Pomimo tego, że je jestem wielkim fanem serii The Elder Scrolls, jakoś nie wróżyłem sukcesu grze MMO rozgrywającej się na kontynencie Tamriel. A chyba powinienem, bo nawet jeśli jestem najgorszym graczem MMO na świecie, to jednak mam sporą słabość do tego gatunku. Podejrzewam, że ta rezerwa brała się z tego, że wszystkie dotychczasowe gry spod tego szyldu były grami kierowanymi do pojedynczego gracza. Przygoda, w której centrumbyłem tylko ja i otwierający się przede mną ogromny świat, czekający na zgłębienie jego tajemnic.
Muszę jednak przyznać, że The Elder Scrolls Online w zręczny sposób łączy elementy gry singlowej oraz MMO. Zarówno gracze preferujący rozgrywkę singlową, jak i osoby, które wolą skupiać się na aktywnościach grupowych, mogły tutaj znaleźć coś dla siebie. Paradoksalnie właśnie przez to, gra często znajdowała się w ogniu krytyki. Twórcom zarzucano, że nie potrafią jasno określić czy kierują swoją grę bardziej do graczy singlowych czy jednak chcą iść w stronę typowego MMO.
A jednak mimo hegemonii Blizzarda w gatunku MMORPG, TES Online zdołał ukroić dla siebie całkiem spory kawałek tego sieciowego tortu. Nawet jeśli gra nie zdołała utrzymać się przez dłuższy czas z modelu abonamentowego. Od 2014 roku, mimo początkowych turbulencji, pozostaje prężnie rozwijającą się grą, która także w Polsce ma oddane grono fanów. Na przestrzeni ostatnich sześciu lat TES Online doczekał się czterech oficjalnych dodatków (tutaj zwanych rozdziałami). A my właśnie poznaliśmy nazwę najnowszego z nich. Kolejny rozdział otrzymał podtytuł Blackwood.
Blackwood
Blackwood to kraina rozciągająca się od południowych krańców Cyrodill na wschód aż do Shadowfen. Osobiście uważam, że najtrafniejszą nazwą geograficzną dla tego obszaru będzie określenie go jako północne rubieża Argonii. To jednak nie jedyny obszar, który przyjdzie nam zwiedzić. Fabuła kolejnego rozdziału opowiadać będzie o demonicznym spisku uknutym przez Mehrunesa Dagona. Fani serii z pewnością kojarzą tego jegomościa z The Elder Scrolls IV: Oblivion. Tak, w najnowszym rozdziale TES Online najwięksi śmiałkowie będą mogli ponownie przekroczyć wrota otchłani. Będziemy mogli tam zmierzyć się z deadrycznym księciem w jego ojczystej krainie, zwanej Deadlands.
System towarzyszy
Blackwood wprowadzi dodatkowo bardzo ciekawą mechanikę, o którą chyba do tej pory nie pokusiło się żadne inne MMO. W najnowszym rozdziale bowiem będziemy mogli rekrutować postaci niezależne do naszej drużyny i wspólnie przemierzać kontynent Tamriel. Wspomniani bohaterowie będą posiadać własne wątki fabularne, a my a my otrzymamy dodatkowo możliwość rozwijania ich umiejętności czy zmiany wyposażenia. Wraz ze startem dodatku będziemy mogli zrekrutować dwóch takich kompanów, jednak z czasem ma pojawić się ich więcej.
The Elder Scrolls Online: Blackwood zadebiutuje na komputerach osobistych już 1 czerwca. Posiadacze wersji konsolowych rozpoczną swoją przygodę tydzień później. Przyznam, że o ile zapowiedź samej krainy, w której rozgrywać się będzie akcja, nie specjalnie mnie porwała, tak idea rekrutowania towarzyszy wyjątkowo mnie zaintrygowała. Wygląda na to, że twórcy wykonują kolejny ukłon w stronę osób preferujących rozgrywkę dla pojedynczego gracza. A że na kolejną pełnoprawną singlową odsłonę The Elder Scrolls przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, to chyba trudno o lepszy moment, by powrócić do jego sieciowego odpowiednika.