Kategorie
Blog

Reah z Thorolund – historia Białej Drogi

Fragment historii świata Dark Souls.

Gdy nastała Era Ognia, a Wieczne Smoki zostały pokonane, to Lord Gwyn zasiadł na tronie jako nowy władca Lordran. Uchodził za najwyższe bóstwo i z nadania Wszechojca Lloyda sprawował rządy nad całą krainą. Nazywany był przez swoich poddanych Panem Światła Słonecznego a wokół jego osoby zaczęło kształtować się coś na kształt kultu. Podwaliny pod nowo powstałą religię nakreślili duchowni z krainy zwanej Thorolund. To dzięki nim narodził się Kościół Gwyna, który stał na straży nowej wiary. Jednak instytucja ta, głęboko konserwatywna ze swej natury i głosząca najróżniejsze dogmaty, jako pierwsza zacznie mierzyć się ze schyłkiem Ery Ognia i nadejściem Nieumarłych.

Zburzony porządek

Sojusz ołtarza z tronem to koncept znany przynajmniej od średniowiecza. Każdy król, który zasiadał na tronie, musiał być namaszczony przez najwyższego rangą kapłana. Dopiero wówczas jego władza nad krajem była oficjalnie sankcjonowana – nie tylko w oczach boga, ale i w oczach ludu. Nierzadko też wierzono, że król lub cesarz wywodzi się w linii prostej od samego boga lub mówiono też, że jest bożym pomazańcem. Podobnie było w przypadku Lorda Gwyna, którego wujem miał być sam Wszechojciec Lloyd. Jego kult wywodził się właśnie z Thorolund, a Gwyn jako jego spadkobierca, był aktywnie wspierany przez hierarchów tegoż Kościoła. Dla obydwu stron musiał to być doskonały układ. Lord Gwyn sprawował władzę nad Lordran, a związany z nim Kościół aktywnie wspierał rosnący wokół niego kult.

Lordran za czasów Ery Ognia jawiło się jako kraina prawa i porządku. Silne instytucje Państwa ze stojącym na ich czele monarchą gwarantowały społeczny ład. Z kolei Kościół Gwyna doglądał przestrzegania praw boskich i kultu jedynowładcy. Stał na straży dogmatów oraz nakreślał zasady wiary. Jednym z takich świętych praw był naturalny, zamknięty cykl życia i śmierci. Każdy człowiek przychodził na świat, a z czasem umierał. Po nim przychodzili następni i tak oto ten cykl trwał niezmącony przez wiele, wiele lat. Ten stan rzeczy nie mógł jednak trwać wiecznie, a wspomniany porządek został zaburzony. Era Ognia zaczęła powoli chylić się ku końcowi, a wszystko to za sprawą pojawienia się pierwszych Nieumarłych.

Biała Droga

Pośród mieszkańców Lordran zaczynają pojawiać się nosiciele tzw. przeklętego znaku. Jest to nic innego, jak brzemię klątwy. Klątwy nieumarłych. Wszyscy naznaczeni owym znakiem to ludzie, którzy już kiedyś umarli, ale z nieznanych nikomu przyczyn powrócili do życia. I nawet gdy zostali uśmierceni po raz drugi, znów wracali do życia i tak w kółko. Niektórzy mogliby nazwać to błogosławieństwem, wszak ludzie dotknięci tym piętnem mogli żyć wiecznie. Niestety nic bardziej mylnego. Powracający do życia ludzie zaczęli odczuwać brak jakiegokolwiek celu w swoim życiu po śmierci. Zwyczajnie czuli, że życie, które już przeżyli, jest już za nimi. Zostali uwięzieni pomiędzy życiem i śmiercią, nie mogąc przejść w pokoju na drugą stronę. A co gorsza, wszyscy Nieumarli, których dopadał takowy marazm, z czasem tracili wszelkie chęci do życia. Wówczas ich dusze przepadały bezpowrotnie, a ich ciała stawały się pozbawioną ducha pustą skorupą. Zmieniali się wówczas w bezmyślne, nierzadko agresywne ghule, których z czasem zaczęto określać mianem Pustych.

Kościół Gwyna mierzy się z pierwszym poważnym kryzysem. Cykl życia i śmierci został zaburzony. Człowiek po śmierci nie może zaznać spokoju, Nieumarłych pojawia się coraz więcej, a kościelni hierarchowie nie mają pojęcia co jest źródłem owej klątwy. Dlatego też gdy władze nie są w stanie dojść źródła problemu, decydują się na zastępcze rozwiązanie. Wszystko po to, by dać ludziom i nieumarłym jakąkolwiek nadzieję. To właśnie wtedy na scenę wkracza nowo powstałe przymierze Białej Drogi. Organizacja, której celem było nadanie sensu życia wszystkim wiernym Nieumarłym. Jednak to co w teorii wydawało się być działaniem ze wszech miar szlachetnym, było wyłącznie przykrywką, by pozbyć się niewygodnego problemu, jaki dla Kościoła stanowili Nieumarli.

Pielgrzymka

Biała Droga to przymierze, które wysyła wszystkich zrzeszonych w nim Nieumarłych na świętą misję, której celem jest odnalezienie Rytuału Rozpalenia. Pradawnego obrzędu, który pozwoliłby podtrzymać powoli dogasający Pierwszy Płomień. Pierwszym z Nieumarłych, który wyrusza na pielgrzymkę z ramienia Białej Drogi, był Paladyn Leeroy, jednak nigdy z niej nie powrócił. Niegdyś był on wysoko postawionym kościelnym hierarchą, dlatego też Kościół z Thorolund, w celach czysto propagandowych, postanawia uczynić z niego męczennika. Z kościelnych ambon wygłaszane są historie o jego wielkim poświęceniu, co ma dać przykład innym Nieumarłym i zwerbować ich do podobnej misji. Już wkrótce pierwsi Nieumarli, którzy zaciągają się do Białej Drogi, zostają wysłani na pielgrzymkę w celu odnalezienia Rytuału Rozpalenia. Dla Kościoła jest to idealne rozwiązanie. Jeśli ich misja Białej Drogi zakończy się sukcesem, tym lepiej dla Lordran. A jeśli nie, to tak czy siak pozbywają się problemu Nieumarłych. W ogóle nie zważają na to, czy zrezygnowanych, będących z dala od domu pielgrzymów może dopaść pustka. 

Reah z Thorolund

Jedną z Nieumarłych, która zostaje wysłana na świętą misję jest Reah z Thorolund. Kobieta wywodząca się z tamtejszej arystokracji, której rodzina prawdopodobnie jest mocno związana z Kościołem. Jako że dopada klątwa nieumarłych, ona również zostaje wysłana do Lordran w celu odnalezienia Rytuału Rozpalenia. Towarzyszy jej dwóch nieumarłych zbrojnych, których zadaniem jest ochraniać kobietę z wysokiego rodu. Wszyscy Nieumarli, którzy zostają wysłani przez Białą Drogę, w pierwszej kolejności kierują swoje kroki do Kaplicy Firelink. Rezyduje tam wysłany przez kapłanów z Thorolund łącznik imieniem Petrus. Gdy pielgrzymi docierają na miejsce spotkania, ten kieruje ich do miejsca, gdzie należy prowadzić poszukiwania. Sęk w tym, że dosłownie i w przenośni wpędza on wszystkich pielgrzymów do grobu.

Petrus prowadzi nieumarłych pielgrzymów do ogromnych katakumb znajdujących się tuż pod Kaplicą Firelink. Nie towarzyszy im jednak w całej podróży, a jedynie doprowadza ich do określonego miejsca, skąd dalej muszą radzić sobie sami. De facto zostawia ich na pastwę czających się tam okropieństw. Z grobów powstają bowiem pochowani tam przed laty wojownicy, nie wspominając o przemierzających podziemne korytarze niespokojnych duchach. Jedynie nieliczni zdołają przedrzeć się z Katakumb na niższy poziom nekropolii zwany Grobowcem Olbrzymów, gdzie w ciemnościach czekają na nich jeszcze straszniejsze monstra. Petrus prowadzi więc pielgrzymów pod ziemię, zostawiając ich tam na pewną śmierć i pogrążenie się w pustce. To dlatego właśnie Oswald z Carim, lokalny sprzedawca odpustów, zwierza się nam, że Petrus, mimo że działa on na rzecz Kościoła, wręcz nurza się w grzechu.

Panna Reah oraz jej przyboczna straż są na tyle zdeterminowani, by wypełnić powierzoną im misję, że docierają do położonego niżej Grobowca Olbrzymów. Tam niestety zostają oszukani przez szukającego okazji łotra imieniem Łata. Zostają strąceni do dołu, z którego na próżno szukać wyjścia. Vince i Nico, czyli strażnicy kapłanki, tracą wkrótce nadzieję na wydostanie się z tej pułapki i w konsekwencji ogarnia ich pustka. Panna Reah zostaje więc sama, jednak nie traci wiary i zachowuje trzeźwość umysłu. Z opresji ratuje ją Wybrany Nieumarły, który wysyła Vince’a i Nico na wieczny spoczynek i pomaga wydostać się kapłance z grobowca.

Nowa misja

Gdy Reah wraca na powierzchnię, rezygnuje z misji pozyskania Rytuału Rozpalenia. Decyduje się osiąść w parafii nieumarłych, oddając się całodziennym modlitwom w tamtejszej kaplicy. Mimo że porzuciła cel, który dał jej Kościół, szybko znalazła nowy, tym razem wynikający z jej własnej woli. Postanowiła wspierać Wybranego Nieumarłego oferując naukę cudów, które mogły by wspomóc go w jego zmaganiach. Niedługo później nauczy już swego wybawcę wszystkiego, co umiała, tym samym spełniając obrany przez siebie cel. Nie wiedziała jednak, że przez cały ten czas, który spędziła w świątyni, ktoś ją obserwował.

Owym stalkerem okazał się przedstawiciel Tunelarzy, których mieszkańcy Lordran zwali po prostu porywaczami. Byli to czarnoksiężnicy noszący osobliwe hełmy z widocznymi na nich trzema parami oczu. Działali oni na zlecenie smoka zwanego Seathem Bezłuskim. I choć ich pan pozbawiony był wzroku, to odznaczał się niebywałym talentem magicznym, a Tunelarze służyli mu za oczy. To właśnie oni dostarczali mu najdogodniejsze okazy, na których mógł przeprowadzać swoje nieludzkie eksperymenty. Jego ofiarami padały najczęściej wysoko urodzone kobiety, a więc Reah doskonale wpisywała się w te wymagania. Kobieta zostaje porwana przez wspomnianego stalkera i umieszczona w więzieniu bezłuskiego smoka, strzeżonym  przez wężoludzi. I tam ostatecznie zatraca swoją wolę życia i staje się jedną z Pustych.

Z czasem gdy Wybrany Nieumarły dociera do więzienia Bezłuskiego Smoka, udaje mu się odnaleźć Reah. Gdy widzi, że kobieta stała się Pustą, postanawia spełnić obietnicę, którą niegdyś jej złożył. Brzmiała ona następująco: Proszę obiecaj mi, że jeśli kiedykolwiek stanę się Pustą, zakończysz mój nędzny żywot. Wybrany Nieumarły wywiązuje się ze swojej obietnicy i odsyła swoją dawną towarzyszkę na wieczny spoczynek.

Przeczytaj także:
Dark Souls – historia świata gry (wprowadzenie do lore)
Elden Ring – historia świata gry (wprowadzenie do lore)

Udostępnij:

Autor: Adam Szymański

Chcę podzielić się z wami swoim spojrzeniem na tytuły, które właśnie ogrywam lub przypomnieć wam starsze tytuły, do których pałam wyjątkowym sentymentem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *