Kategorie
Blog

BRAINDANCE. Narkotyk na miarę XXI wieku

Cyberpunk 2077 lore.

W roku 2077 Braindance jest niezaprzeczalnie najpopularniejszą rozrywką w społeczeństwie mrocznej przyszłości. W XXI wieku bijące rekordy popularności gry wideo i filmy musiały uznać wyższość zupełnie nowego medium. Medium, które wykracza daleko poza efekty audiowizualne, oferując zupełnie nowy, nadzwyczaj sugestywny i intymny rodzaj doświadczenia. Braindance to cyfrowy zapis czyichś doznań, transmitowany bezpośrednio do systemu nerwowego widza. Podczas trwającej sesji oglądający odczuwa wszystko, czego bohater doświadczał w danej chwili. Najczystsze emocje, od dojmującej ekstazy po paniczny strach. Czyjeś myśli, wspomnienia, a nawet doznania czysto fizyczne: od orgazmu po czysty ból. Podczas sesji Braindansu stajesz się kimś zupełnie innym i w tym tkwi jego największa moc.

Początki Braindansu

Początki Braindansu sięgają pierwszej dekady XXI wieku. To cyfrowe doświadczenie zostało wynalezione przez niezwykle utalentowanego studenta Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz. Pierwsze wersje oprogramowania Braindance wykorzystywano jako technikę warunkowania awersyjnego w procesie resocjalizacji przestępców w zakładach karnych. Niedługo później Braindance zaczął być wykorzystywany także jako symulator wojskowy, który pozwalał wiernie odtworzyć najróżniejsze sytuacje panujące na polu bitwy. Kolejnym z najpopularniejszych zastosowań tego medium w pierwszych latach jego istnienia była psychoterapia. Braindance jednak relatywnie szybko przestał być medium wykorzystywanym wyłącznie w celach naukowych. Jego oprogramowanie było nieustannie rozwijane, a branża rozrywkowa sprawiła, że doświadczenie to stało się światowym fenomenem. Z Braindansu korzystają dziś wszyscy, poczynając od przedstawicieli elit, po harującą klasę średnią i ludzi ze społecznego marginesu.

Braindance. Jak to działa?

Zestaw do sesji Braindance składa się z dwóch głównych komponentów. Pierwszym z nich jest “wieniec”. W ulicznym slangu Night City określa się w ten sposób charakterystyczne urządzenie zakładane na głowę przed przystąpieniem do sesji. Występują one w wariancie przewodowym i bezprzewodowym. Wszystko zależy od zasobności waszego portfela. Drugim urządzeniem potrzebnym do rozpoczęcia sesji jest tzw. “paśnik”. Jest to jednostka centralna sterująca całym doświadczeniem. Nie tylko łączy się z “wieńcem” i odtwarza wybraną przez nas sesję, ale także monitoruje w tle nasze funkcje życiowe. W razie całodniowych sesji, przy posiadaniu dodatkowej aparatury, może także odpowiednio odżywiać nasz organizm. Ponownie: wszystko zależy od tego, ile jesteśmy gotowi zapłacić. W przypadku zagrożenia życia, automatyczne systemy ochronne urządzenia mogą wysłać sygnał alarmowy np. do naszych sąsiadów lub najbliższej jednostki pogotowia ratunkowego. Nie znalazłem jednak informacji o tym czy paśniki, w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia widza, mogą autonomicznie rozpocząć proces wybudzania z trwającej sesji. 

Sesje BD przechowywane są na specjalnych kasetach, które najłatwiej chyba przyrównać do płyt czy kartridży z grami wideo. Posiadany przez nas nośnik podpinamy do paśnika, następnie nakładamy na głowę “wieniec” i jesteśmy gotowi do naszej pierwszej sesji.

Gdy uruchomimy wieniec znajdujący się na naszej głowie, silne stroboskopowe światło zaczyna stopniowo wprowadzać nasz umysł w stan, który możemy przyrównać do transu lub fazy płytkiego snu. W momencie startu, wprowadzenie mózgu w odpowiedni, receptywny stan jest kluczowe dla bezpieczeństwa przeprowadzanej właśnie sesji. Doświadczanie Braindansu bez wejścia w trans może doprowadzić bowiem do przeciążenia naszego płatu czołowego. Nie brakuje jednak osób będących koneserami tego rodzaju “surowego” doświadczenia. s

Sesjami BD można cieszyć się w zaciszu domowego cyber-ogniska, jednak w świecie mrocznej przyszłości jest to opcja wciąż zarezerwowana dla lepiej sytuowanych. Osobom, które nie mogą pozwolić sobie na tego typu kawałek technologii przychodzą z pomocą salony Braindance. W Night City znajdziemy wiele salonów oferujących wspomnianą rozrywkę, a jednym z najpopularniejszych jest Lizzie’s Bar. Takie miejsca zawierają wiele popularnych sesji BD dostępnych do wypożyczenia i wypróbowania na miejscu. Jest to znacznie tańsza opcja, niż posiadanie własnej aparatury w domu. To także doskonała okazja, by poznać innych pasjonatów Braindansu i szansa na wzajemną wymianę doświadczeń. Jeśli nie możesz się zdecydować, którą kasetę wybrać, ktoś z pewnością ci doradzi. Na przestrzeni lat powstały także salony oferujące określone gatunki tego popularnego medium, z Braindensem seksualnym na czele, ale o tym później.

Nagrywanie i edycja Braindansu

No dobrze, ale najwyższy czas odpowiedzieć sobie na pytanie, w jaki sposób taki Braindance właściwie powstaje? Rejestracji Braindansu dokonuje się za pomocą elektromagnetycznych sensorów odczytujących aktywność mózgu danej osoby. Wszystkie towarzyszące tej osobie emocje, wspomnienia czy doznania fizyczne są konwertowane do formy cyfrowej, a następnie zapisywane w chmurze lub na specjalnym nośniku danych. Rejestracja Braindansu to jednak wyjątkowo żmudny i wymagający proces. By uzyskać dane o odpowiedniej jakości, nadające się później do obróbki, konieczna jest odpowiednia kalibracja sensorów z rejestrowaną osobą. Nierzadko, by uzyskać jak najlepsze efekty, taki proces trwa nawet kilka miesięcy. Brak odpowiedniego zespolenia sensorów z rejestrowanym bohaterem kończy się uzyskaniem danych wyjątkowo wątpliwej jakości – chaotycznego zlepku myśli i emocji, które nie nadają się do późniejszej obróbki przez edytorów.

Kim jest edytor? No właśnie – jeśli myślicie, że odpowiednia kalibracja wystarczy, by uzyskać wysokiej jakości Braindance, jesteście w błędzie. Rejestracja to dopiero pierwsza faza całego procesu, a druga, czyli edycja, jest równie ważna. Bowiem nawet poprzedzone odpowiednią kalibracją surowe nagrania zawierają wiele urywków losowych wspomnień czy skrawków emocji. Byłyby one zwyczajnie niezrozumiałe dla masowego odbiorcy. Obróbka zarejestrowanego wcześniej Braindansu wymaga wyjątkowo skrupulatnej edycji z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu edytorskiego.

Edycja sesji to wyjątkowo czasochłonny i żmudny proces. Montaż pojedynczej sceny, trwającej zaledwie kilka minut potrafi zająć wprawnemu edytorowi lub edytorce dobrych kilka godzin. W pierwszej kolejności z surowego nagrania usuwa się wszystkie niepowiązane ze sceną przelotne myśli i uczucia. Następnie edytorzy przystępują niejako do oszlifowania i uwypuklenia emocji związanych stricte ze scenariuszem lub daną sceną. Czasem na tym etapie dodaje się także subtelne czynniki zewnętrzne, które dodatkowo wzmacniają ładunek emocjonalny, który niesie ze sobą dana sesja. Tak odpowiednio obrobiony BD może trafić na rynek konsumencki.

Popularne rodzaje Braindansu

Przez cały okres obecności tego medium na rynku, wykształciło się kilka wiodących gatunków Braindansu. Każdy z nich spełnia określone potrzeby – od tych natury terapeutycznej, poprzez seksualne fetysze i metafizyczne uniesienia, a na nielegalnych zapisach przestępstw kończąc. To oczywiście nie wszystkie gatunki, ale chciałbym Wam przytoczyć cztery, które odciskają największe piętno na mieszkańcach Night City.

Pierwszym i zarazem najdłużej wykorzystywanym jest Braindance penitencjarny. Poddawani mu są wszyscy więźniowie kwalifikujący się do procesu resocjalizacji. Z pomocą specjalnie przygotowanej sesji BD doświadczają oni psychologicznego warunkowania. Najpierw czyni ono pacjenta podatnego na wszelkiego rodzaju sugestie, a następnie wykształca w nim silną awersję wobec zachowań przestępczych, za sprawą stawiania więźnia w roli nie oprawcy, a właśnie ofiary. Tajemnicą poliszynela jest jednak fakt, że spory odsetek więźniów poddanych tego typu terapii zmaga się później z szeregiem zaburzeń lękowych.

Braindance religijny to jeden z najbardziej osobliwych gatunków tego niesamowicie popularnego medium. I zarazem najlepszy sposób na doświadczenie typowo metafizycznego uniesienia, niezależnie od wyznawanej wiary. Często służą one także jako uzupełnienie praktyk religijnych, jak np. uczestnictwo we mszy. W omawianym gatunku przodują sekty chrześcijańskie. Stworzyły one bowiem sesję Braindance przedstawiającą mękę i ukrzyżowanie Chrystusa, by jego wyznawcy mogli lepiej i pełniej doświadczyć cierpienia swojego zbawcy. Wiele mówi się także o współczesnych Buddystach, starających się odtworzyć w formie BD stan rzekomo towarzyszący osiągnięciu Nirwany. Religijny Braindance jest niestety relatywnie często źródłem wszelkiego rodzaju oszustw i wyłudzeń pieniędzy na rzecz najróżniejszych organizacji religijnych, a ich wyśledzenie jest trudne ze względu na wyjątkowo subtelną naturę Braindansu.

Braindance seksualny jest wyjątkowo obszernym gatunkiem. Znajdziemy tam chociażby specjalne sesje dla singli i par, pragnących urozmaicić swoje życie seksualne i spróbować czegoś nowego. Nawet najbardziej perwersyjnych fetyszy. W tych ostatnich specjalizują się w szczególności domy publiczne i salony masażu. Użytkownicy seksualnych BD szukają przede wszystkim coraz to nowych doznań związanych z cielesnymi uniesieniami, których z różnych względów nie mogą zrealizować w codziennym życiu.

Ostatnim i najbardziej szemranym gatunkiem jest Czarny Braindance. Charakteryzuje się on wyjątkowo sugestywnymi nagraniami działalności przestępczej, ze wszystkimi ich brutalnymi szczegółami. Co gorsza, nierzadko zawierają one zapisy prawdziwych przestępstw – tortur, morderstw czy gwałtów. W sesjach Czarnego Braindansu, w zależności od preferencji możemy przyjąć rolę oprawcy lub ofiary. Odznaczają się one także wyjątkowo niskim poziomem edycji, co może być wyjątkowo niebezpieczne dla widza i skutkować poważnymi urazami psychicznymi. Nie zmienia to jednak faktu, że braindansy to jedne z najbardziej chodliwych towarów na czarnym rynku, a dla wielu organizacji przestępczych w Night City stanowią pewne źródło dochodu. 

Braindansowi Influencerzy

Do roku 2077 nie tylko w Night City, ale i na całym świecie wyrosło całe pokolenie braindancerów – celebrytów. Najprościej można ich określić jako influencerzy mrocznej przyszłości, którzy cieszą się równie wielką sławą, co największe gwiazdy muzyki czy kina. Spróbujcie wyobrazić sobie vlogi przeżywane na żywo z perspektywy danego influencera lub influencerki. Jeśli tylko chcecie i macie dość pieniędzy, możecie posmakować życia i emocji prawdziwej gwiazdy – waszej idolki bądź idola. Takie sesje są nie tylko nie lada gratką dla największych fanów, ale też w specyficzny sposób budują intymną więź między influencerem, a jego odbiorcami. Mogą oni dosłownie poczuć, jak to jest być tą drugą osobą. Normą stało się wypuszczanie Braindansów przedstawiających codzienne życie gwiazd, z wieloma mniej lub bardziej pikantnymi szczegółami.

Niestety celebryckie BD wykształciły nową generację psycho-fanów oraz szereg niesklasyfikowanych wcześniej zaburzeń psychicznych. Jednym z najczęściej występujących jest tzw. braindansowe dysocjacyjne zaburzenie osobowości. Objawia się ono tym, że odbiorca celebryckiego braindansu tak mocno utożsamia się z osobą, której emocji doświadcza, że z czasem zaczyna uważać, że to on jest osobą występującą w tych produkcjach. W konsekwencji prowadzi to do stanu, w którym osoba uważająca się za danego celebrytę otwarcie twierdzi, że została zastąpiona przez oszusta. Znane są także przypadki manii, przeradzających się w nieodpartą chęć zabicia obiektu swoich westchnień. 

Warto przy tej okazji poruszyć także wątek dotyczący ogólnego przedawkowania Braindansu, gdyż jest to jedna z najczęściej występujących chorób cywilizacyjnych świata mrocznej przyszłości. W roku 2077 powszechnymi stały się problemy zdrowotne związane z brakiem ruchu, złą dietą czy społeczną izolacją. Jednak najbardziej brzemienna w skutkach okazała się być tzw. zależność emocjonalna. Braindance, jak już dobrze wiemy, pozwala na doświadczanie cudzych emocji, nierzadko specjalnie wzmocnionych przez edytora sesji. W świecie gdzie kolejne studia BD prześcigają się w dostarczaniu swoim odbiorcom coraz to mocniejszych wrażeń, u osób nadużywających tej rozrywki można zaobserwować postępujące otępienie. Prawdziwe życie przestaje być dla nich atrakcyjne, a jedynie sesja Braindance jest w stanie zapewnić im odpowiedni poziom emocjonalnej stymulacji. 

Braindance w roku 2077

W roku 2077 Braindance dalej pozostaje jedną z najpopularniejszych rozrywek nie tylko w Night City, ale i na całym świecie. Sesjom oddają się wszyscy, niezależnie od statusu społecznego. I trudno się dziwić, bo żadne inne medium do tej pory nie oferowało tak sugestywnych doświadczeń emocjonalnych. Braindance jako medium ma przed sobą świetlaną przyszłość, a ludzkość raczej już się od niego nie uwolni, o ile w ogóle by tego chciała.

Przeczytaj także:

Udostępnij:

Autor: Adam Szymański

Chcę podzielić się z wami swoim spojrzeniem na tytuły, które właśnie ogrywam lub przypomnieć wam starsze tytuły, do których pałam wyjątkowym sentymentem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *