SPOILERY
W świecie zdziesiątkowanym przez pandemię, Ellie, jako jedyna wydaje się być odporna na zarodniki maczużnika. Prace nad szczepionką na wirusa prowadzi antyrządowa organizacja paramilitarna zwana Świetlikami. Zbadanie uśpionego wirusa w organizmie Ellie może doprowadzić do przełomu w badaniach i syntezy szczepionki. Joel, lokalny przemytnik, przyjmuje zlecenie przetransportowania dziewczyny do ośrodka badawczego Świetlików. W ten sposób rozpoczyna się pierwsza część The Last of Us.
Podczas długiej i niebezpiecznej przeprawy przez zdewastowane Stany Zjednoczone, między wspomnianą dwójką rodzi się wyjątkowo silna więź. Joel przenosi na Ellie ojcowskie uczucia, gdyż podczas wybuchu pandemii stracił jedyną córkę. Gdy bohaterowie docierają do bazy Świetlików, Ellie zostaje niezwłocznie zabrana na badania, a Joel dowiaduje się, że inwazyjny zabieg będzie kosztować ją życie.
Bohater dokonuje wyboru
Protagonista postanawia chwycić za broń i dziesiątkując po drodze cały oddział Świetlików dociera na blok operacyjny, by uratować dziewczynę. Jako ostatni na jego drodze staje główny lekarz prowadzący badania nad potencjalną szczepionką. Joel zabija go z zimną krwią, a następnie ucieka z nieprzytomną Ellie z ośrodka. Gdy dziewczyna budzi się z narkozy, okłamuje ją, że prowadzone badania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.
Początek The Last of Us: Part II w znakomity sposób pokazuje, jak daleko idące konsekwencje ma decyzja podjęta przez Joela pod koniec pierwszej części gry. Lata mijają. Widzimy, jak żyje z tą świadomością, a Ellie, którą wówczas ocalił, poznaje prawdę i zaczyna się od niego oddalać. Ostatecznie Joel płaci za to najwyższą cenę, inicjując kolejną spiralę przemocy. Zabija go Abby Anderson – córka naukowca pracującego niegdyś nad szczepionką. Ellie, pałając żądzą zemsty, rusza jej tropem.
Działania Joela nie mogły pozostać bez odpowiedzi
Potrafię zrozumieć rozgoryczenie graczy spowodowane śmiercią Joela. Poprzednia część gry wykształciła w nas silną więź emocjonalną z tą dwójką. Ale jeśli zastanowimy się nad całą sprawą trochę dłużej dojdziemy do wniosku, że jego działania musiały pociągnąć za sobą jakieś reperkusje. Joel zaprzepaścił jakiekolwiek szanse na wynalezienie szczepionki na maczużnika. Ratując jedno życie, potencjalnie skazał na śmierć miliony. Cholernie dyskusyjna kwestia.
Miarą sukcesu The Last of Us jest dla mnie fakt, jak wiele dyskusji ten tytuł inicjuje i z jak bardzo skrajnymi opiniami się spotyka. Jednak teraz, gdy emocje towarzyszące premierze już nieco opadły, spróbujmy spojrzeć nieco szerzej na decyzję podjętą przez scenarzystów w prologu drugiej części gry. Czy Joela mógł spotkać inny los?