Uwaga! Tekst zawiera spoilery dotyczące fabuły gry Elden Ring: Shadow of The Erdtree.
Marika – historia. W samym centrum Międzyziemia leży miejsce odcięte od reszty kontynentu. Żaden z poddanych Złotego Porządku nie ma tam wstępu, a po prawdzie nawet nie wie o jego istnieniu. Złote Drzewo, symbol władzy Królowej Mariki, kładzie się cieniem na tejże krainie, skutecznie separując ją od reszty świata. Miejsce to zwie się Królestwem Cieni i jest domeną, do której zmierza wszelka śmierć. W jego centralnym punkcie wznosi się Ostrodrzewo, będące cieniem Złotego Drzewa, a zwisający z jego korony woal skutecznie ukrywa tę pozbawione łaski ziemie od reszty kontynentu. Tymczasem to właśnie ta zagarnięta przez śmierć kraina skrywa okrutną prawdę o tym, jak wyglądała droga Mariki do boskości.
Marika i Rogaci Przybysze
U zarania dziejów Królestwo Cieni bardzo przypominało resztę Międzyziemia. Pieczę nad tym miejscem sprawowała nacja Rogatych Przybyszy. Niewykluczone, że za czasów ich panowania, kraina ta funkcjonowała pod inną nazwą, jednak na próżno szukać informacji na ten temat. W każdym razie wspomniana rasa pełniła jeszcze jedną ważną rolę. Prawdopodobnie z nadania Wyższej Woli byli strażnikami niebiańskiego miasta Enir-Ilim i znajdującej się tam Boskiej Bramy. Jako oddani słudzy cieszyli się szeregiem boskich błogosławieństw wynikających z kontaktu z siłami wyższymi. Zewnętrzną oznaką tegoż były porastające i ch głowy rogi. Byli pionierami w tworzeniu boskich inkantacji, a w obliczu zagrożenia mogli także liczyć na pomoc niebiańskich bestii. Egzekwowali także boską wolę w całym Królestwie Cieni, a ich stolicą było miasto Belarut, będące niejako przedsionkiem prowadzącym do boskiej stolicy.
Marika, jeszcze zanim zyskała tytuł Wiecznej Królowej, mieszkała w szamańskiej wiosce. Było to urokliwe, skąpane w kolorowych kwiatach miejsce leżące u samego podnóża Ostrodrzewa. Szamani to osoby niezwykle uduchowione – potrafiące nawiązać więź z duchami czy nawet demonami. Szamani działają poprzez ekstazę. Polega ona na wejściu w trans poprzez rytmikę tańca lub uderzeń w rytualny bębenek, podczas którego szaman doznaje duchowego opuszczenia własnego ciała. Pozwala mu to na wejście w kontakt z zaświatami – czyli podjęcie podróży do nieba, bądź zejście do świata podziemnego. Napotkania duchów opiekunów, duchów przyjaznych bądź też wrogich. Marika jako Empirianka, czyli osoba mogąca w przyszłości dostąpić wyniesienia do statusu boga, a przy tym mogąca nawiązać kontakt z zaświatami, musiała zwrócić na siebie szczególną uwagę Rogatych Przybyszy.
Uświęcenie
Rycerz Leda, jedna z apostołek Miquelli, opowiada nam o początkach Mariki. Opowiada o uwodzeniu i zdradzie, z której narodziło się złoto – czyli w domyśle Złota Łaska. Zakładam w tym miejscu, że Marika mogła uwieść kogoś z wysoko postawionych przedstawicieli Rogatych Przybyszy, prawdopodobnie przywódcę, który był zafascynowany jej kontaktem ze światem duchów. Jej rytualne szamańskie praktyki, w tym sugestywny taniec, zawładnęły sercem i umysłem jej oblubieńca. Rogaci Przybysze jednak stanowili dość konserwatywną społeczność. Wielu z nich wyrażało się bardzo negatywnie o Marice, wprost określając ją ladacznicą. Być może dlatego podjęli oni bardzo radykalne kroki, by ich naznaczony czystością kontakt z niebiosami nie był już więcej skalany przez pogańskie szamańskie praktyki.
Rogaci Przybysze postanawiają porwać wszystkich mieszkańców Szamańskiej Wioski, zabierając ich prosto do obskurnych lochów położonych głęboko pod Belarut. Tam poddawani są nieludzkim torturom, które doprowadzą do ich śmierci. Rogaci Przybysze upychają ciała jeszcze żyjących szamanów w wielkich słojach. Wedle rogatych katów ich ciała idealnie splatają się ze sobą stanowiąc doskonałe wypełnienie słojów. Szamani prawdopodobnie byli także znakowani – na ich czołach umieszczano bowiem symbol drzewa. Wszystkie te nieludzkie tortury oprawcy uzasadniają w jeszcze jeden, wyjątkowo pokrętny sposób – otóż umieszczenie szamanów w słojach miało być sposobem na uświęcenie ich istnienia. Procesem, który pozwoli wyplenić ich heretyckie praktyki i osiągnąć świętość. Ta potworna zbrodnia stała się katalizatorem wszystkich późniejszych wydarzeń. Belarut miało wkrótce stanąć w płomieniach.
Płomienie Messmera
Gdy Marika dowiaduje się, co stało się z jej pobratymcami jest zdruzgotana. Przeklina Rogatych Przybyszy i postanawia odpłacić im pięknym za nadobne. Jej syn, półbóg Messmer, zostaje wysłany z misją podboju Belarut i obrócenia tego miasta w popiół. Prawdopodobnie pierwszy syn Mariki jest bardzo oddany swojej matce i wypełnia jej rozkaz bez cienia wahania. Belarut staje w płomieniach. Większość populacji Rogatych Przybyszy zostaje spopielona, bądź nabita na płonące pale – stąd przydomek Messmer Palownik. Warto w tym miejscu wspomnieć, że Messmer nie działał sam. Poza jego regularną armię, w podboju Królestwa Cieni wzięli również udział pogromcy omenów, a także rycerze i magowie mający powiązania z Karyjską Rodziną Królewską. Na czele dwóch ostatnich staje bowiem Rellana – młodsza siostra Rennali – czyli Królowej Pełni Księżyca – matki Ranni, Radahna i Rykarda.
Początkowo zakładano, że Marika podbiła Rogatych Przybyszy, gdyż stali oni w opozycji dla Złotego Porządku, jednak teraz wiemy, że było to nic innego jak zemsta, by pomścić śmierć jej ludu. Jak wspomina rycerz Leda: nigdy nie byli święci – po prostu przegrali wojnę. I tak się też dzieje, Rogaci Przybysze nie mają najmniejszych szans w starciu z płomieniami Messmera, nawet ich niebiańskie bestie. Gdy Belarut zostaje podbite, Marika wdziera się do boskiego miasta Enir-Ilim. Powoli kroczy ona wśród ciał pomordowanych Rogatych Przybyszy i zmierza w stronę Boskiej Bramy, która również usiana jest ciałami pomordowanych Rogaczy. Gdy przekracza jej próg, prawdopodobnie nawiązuje kontakt z Wyższą Wolą i dostępuje wyniesienia do statusu boga.
Koniec niewinności
Mimo dokonanej zemsty Marika dalej opłakuje śmierć swoich pobratymców. Już jako bogini powraca do Szamańskiej Wioski, by skąpać ją w Złotej Łasce. Sęk w tym, że nie ma tam już nikogo, kto mógłby czerpać z jej błogosławieństwa. Być może chce w ten sposób uświęcić pamięć o tych, których już przy niej nie ma. Przed odejściem Marika dokonuje także odcięcia swojego warkocza, który następnie składa na grobie babki. Ścięcie włosów, w szczególności warkocza, to gest mocno symboliczny – najczęściej oznaczający utratę dziewiczej niewinności. Marika dokonuje więc aktu pożegnania ze swoją kolebką – opuszcza szamańską wioskę i już nigdy do niej nie powraca. Wioska ta staje się z kolei swoistym sanktuarium, pilnie strzeżonym za murami Zamku Messmera.
Z niejasnych przyczyn syn Mariki i jego wojska nie opuszczają Królestwa Cieni, pozostając tam na wieczność. Możemy domniemywać, że wszyscy świadkowie oraz sprawcy masakry Rogatych Przybyszów mieli być pozbawieni możliwości, by komukolwiek o tym opowiedzieć. Messmer jednak pozostaje wierny swojej matce, ani razu nie kwestionując jej decyzji. Postanawia on kontynuować swoją krucjatę w Królestwie Cieni, uznając że jego płomień musi strawić wszystkich, którzy nie są obdarzeni Złotą Łaską. Dlatego też jego armie, a także wielkie kroczące piece można znaleźć prawie we wszystkich zakątkach tej krainy. Królestwo Cieni zostaje skutecznie odcięte od Międzyziemia, a pamięć o nim na zawsze zatarta. I pozostanie tak aż do momentu nadejścia pewnego półboga uwięzionego w ciele dziecka.
Przeczytaj także:
Elden Ring – historia świata gry (wprowadzenie do lore)
Dark Souls – historia świata gry (wprowadzenie do lore)