Kategorie
Blog

Siegmeyer z Catariny – historia Cebulowego Rycerza

Fragment historii świata Dark Souls.

Lordran przyciąga do siebie całe rzesze osobliwych bohaterów. Są to ludzie o najróżniejszych motywacjach. Nie brakuje tam podstępnych rzezimieszków, zrezygnowanych, bądź zagubionych podróżników, jak i cnotliwych rycerzy. Takich, którzy przy pierwszej nadarzającej się okazji wbiją ci nóż w plecy, jak i takich, którzy będą walczyć z tobą ramię w ramię. Odcinek ten pragnę poświęcić bohaterowi, który zalicza się zdecydowanie do tej drugiej grupy, choć jego zapał do czynienia wielkich rzeczy kończy się jedynie na słowach.

Rycerze Catariny

Catarina jest jednym z miejsc znajdujących się poza Lordran. Mówi się, że jest to kraina wiecznego świętowania, gdzie regularnie płyną rzeki alkoholu. Również mieszkańcy owej krainy słyną z wyjątkowo przyjaznego usposobienia. Co jednak ciekawe, to właśnie w tym kraju lekkoduchów narodziła się pewna formacja rycerska nazywana potocznie cebulowymi rycerzami. Wszystko ze względu na ich charakterystyczne pancerze, które do złudzenia przypominają wspomniane warzywo. Nie da się ukryć, że gdy tylko spojrzało się na ich obłe zbroje, skojarzenia nasuwały się same. W konsekwencji ich pancerze bywały regularnie wyśmiewane przez wojowników z innych krain, a Rycerze Catariny, słynący ze swojej dumy, wpadali wtedy we wściekłość.

Poszukiwacz przygód

Niemniej dumnym i oddanym swej sprawie rycerzem był Siegmeyer z Catariny. Cebulowy rycerz, a także mąż i ojciec, który postanawia wieść życie poszukiwacza przygód. Nie jest jasne, dlaczego przedkłada przygody nad sprawy rodzinne, jednak jego nogi kierują go prosto do upadłej krainy Lordran. Niedługo później i jego dopada klątwa nieumarłych. Jedyna rzecz, która sprawia, że nie zmienia się on w pustego, to ogromne pragnienie przeżycia niesamowitej przygody i zdobycia chwał y – cokolwiek miałaby ona oznaczać. Jednak w miarę przemierzania kolejnych prowincji Lordran, Siegmeyer zaczyna powoli tracić swoją motywację.

Za każdym razem, gdy Cebulowy Rycerz natrafia na jakąś przeszkodę, czy to w Fortecy Sena, Anor Londo lub Blighttown, z opresji ratuje go Wybrany Nieumarły. Tak więc mimo tego, że Siegmeyer czyni postępy jako poszukiwacz przygód i przemierza kolejne krainy, nie może przypisać sobie żadnego większego osiągnięcia. Wszystko to sprawia, że błędny rycerz powoli zaczyna tracić swoją wielką motywację i popada w zwątpienie. Czy kiedykolwiek stanie się bohaterem jakiejś wielkiej przygody? Trudno powiedzieć. Nie da się jednak ukryć, że on sam niespecjalnie stara się przezwyciężać stawiane przed nim trudności, bowiem często, gdy go spotykamy, ten akurat ucina sobie małą drzemkę. A gdy go na tym przyłapiemy, tłumaczy się, że tylko gdzieś odpłynął myślami.

Cebulowy Rycerz dociera aż do położonego głęboko pod ziemią utraconego miasta Izalith. Wiedziony pewną dozą desperacji postanawia postawić wszystko na jedną kartę. Gdy razem z Wybranym Nieumarłym spotykają zgraję pomiotów chaosu, postanawia on poświęcić się odwracając ich uwagę i dając nam cenny czas na ucieczkę. Wszystko w imię tego, by stać się on bohaterem pewnej przygody. Pewnie w nadzieji, że o jego poświęceniu będzie się opowiadać przez kolejne lata. My jednak postanawiamy nie dopuścić do tej bezsensownej śmierci i po raz kolejny ratujemy cebulowego rycerza z opresji. Ten po raz kolejny dziękuje nam za użyczenie swojego oręża, jednak pogrąża go to w jeszcze większym smutku.

Córka

Z czasem Wybrany Nieumarły dociera do Książęcych Archiwów należących do zdradzieckiego smoka zwanego Seathem Bezłuskim. A tam, na tyłach przepastnej biblioteki, w lesie nieopodal kryształowej jaskini, spotyka złotego golema. Zdecydowanie wyróżnia się on na tle pozostałych, błękitnych golemów. Gdy pokonujemy go w walce, szybko okazuje się, że kryształowa powłoka skrywała człowieka, a konkretnie kobietę noszącą ten sam cebulowy pancerz, co dobrze nam już znany Siegmeyer z Catariny.

Po krótkiej wymianie zdań okazuje się, że wspomnianą kobietą jest nie kto inny, jak córka wspomnianego rycerza, nosząca imię Sieglinde. Przybyła ona do Lordran w poszukiwaniu ojca, by przekazać mu ostatnie słowa swojej matki, która zmarła niedługo po tym, gdy Siegmeyer wyruszył na poszukiwanie przygód. Co ciekawe, nie skrywa ona żadnej urazy względem ojca, a wszystkie jego podróże kwituje zdaniem, że on taki już po prostu jest. Sugeruje wręcz, że jest coś kojącego w jego lekkomyślnym nastawieniu do życia.

Z pomocą Wybranego Nieumarłego córce w końcu udaje się odnaleźć jej nieporadnego ojca na wybrzeżu Popielnego Jeziora. Niestety, gdy do niej dołączamy, okazuje się, że jest już za późno. Jej ojciec stracił już resztki motywacji oraz nadzieję, że przeżycie niesamowitej przygody. Pogrążył się w beznadziei, co ostatecznie doprowadziło go do stania się pustym. Ostatnie stadium klątwy nieumarłych ostatecznie dopadło i jego. Córka opłakuje ojca, jednocześnie próbując znaleźć pocieszenie w fakcie, że nie będzie on sprawiał już więcej kłopotów swoim awanturniczym stylem życia. Co jednak najgorsze, nigdy nie dowiadujemy się, czy Sieglinde ostatecznie udało się przekazać słowa matki, zanim jej ojciec całkowicie oddał się pustce.

Jednak nie wszystko wydaje się stracone. Siegward z Catariny, którego lata później spotykamy w Dark Souls III, wydaje się być symbolicznym spadkobiercą Siegmeyera. On również kreuje się na beztroskiego, nieco nierozgarniętego poszukiwacza przygód i dzieli jego łagodne, wręcz naiwne usposobienie. Jednak to już materiał na zupełnie inną historię.

Przeczytaj także:
Dark Souls – historia świata gry (wprowadzenie do lore)
Elden Ring – historia świata gry (wprowadzenie do lore)

Udostępnij:

Autor: Adam Szymański

Chcę podzielić się z wami swoim spojrzeniem na tytuły, które właśnie ogrywam lub przypomnieć wam starsze tytuły, do których pałam wyjątkowym sentymentem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *