Uwaga! Materiał zawiera spoilery dotyczące fabuły gry Dark Souls. Jeśli jeszcze jej nie ukończyłeś, lepiej powstrzymaj się od dalszego oglądania.
U zarania dziejów świat jaki znamy nie miał formy. Spowijała go gęsta, nieprzenikniona mgła. Nad tą krainą szarych turni i wielkich, choć pozbawionych życia drzew, władzę sprawowały Wieczne Smoki. Nazwano ten czas Epoką Starożytnych. Jednak ten pełen stagnacji okres powoli dobiegał końca. Głęboko pod powierzchnią wspomnianej krainy pojawiło się zarzewie Pierwszego Płomienia. Tak oto narodził się ogień. A wraz z ogniem przyszło rozróżnienie. Zwalczające się, lecz i uzupełniające się przeciwności. Zimno i ciepło, życie i śmierć, a także światło i mrok. Było to preludium nadejścia nowej ery.
Wyjście z mroku
Rodzący się głęboko pod powierzchnią Pierwszy Płomień przyciągnął do siebie pewne istoty, które do tej pory błąkały się bez celu w mrokach podziemi. W rodzących się płomieniach znalazły one Dusze Władców, które dały im niesamowitą potęgę. Uczyniły ich nowymi Władcami, którzy mieli wprowadzić świat w następną erę.
Pierwszym z tych, którzy wyłonili się z mroku był Gwyn. Pochłonięta przez niego dusza dała mu władzę nad światłem i błyskawicami. Z czasem nazwano go Panem Światła Słonecznego. Drugą z mrocznych istot, która znalazła Duszę Władcy, była Wiedźma z Izalith i jej Córy Chaosu. Pochłonęła ona duszę symbolizującą płomień życia. Dało jej to władzę nad ogniem i uczyniło z niej potężną i pierwszą znaną światu piromantkę. Trzecim z tych, który wyszedł z mroku był Nito. Pochłonął on Duszę Śmierci, co uczyniło go Pierwszym z Umarłych. Posiadł on władzę nad śmiercią i chorobami. Ta wielka trójca miała wkrótce rzucić wyzwanie smokom i na zawsze zmienić losy świata. Jednak w pra starych podaniach często zapomina się o tym, że z mroku wyłonił się jeszcze czwarty władca. Sprytny Karzeł, tak łatwo zapomniany… W rodzących się płomieniach znalazł on Mroczną Duszę, którą rozdzielił na wiele pomniejszych fragmentów. W ten oto sposób narodzili się ludzie.
Upadek smoków
I tak oto trójka potężnych władców, Gwyn, Wiedźma z Izalith i Nito, opuszczają mroki podziemi i wychodzą na powierzchnię. Rzucają oni wyzwanie smokom próbując położyć kres ich panowaniu. Rozgorzała wojna, której ten świat jeszcze nie widział. Gwyn, Pan Światła Słonecznego uwolnił potężną moc piorunów, ciskając błyskawicami w znajdujące się w przestworzach smoki. Z kolei Wiedźma z Izalith wraz ze swoimi Córami Chaosu zalała ziemię nauczycielskimi burzami ognia, paląc wszystko do szczętu. Natomiast Nito, Pierwszy z Umarłych, rozprzestrzenił śmierć i straszliwe choroby. Gdzie podziewał wówczas Sprytny Karzeł? Tego nie wie nikt, choć mówi się, że stworzeni z fragmentów Mrocznej Duszy ludzie brali czynny udział w wojnie. Natomiast kluczem do zwycięstwa okazała się zdrada jednego ze smoków.
Wieczne Smoki, które władały światem w Erze Starożytnych posiadały kamienne łuski, które chroniły je przed wszelkimi obrażeniami, de facto czyniąc je nieśmiertelnymi. Pośród nich znajdował się jednak pewien smok pozbawiony tego daru. Smok albinos zwany Seathem Bezłuskim. Postanawia on zdradzić swoich pobratymców i współpracować z nowymi Władcami. To właśnie on zdradza Gwynowi, że dzierżone przez niego błyskawice są w stanie przebijać smoczy pancerz. Gdy tajemnica ta zostaje ujawniona, los smoków zostaje przesądzony. Nowi Władcy zwyciężają, a ostatni z Wiecznych Smoków, Seath Bezłuski, zaskarbia sobie wdzięczność Gwyna i otrzymuje tytuł książęcy. I tak oto Epoka Starożytnych dobiegła końca.
Era Ognia
Na zgliszczach dawnego, spowitego mgłą świata wyrasta zupełnie nowa cywilizacja. Kraina Starożytnych Władców zwana Lordran. Staje się ona nowym domem dla Gwyna, Wiedźmy z Izalith, Nito, a także wszystkich, którzy byli im poddani. Kraina ta tętniła życiem, a wielka trójka staje się równa bogom. Symbolem nowej ery staje się Pierwszy Płomień, a wspomniana już wielka trójka oddaje mu cześć, podtrzymując jego ogień. Niestety, tak jak po życiu następuje śmierć, tak raz rozpalony ogień wzrasta, a z czasem się wypala. Nie inaczej miało być i w tym wypadku. I choć Władcy Lordran dokładali wszelkich starań, by podtrzymać ów płomień, wszelkie ich działania kończyły się niepowodzeniem. A gdy ogień dogasa, jedynym, co pozostaje, jest ciemność. Czyżby następna era w historii tego świata miała być właśnie erą mroku? I czy ma to cokolwiek wspólnego z mroczną duszą znalezioną niegdyś przez zapomnianego karła?
Przepowiednia
I przyszedł czas, gdy w po Pierwszym Ogniu pozostały zaledwie żarzące się resztki. A zamieszkujący ową krainę człowiek nie widział już życiodajnego światła, jeno noce nieskończone. Co więcej, pośród żywych pojawili się nosiciele złowróżbnego, przeklętego znaku. Byli to pierwsi nieumarli. Ludzie, którzy po śmierci wciąż wracają do życia – nawet jeśli tracą swoje człowieczeństwo. Umierają i odradzają się. Cykl ten trwa do momentu, aż umęczona dusza odchodzi w niebyt. A gdy ta przestaje istnieć, pozostawia po sobie pozbawioną ducha ludzką skorupę, skazaną na wieczne potępienie.
Dogasający Pierwszy Płomień i pojawienie się Nieumarłych miało zwiastować kres Ery Ognia. Władcy Lordran jednak nie dopuszczali do siebie takiej myśli, a wszyscy Nieumarli byli izolowani od reszty poddanych. Przeklętych zakuwano w kajdany i prowadzono na północ do Azylu Nieumarłych. Tam zamykano ich w celach i kazano wyczekiwać końca świata.
Choć Nieumarli mieli być zwiastunem końca, była z nimi związana pewna przepowiednia. Dawała ona cień nadziei tej pogrążającej się w mroku krainie. Mówi ona że pewnego dnia wybrany zostanie Nieumarły, który opuści Azyl Nieumarłych i wyruszy w pielgrzymkę do krainy, z której niegdyś go wygnano. Lordran. A gdy ów wybraniec uderzy w znajdujący się tam dzwon przebudzenia, pozna on prawdziwy los Nieumarłych.
Przeczytaj także:
Elden Ring – historia świata gry (wprowadzenie do lore)
Wampir: Maskarada – wprowadzenie do świata gry