podsumowanie

Jeżeli w świecie Cyberpunka istnieje chociaż jedna grupa społeczna, która stawia wolność ponad ludzkie wygody, są nią właśnie Nomadzi. To ludzie spoza systemu, wymykający się rządowym regulacjom czy korporacyjnym tabelkom. Stawiający dobro wspólne ponad wszystko inne. Nieuchwytni, wierni, prawdziwie niezależni. Zawsze w drodze.

Przeczytaj także:

Udostępnij:

Autor: Adam Szymański

Chcę podzielić się z wami swoim spojrzeniem na tytuły, które właśnie ogrywam lub przypomnieć wam starsze tytuły, do których pałam wyjątkowym sentymentem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *