Kategorie
Blog

Solaire z Astory – historia Słonecznego Rycerza

Fragment historii śwata gry Dark Souls.

Czym jest Słońce? Podchodząc z czysto naukowego punktu widzenia, opiszemy je jako centralną gwiazdę układu słonecznego, wokół której krąży Ziemia, a także inne planety i mniejsze ciała z tego układu. Jednak znacznie ciekawsze jest jego znaczenie symboliczne. Od zarania dziejów Słońce utożsamiane było z bogiem, stwórcą wszechrzeczy. Niesie ono ze sobą wiele pozytywnych konotacji – jednoznacznie kojarzone jest z dobrem, jest źródłem życia i siłą, która rozprasza ciemności. Słońce to absolut, doskonałość, swego rodzaju mistyczny ojciec. Symbol, który ma swoje miejsce również w Dark Souls i którego poszukuje Solaire z Astory – bohater niniejszego tekstu.

Kult solarny

Kult solarny, zwany też heliolatrią, to w pierwotnych kulturach oddawanie czci boskiej słońcu i innym bóstwom z nim związanym. Słońce było centralnym punktem wielu prehistorycznych i starożytnych religii, które uznawały Słońce za pra-siłę twórczą i dawcę życia. Słońce jako gwiazda widoczna na niebie oraz jego ziemskie przedstawicielstwo w postaci ognia, było wówczas jedynym źródłem światła i ciepła. Prawie we wszystkich pierwotnych religiach Słońce było tożsame z głównym bogiem lub stanowiło jego atrybut. Kult Słońca znano w Egipcie, Mezopotamii, Armenii. Słońce czcili też starożytni Grecy, Persowie, Aztecy i Słowianie, a także Rdzenni Mieszkańcy Ameryki Północnej.

Solaire z Astory jest uosobieniem wspomnianego kultu. Już samo jego imię wyraźnie na to wskazuje. Solaire z francuskiego oznacza solarny, czyli związany z kultem słońca. Natomiast gdy zagłębimy się w etymologię francuskiego słowa Solaire, dowiemy się, że wywodzi się ono z łacińskiego słowa solaris lub sol, co oznacza Słońce. Słoneczny rycerz przedstawia się nam jako Wojownik Słońca i wyznawca Pana Słonecznego Blasku. Oznacza to, że jest on wierny wobec Lorda Gwyna, którego musi uważać za uosobienie najwyższego bóstwa. Mówi nam takżę, że przybywa do naszego świata w poszukiwaniu swego własnego Słońca, czymkolwiek ono jest.

Warto w tym miejscu podkreślić jeszcze jedną rzecz. Solaire nie pochodzi z naszego świata, a świata równoległego – spekuluje się, że pochodzi on z alternatywnej ery ognia, z czasów jeszcze przed ostatecznym poświęceniem Lorda Gwyna. Sam Słoneczny rycerz wspomina o tym, że czas obecnie płynie inaczej, bohaterowie sprzed wieków pojawiają się i znikają, a granice między światami zacierają się, co umożliwia wielu nieumarłym śmiałkom wzajemną współpracę. To właśnie Solaire w pierwszym Dark Souls wprowadza każdego z graczy w tajniki kooperacji. Dodatkowym argumentem stojącym za tym, że Solaire pochodzi z alternatywnego wymiaru, jest fakt, że nigdy nie pojawia się on w Kaplicy Firelink.

Słoneczny rycerz

Przeszłość Solaire’a jest w zasadzie nieznana. Poza tym, że pochodzi on z Astory, szlacheckiej krainy o wysoko rozwiniętej kulturze, jego historia sprzed spotkania z Wybranym Nieumarłym pozostaje tajemnicą. Wiemy jedynie, że należy, bądź należał niegdyś do przymierza Wojowników Światła Słonecznego. Byli to słoneczni rycerze, nad którymi miał czuwać pierworodny syn Lorda Gwyna – bóg wojny, który są zdradę został wymazany z kart historii.

Solaire z Astory posiada ogromne pokłady charyzmy i stanowi niejako oparcie dla wybranego nieumarłego. Pomaga mu w jego wędrówce wspierając go nie tylko dobrym słowem, ale i pomagając mu w walce. Słoneczny rycerz był także człowiekiem, który odznaczał się prawdziwie niezłomną wiarą. Jego ponadprzeciętne umiejętności w walce były efektem wyłącznie jego osobistego treningu. Warto dodać, że żaden z elementów jego orężą nie posiadał magicznych właściwości, a widoczny na jego broi symbol słońca był malunkiem jego autorstwa. Świadczy to o tym, że jego uwielbienie Słońca jest czysto jednostronne, a on sam nigdy nie otrzymał żadnego błogosławieństwa od swojego bóstwa.

Swego czasu bardzo popularna była teoria, jakoby to Solaire był zapomnianym pierworodnym Lorda Gwyna. Dziś jednak wiemy już, że to nieprawda. Głównie dlatego, że sam Solaire również był nieumarłym, natomiast prawdziwy pierworodny Lorda Gwyna pojawia się w Dark Souls III jako Bezimienny Król. Jego prezencja jasno nawiązuje do wyglądu Lorda Gwyna, z kolei samo określenie “bezimienny” sugeruje nam, że jego prawdziwe imię miało na zawsze zniknąć z kart historii. 

Trudno jednak dziwić się, że tak wielu fanów upatrywało w Słonecznym Rycerzu zaginionego syna Lorda Gwyna. W Parafii Nieumarłych znajduje się bowiem Ołtarz Słonecznego Blasku, który umożliwia nam wstąpienie do powiązanego z nim Przymierza. Ołtarz ten zdobi, a raczej niegdyś zdobył pomnik, który obecnie znajduje się w ruinie. Zupełnie jakby celowo go zniszczono, by usunąć wizerunek osoby, którą przedstawiał. Czyżby był to ich patron, zapomniany bóg wojny? Natomiast zaledwie kilka kroków dalej, w pobliskiej kapliczce, znajduje się pomnik kobiety trzymającej w rękach dzieciątko. I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że ów dziecię trzyma w rączkach Prosty Miecz Słonecznego Blasku – oręż należący do Solaire’a z Astory.

W poszukiwaniu Słońca

Gdy spotykamy Solaire’a w Mieście Nieumarłych, staje się on naszym towarzyszem i wprowadza nas w tajniki kooperacji. Od tej pory Wybrany Nieumarły może przyzwać Słonecznego Rycerza jako wsparcie. Pomoże on nam nie tylko podczas starć z największymi przeciwnikami, ale i od czasu do czasu ofiaruje swoje dobre słowo. Już na samym początku naszej podróży da się poznać, jako niezwykle wprawny wojownik, pomagając nam w starciu z Gargulcami z Dzwonnicy czy Ziewającym Smokiem.

W poszukiwaniu swojego słońca Solaire podąży za Wybranym Nieumarłym do kolejnych krain wewnątrz Lordran. Możemy go spotkać również w Anor Londo, gdzie jeszcze raz zaoferuje nam pomoc w trudniejszych starciach, między innymi z Ornsteinem Zabójcą Smoków i Egzekutorem Smoughiem. Z czasem jednak zacznie ogarniać go zwątpienie. Gdy następnym razem spotkamy go przy Ołtarzu Słonecznego Blasku, będzie czymś wyraźnie przygnębiony.

Słoneczny Rycerz nie będzie jednak ustawał w poszukiwaniu swojego Słońca. Podąży za nami aż do najbłębiej położonych czeluści Utraconego Izalith. Tam ponownie użyczy nam swego oręża w bitwie z Demonem Stonogą. Jednak po tym starciu, zwątpienie w powodzenie jego misji zacznie powoli brać górę. Zacznie on kwestionować to kiedykolwiek będzie w stanie odnaleźć tak poszukiwane przez niego Słońce.

W korytarzach poprzedzających wejście do Utraconego Izalith może on paść ofiarą podstępnych pasożytów, które emitując charakterystyczne światło, do złudzenia przypominające blask słońca, mogą zwabić tak bardzo zdesperowanego Słonecznego Rycerza. Mogą uczynić go wówczas swoim żywicielem, a sam Solaire postrada wówczas zmysły. Istnieje jednak możliwość, by uratować naszego kompana i zapobiec tej tragedii. Korzystając z opcjonalnego skrótu mieszczącego się przy legowisku Cór Chaosu możemy dotrzeć dotrzeć do wspomnianych pasożytów zanim wyrządzą krzywdę rycerzowi.

Ostatnim i zarazem dość symbolicznym miejscem, w którym możemy skorzystać z pomocy Słonecznego Rycerza jest Piec Pierwszego Płomienia, a więc wieczne więzienie Lorda Gwyna, próbującego desperacko podtrzymać pierwszy płomień. Czyżby to właśnie kolebka ery ognia, Pierwszy Płomień, był własnie Słońcem, którego rycerz Solaire szukał przez cały ten czas? Na to pytanie musimy już odpowiedzieć sobie sami.

Przeczytaj także:
Elden Ring – historia świata gry (wprowadzenie do lore)
Dark Souls – historia świata gry (wprowadzenie do lore)

Udostępnij:

Autor: Adam Szymański

Chcę podzielić się z wami swoim spojrzeniem na tytuły, które właśnie ogrywam lub przypomnieć wam starsze tytuły, do których pałam wyjątkowym sentymentem.

W odpowiedzi na “Solaire z Astory – historia Słonecznego Rycerza”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *